@Vladimir_Smirnoff @PieronWoBistDu No ale jesli wyjdziemy z założenia [(1), że działania wojenne prowadzone w Iarku spowodowały destabilizację w regionie i w efekcie powstanie ISIS]. To moralnie ponosimy odpowiedzialność za to, że uchodźcy[(2):nie wiemy czy nimi są]uciekają ze swojego kraju i powinniśmy ich przyjąć. Oczywiście o ile założenia (1) i (2) są prawdziwe. Mam przekonanie graniczące z pewnością, że osąd swój opierasz na tym co przeczytałeś w internecie i głębiej tego nie analizowałeś.
#coolstory
#rosja nie przestanie mnie zaskakiwać. Organizowałem we Wrocku koncert dla amerykańskiej kapeli 100 Onces tuż przed ich wyprawą do Ukrainy i później do Rosji i to co im się przytrafia jest wręcz nie do uwierzenia. Najpierw nie pozwolono im wjechać vanem na brytyjskich blachach do Rosji, więc przeszli z całym sprzętem (perka, kolumny, wzmacniacze itp.) przez granicę, gdzie zamówili sobie nowego busa. W samej Rosji poza typowym kimaniem u różnych dziwnych
Mirki, poznałem kilka miesięcy temu fajny #rozowypasek dla mnie ideał piękności 11/10. Wszystko było pięknie za kilka dni mieliśmy już razem zamieszkać. Był tylko mały problem... ona miała lewackie poglądy. Ja zawsze jej mówiłem że #korwin jest dobry i dzięki niemu Polska stanie się bogatym krajem, a ona się ze mnie śmiała, mówiła że jestem oderwany od rzeczywistości, a Korwin to chory psychicznie człowiek. Myślałem że po kilku #sexy przesiąknie moimi poglądami
Przed studniówką samorząd klasowy obsrał się ze strachu przed "facetką od przyry" gdy dowiedział się, że na liście partnerek do tańczenia poloneza przy moim nazwisku figuruje puste miejsce. Nie mając nic do stracenia, stwierdziłem że oni mają kogoś znaleźć, bo ja nikogo nie zaproszę. I tak z braku laku znaleźli mi najładniejszą dziewczynę z rocznika niżej. Co prawda na żadnej próbie ani na studniówce nie zamieniłem z nią żadnego słowa.
#coolstory #
Bądź mną
korpopraca
stuleja lvl 29
#przegryw, nigdy nawet nie trzymałem ale…
…ale jestem #pankierownik i jedna podwładna (femerise 2/10) chyba chce mnie wyruchać w nadziei na awans
nadzieja płonna bo ak na prawde #!$%@? moge, ale nikt normalny nie tknie tego pokemona kijem, co tu mówić o benizie
zaraz po pracy jedziemy całym działem na weekendowe szkolenie do Malborka
od tygodnia boner.exe bo to się stanie dziś lub jutro lub
@OldFuckinPyroRex: Tu. Chyba, że w tym korpo dziura dolna pomiędzy kabinami ma 80 cm wysokości bo inaczej nie dałoby rady...

WIELKA WŁOCHATA I PRYSZCZATA DUPA NA MNIE ŁYPIE OCZKIEM

DUPSKO W SZCZELINIE NO #!$%@? NIE xD
co ta kałdziupla tak pulsuje, co ten koleś tak stęka, nie umieraj ziomuś życie jest piękne
WNET
O #!$%@? NIE WYTRZYMAŁ
KAKA ZIOMKA ZMIENIŁĄ SIĘ W WROTA PIEKIEŁ
DEMON UCIEKŁ
RZADKA SRAKA WALI JAK Z
O kurde, Mireczki, co się dziś #!$%@?ło w #lidl

Jakaś pani Grażynka robiła zwrot kołdry, trwało to wieki, bo kierowniczce nie chciało się przyjść.
Nagle Karinie, drugiej osobie w kolejce, przypomniało się, że potrzebuje jeszcze czegoś tam, więc poprosiła o przysługę swojego konkubenta, Sebastiana. Sebastian jest dżentelmenem, więc poszedł szukać.

Po minucie wraca Seba. Bardzo przeszkadzał mu karton, obok którego przechodził, więc #!$%@?ł go z kopa, rozsypując rolki folii aluminiowej. Okoliczne Grażynki
Znajomego zatrzymała policja kiedy pił piwo w parku. Liczył, że może się uda wykręcić więc zaczął zagadywać:

"Panowie, ja rozumiem, że nie można pić w parku, ale z drugiej strony gdzie jest ktoś pokrzywdzony? Kiedy ktoś komuś coś ukradnie albo ktoś się z kimś pobije - sprawa jasna. Ale tutaj? Nikogo nie ma w okolicy, jestem cicho, jest późno, na dobrą sprawę nikogo tym nie skrzywdziłem."

Policjant:
"Skrzywdził pan Rzeczpospolitą"

Mandat przyjął
Największy strach mojego dzieciństwa to album ze zdjęciami (całości i detali), tryptyku Hansa Memlinga "Sąd Ostateczny". Za gówniaka przejrzałam go sobie...raz. Nic mnie tak nie wystraszyło jak ten koleś na zdjęciu. Nie wizja piekła, wiecznego potępienia, ale te skrzydlate małpoludy. Bałam się nawet patrzeć na zamknięty album i jak brałam coś z półki z książkami nigdy nie patrzyłam na miejsce, w którym stał. To był mój numer jeden na liście strasznych rzeczy
źródło: comment_3RbxmMv0c9HYx1XrV54z131p1xY2d3Tg.jpg
Rybiki cukrowe - szanuję tych nieszkodliwych #!$%@?ów. Przede wszystkim za ich poczucie przyzwoitości, kilka przykładów:
- pokazują się w mojej łazience tylko w późnych godzinach nocnych, gdy zazwyczaj śpię i nie korzystam z niej,
- jak już jednak chcę skorzystać to grzecznie #!$%@?ą do najbliższej kryjówki tak aby nie wzbudzić we mnie poczucia dyskomfortu,
- nie zostawiają po sobie syfu, rano nie ma żadnych śladów po ich nocnych wycieczkach (nie roznoszą też
źródło: comment_CURc35tQhSOZSv0SYyFkZvB9mD9KbHyL.jpg
@goferek:
@Jakub_Puchatek: to bardzo stara ewolucujnie gałąź - owady bezskrzydłe. (mrówki nimi nie są, królowe latają).
są na ziemi od milionów lat, bo najwyraźniej nie wchodzą nikomu w drogę. więc raczej wytępić ich się nie da.
ja je lubię, w tym sensie, że mnie nie #!$%@?ą. nigdy żadnego nie widziałem poza łazienką itp.
to już bardziej #!$%@?ą mnie muchy, budząc mnie rano, siadając na twarzy albo na jedzeniu.
rybiki w
Mirki, opowiem Wam moją historię z siłownią. Tl,dr ni ma bo nie i #!$%@?.
Dawno dawno temu, kiedy chodziłem jeszcze do gimbazy i byłem małym spaślakiem, postanowiłem z moim kolegą zacząć chodzić na siłownię. Ja chciałem schudnąć, a on szukał jakiegoś sportu, który go wciągnie.
Początki oczywiście były #!$%@?; ćwiczyliśmy jak sieroty, losowe treningi, losowe serie z losową liczbą powtórzeń. Jednak mimo to nie brakowało nam samozaparcia i wytrwale trenowaliśmy.
Z czasem
Takie #coolstory zasłyszane od cumpla:
"Za czasów szkolnych, lat temu ze 20. W technikum, 1 kl. Nauczycielka pyta czym zajmują się wasi rodzice. Uczniowie odpowiadają, że praca w fabryce, piekarni, kierowcy itd. I jeden taki Szczupak, Szczupak na niego wołali, ze wsi był. Takiej z prawdziwego zdarzenia, typowej polskiej wsi, do nauczycielki mówi że łociec firme ma. Wszyscy paczały na niego, bo bogaty. Nauczycielka pyta, a ile osób ta firma trudni?
-
No elo mircy!
Trochę sobie zrobiłem ostatnio przerwy od mirko, wracam tylko na chwilę, bo mam małą historię.

Taka sytuacja, trochę #coolstory, trochę #sadstory.
Jakiś czas temu rozstałem się z jedną laską (związek trwał trochę). Utrzymuję z nią jeszcze resztki kontaktu, trochę pewnie jestem #przegryw, niech wam będzie.
Laska się do mnie odzywa niedawno i zagaduje, czy bym jej trochę hajsu nie pożyczył, bo jest w biedzie. Dobry ze
źródło: comment_hbEYWeTQ4f6e3JqhmrECOSfzH1hFKKiU.jpg
Odnośnie tej całęj sytuacji wokoł imigrantów jaka panuje, przypomniała mi historia jak pracowałem z kumplem we francji
na produkcji/rozbiorze mięsa ogólnie praca typowa fizyczna. Pracowaliśmy z turkami, marokańczykami, portugalczykami, francuzi też.

Mieliśmy we 4 polaków szafki w szatni przy sobie, nie wiem jakoś na początku sie nas bali, jakby jakaś mafia rosyjska przyjechała, murzyny i turki obchodzili naszą wnęke z szafkami szerokim łukiem jak gadaliśmy na przerwie tam ( ͡° ͜
Gadam wczoraj z tatą, temat: lampki biurkowe. Mówię, że mam taką, ale żarówka mi się spaliła. Tata, że ma taką samą i u niego to samo. Dzisiaj wraca z zakupów, kupił trzy nowe żarówki (jedna na zapas). Ok, dzięki, idę wymienić. Wyciągam lampkę, ale okazuje się, że to inny typ żarówki i nie pasuje. Wyciągam starą żarówkę i mówię to tacie pokazując obie żarówki - "o cholera, nie zauważyłem, no trudno, potem
1. Idź do Auchana.
2. Szukaj odpowiednich żarówek i przeglądaj pudełka na regale.
3. Obok jakiś Janusz przegląda jakieś kabelki czy inne pierdoły.
4. Janusz na pełnej wyjebce puszcza 10-sekundowy pierd, zmieniający swój ton 8 razy.
5. Czujesz się jakbyś dostał gazem pieprzowym w mordę a twój nos chce się złożyć w czaszkę niczym podwozie startującego samolotu.
6. Szybko chwytasz to co miałeś kupić i z piekącymi oczami ewakuujesz się z miejsca
źródło: comment_4PUZIFItOPOpPSGksm33UKGWVKCPBPX0.jpg
Takie story
Pewną firmę wykupiła korporacja. Firma miała na krajowym rynku internetowym decydujący udział w świadczeniu pewnego typu usług. Usługi świadczyła za pomocą aplikacji, której korzenie sięgają do #php 4 i jest koszmarnym poplątaniem z pomieszaniem wszystkich pomysłów deweloperskich z ostatnich 10 lat oraz exemplum "wskaż 5 najgorszych praktyk". Wizualnie też wygląda z dupy, a kod HTML ma jeszcze gorszy niż php (tabelki tak bardzo).
No ale korporacja postanowiła zastąpić tą aplikację
@Elveen: programista nie napisze testów jak mu nikt nie wytłumaczy co dokładnie aplikacja ma robić. a nikt mu nie wytłumaczy jak projektant nie wie dokładnie co miał "skopiować" ze starego systemu. a nie wie, bo pewnie połowa starego systemu jest nieudokumentowana. itd. itp. więc w mocy zostaje "działa, nie ruszaj" :)
@singollo: dokładnie jest tak jak napisał @Darjo tu problemem jest zarządzanie wymaganiami i poprostu ważniejsze jest co a nie jak. I zaoranie starego i wdrażanie nowego zwykle kiepsko się kończy bez kompleksowego zarządzania wymaganiami. Netscape się na tym przejechał- postanowili większą część projektu zrobić na nowo. Przez co padł na ryj i zbankrutował zamiast użyć sprawdzonych modułów.( Ale na jego gruzach powstała mozilla ). Dla mnie windows jest przykładem softu który
Mam kumpla, który ma bardzo chorego brata, chory psychicznie (nie agresywny)
Leczy się całe życie, non stop na tabletkach w swoim życiu zaliczył dokładnie ....21 pobytów w szpitalu.
Teraz zmarła im matka (ojciec ponad 15 lat temu)
Ta matka i ten ojciec przepracowali całe życie na kolei.
Gdy zmarł ten ojciec, to matka kumpla przeszła na emeryturę męża, bo była większa i tak sobie żyli, gdy teraz się jej zmarło, to dostali
@wodzu_twardy_pal: Bo ten przypadek pasuje mi albo do renty socjalnej albo rodzinnej.
Te dodatkowe pieniądze to chyba dodatek dla sieroty zupełnej. Ale on dotyczy tylko rent rodzinnych.
Więc wygląda na to, że wnioskował o socjalną.
Teraz już nie ma rent na stałe. Maksimum na 5 lat. Jeśli lekarz dał na 2 to znaczy, że chłopak jest w dość ciężkim stanie i prawdopodobnie (oby nie) za te 2 lata dostanie orzeczenie o
#coolstory #pasta #niemoje #starealezawszesmieszy

"A więc poniedziałek, 10 rano jedna ze stacji benzynowych w Kielcach. Zatankowałem samochód wbijam na stację, nic nadzwyczajnego. Ochroniarz popija poranną kawę, elegancka pani w szpilkach płaci przy kasie za zatankowane wcześniej paliwo. Podchodzę do kasy, płacę, odwracam się i nagle wchodzi on. Człowiek, którego styl bycia od razu można poznać, styl życia Andrzeja. Zaś wygląd ów Pana można opisać jednym prostym stwierdzeniem, typowy Janusz. Siwy wąs, kamizelka
#opowiescizeszwecji ciąg dalszy

Dzisiaj odbyłam rozmowę z 2 Afgankami. Rozmowa o tym jak długo w Szwecji, czy lubisz ten kraj blablabla. Oczywiście odpowiedź Afganek była następująca:
- Nie, nie podoba mi się w Szwecji. Chcemy jechać do Niemczech, bo tam więcej pieniędzy dają, ale na razie musimy zostać tutaj.

Obok mnie siedziała Niemka i wybuchnęła gorzkim śmiechem...
Poza tym powiedziała (już bez Afganek), że Niemcy są przeciwni, tylko boją się protestować, bo
Właśnie byłem świadkiem sytuacji, w której karetka na sygnale stała na jednopasmowej drodze jednokierunkowej. Jadące auta bez problemu ją mijały najeżdżając na niezbyt wysoki krawężnik. Wszystko bez problemu... do czasu aż pojawiło się #prawilnebmw: stara, dresiarska beemka warta 4k zł z subwooferem za co najmniej 6k, aby wszyscy wokół słyszeli "umc umc umc" na przemian z "elo #!$%@? joł #!$%@?ć psy". Okazało się, że obniżenie zawieszenia nie było takim dobrym pomysłem,
źródło: comment_l0aEThPlwOc8D61oJS9CollIJ6rA6MAc.jpg
@rss: zdarza się najlepszym ale beka zawsze jest. ojciec mi opowiadał jak wyprowadzał na spacer Nissana 300ZX i wyjeżdżając z podwórka skręcając w lewo puścił nieco szybciej sprzęgło. chcąc nie chcąc musiał jechać w prawo ( )
@zolwixx: w ogóle mam jakieś szczęście do oglądania porażek sebixów w starych beemkach. Kiedyś widziałem jak koleś na skrzyżowaniu chciał wyjechać z podporządkowanej driftem, ale obróciło go i zablokował ruch. Jak to opisałem na mirko to zostałem zaatakowany przez wykopowych fanów beemek. xD
Maszyna do kawy sie zepsula.Brytyjczycy zamarli.Wydawalo sie ze w radio slychac komunikaty o ewakuacji a w oddali niesie sie dzwiek dzwonow.Ambulansy dostojnie odwozily zmarlych do kostnic.
Ale pojawila sie nadzieja do pokoju na zebranie weszlam ja. Z kawa w reku. Widzac oczy Brytoli i blagalne prosby o kawe szeptane przedsmiertnym szeptem. Ok, zrobie Wam. Maszyna zepsuta wiec biore saszetki z kawa z maszyny, rozrywam sypie w kubki, zalewam i niose sierotom proper