Dzisiaj w pracy podchodzi do mnie staruszek i mówi, że potrzebuje program office. Pytam go, czy to ma być licencja roczna czy dożywotnia, a on mi:
-Panie ja mam prawie 90 lat, dla mnie roczna to praktycznie to samo co dożywotnia xD
Niezły śmieszek z niego ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zakupił kod, musiałem mu tylko większymi literami zapisać, skąd ma ściągnąć instalkę i poszedł do kasy. Bardzo sympatyczny
Ale prychłem. Kumpel opowiedział mi, że pewnego razu zjarał się w weekend, bo miał mieć wolne, ale po niecałej godzinie zadzwonili, że musi przyjść. Ten zrobiony jak samolot, zamiast odmówić, to poszedł. Co prawda zajęcie totalnie niewymagające, takie przynieś/podaj/pozamiataj na sklepie, przy pomyślnych wiatrach mógł nawet ze 3/4 zmiany gdzieś przebimbać na magazynie i nikt by się pewnie nie zorientował.

Stało się jednak inaczej.

Otóż przyszła klientka, która poprosiła o możliwość skorzystania
Miałem 16 lat, mieszkałem wtedy w małym domku z 3 sypialniami z mamą, tatą i siostrą
rodzice są surowi jak skysyn, bardzo chrześcijańscy
ja i moja siostra, mieliśmy swoje własne sypialnie
rodzice pozwalali mi mieć starego kompa w swoim pokoju, pod warunkiem, że obiecam im nie walić konia
wiem, to pojne
drzwi od mojego pokoju musiały być otwarte 24/7, rodzice sprawdzali moją historię przeglądania żeby upewnić się, że nie zejdę z właściwej
A'propos wykopu http://www.wykop.pl/link/3301257/prawdziwa-goscinnosc-podczas-sdm/

Dziś dowiedziałem się, że kumpel na dyżurze miał wezwanie do zasłabnięcia dziewczyny z jakiegoś kraju, która przyjechała na #sdm. Została sama w #krakow z siostrą zakonną, a ich grupa wróciła do miejsca noclegu do Wadowic. Uleczyli dziewczę w karetce ale zrobił się problem co z nimi zrobić. Godzina późna, busy nie jeżdżą...
Kumpel dał swój samochód, wsadził w niego praktykanta jako kierowcę i odwieźli w ten sposób zagubione
po polsku burka. Tak zwana pełna burka lub burka afgańska to strój zakrywający całe ciało, w tym również oczy, które są zakryte siatką umożliwiającą widzenie. W czasie rządów talibów w Afganistanie, burka była obowiązkowym strojem.

niquab to nie jest ani polskie słowo, ani nie pasuje tutaj bo mi chodziło o pełną burkę a nie chustę na twarzy. jak już, to hidżab a nie niquab :)
( ͡° ͜ʖ ͡°
1. Badź mno...
2. Miej zmiane od 4-12(budzik na 3:30)
2,5. Obudź sie w nocy
3. Odpraw codzinny rytułał pt. siadanie na łóżku i wymówienie słow: !"o kurtka na hok jak mi sie nie chce"
4. Wstań i zacznij sie ubierać
4.76. Przy ubieraniu butów zapaliła Ci sie czerwona lampka w głowie
5. PRZECIEZ KU*WA NIE ZADZWONIŁ BUDZIK
6. Patrzysz na telefon: 0:12


7. Uświadom sobie że spales raptem 1,5h a masz
Mirki, w szkolnych czasach podbazy byłem geniuszem zła i zemsty. W mojej podstawówce był mocno wkurzający chłopak z równoległej klasy, nie pamiętam już jego imienia, nazwijmy go roboczo Karol, bo chyba tak właśnie się nazywał. Był strasznym gburem i bucem, każdego ciągle wyzywał i wyśmiewał i na dodatek ciągle donosił na innych do wychowawczyni. No był generalnie bardzo nielubiany w naszym podbazowym środowisku. Jednego dnia przyszedł do szkoły z Gameboyem i Pokemonami.
Włosi i Bergamo xD

Tl;dr:


Mnie ten wypadek wcale nie dziwi:
Z 3 lata temu miałem dolecieć do znajomych na narty i po dniu dopinania spraw w #poznan lece spóźniony na lotnisko (Ławica #pdk), tam mnie już wywołują, wszędzie pusto, bez bagaży więc tylko przefrunąłem przez bramki, autobus mnie samego dowiózł jeszcze do samolotu i wchodzę już bez kolejki bo ludzie kończyli się rozsiadać.

ALE:

Lecimy lecimy jakoś tak bardziej 'temperamentnie'
Pobierz
źródło: comment_JefrFUg9KyLuW3weWg3RaY9zvS7RSvAe.jpg
Gurwa mircy, ale miałem sen. Od dawna nie zapamiętałem całego snu.
Otóż; tematyka wojenno-fantasy. Dołączyliśmy z kumplami, do grupy "dobrych" i mieliśmy powybijać wszystkich złych, gdy wszystko się udało i została nam tylko mała grupka, która się już poddała, weszliśmy do kościoła, gdzie okazało się, że ekipa do której dołączyliśmy, jest zła i aby ich zniszczyć małe dziecko, którym się opiekowaliśmy, dziewczynka, miała przeczytać fragment ewangelii. Niestety nie zdąrzyliśmy i uciekliśmy do
tl;dr


Kiedyś w podstawówce pan z matmy zapisał mnie na konkurs, kangur czy cholera wie co. Nie chciałem iść, byłem leniwy. Poza tym, konkurs byl w czasie codziennego dwugodzinnego wfu. Pech chciał, że wfista dowiedział się o konkursie i kazał mi opuścić salę gimnastyczną. No to z opuszczoną głową posłusznie poszedłem na konkurs, bo byłem dzieckiem XD Napisałem wszystko na #!$%@?, (a przecież pana Wiesia z blok ekipy jeszcze nie znałem). Oddałem
obczajcie to. mialem w liceum laske 9/10. spotykalem sie z nia caly miesiac xD pewnie spytacie czemu spotykalem sie miesiac z laska 9/10. tak naprawde byla by 10 na 10. i do tej pory bym taK uwazal gdyby sama nie zwrocila uwagi na swoj defekt. otoz miala palce jak parorowki. serio, wyobrazcie sobie laske 10/10 ktora ma palce jak serdele. ogolnie to byl typ swietoszka, lizankop bylo ale zlapanie za dupe juz
"Czekam na swoją kolej u fryzjera. Fryzjer ma chyba ze sto lat i pan, którego strzyże - też mniej więcej tyle.
- Panie, no jaja, Lecha Kaczyńskiego robią Wałęsą - mówi fryzjer.
- Buhuhuhu, nieże mnie pan nie rozśmiesza bo sie uchylę panu spod nożyczek i mi pan dziure wytnie.
- A z tym Franciszkiem to się chciał Rydzyk spotkać, a Franciszek: nie! A idże mi stąd bucu!
- I dobrze, bo
xD siedząc na kiblu podszedł do mnie pająk (skurczybyków pełno w łazience o tej porze roku), bodajże Kątnik większy, i tak sobie myśle co odwali nasz koleżka a ten się odwrócił machnął odwłokiem i zesrał się na moich oczach, se myślę nie będę gorszy i też to zrobię, no i tak zdobyłem kompana XD #coolstory #truestory #srajzwykopem
Pobierz
źródło: comment_XXSLUzFCZUWziCXA2dPLkmHpVRXfjFps.jpg