Byłem ostatnio na kajakach. Trasa zrobiona, na miejscu czekamy z jakąś drugą ekipą na szefa, który miał przyjechać po nas i kajaki. Ekipka sobie waliła przez ten czas browary i w końcu przyjeżdża gość. Pakujemy kajaki, wszystko git i nagle wyskakuje jakiś różowy i gadka w stylu
- Proszę o dokument, że wszystko zostało oddane w dobrym stanie bez uszkodzeń
Facet zaskoczony
- Ale wszystko jest w porządku
- Ale ja proszę o dokument bla bla
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedyś, pamiętam, Sebki uratowały wykopaliska archeologiczne pod budowę autostrady, na których pracowałem (pod Wolinem gdzieś, budowa ekspresówki Szczecin - Świnoujście). Nie 'za darmo' oczywiście, bo oni też tam pracowali jako robotnicy, gdyby wykopaliska zostały zniszczone, oni nie mieliby pracy. Otóż któregoś dnia przedstawiciel Sebków i miejscowych meneli, którzy też tam zawijali łopatami, przyszedł do nas, młodszych (nie do kierownika), że kolesie z innej wioski się zbierają i mają przyjść wieczorem rozwalić nam
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Fevx bo primo Sebki swój honor też mają, voto to moje rejony wyspę Wolin znam jak własną kieszeń a tercio most nad Dziwną stawiała firma w ktorej pracuje (i projektował) mój kuzyn ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Siedzi sobie człowiek na wakacjach na greckiej Riwierze, wiadomo all inclusive wiec jak typowy polak, cebulak trzeba walić do ryja piwko od rana. Po 4 kolejnych, czujesz ze pęcherz domaga się spotkania z naturą. Patrzysz na basen...pełny, nie ma gdzie nogi włożyć a gdzie dopiero upuścic trochę żółtej ambrozji. Do pokoju hotelowego daleko, nie chce się iść. Palmy? Jeszcze coś mnie tam u-------i. Niechętnie wiec wybieram opcje numer 3, czyli barową toaletę.
Cuntenti - Siedzi sobie człowiek na wakacjach na greckiej Riwierze, wiadomo all inclu...

źródło: comment_GmQ8kZYYSxizPxVTc3yb3RISddk9wS1X.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Nie tak dawno zacząłem wychodzić z dystymii - w końcu po latach wegetacji zdecydowałem się na leczenie psychiatryczne z dość dobrym skutkiem, wybrałem się całkiem sam na pewien psychodeliczny festiwal - Ozora, aby w końcu mieć coś z życia. Piękna sprawa, że na takim festiwalu można wreszcie zobaczyć ludzi bez masek, które noszą na co dzień - nie ma problemu żeby się zwierzyć ze swoich problemów, nikt cię nie
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Nie tak dawno zacząłem wychodzić z ...

źródło: comment_svvI9y3IGpGbXs55vgBQsCo0Ac36k07e.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dwie dziewczyny (12 lat) Zostały same w domu.Miały na imię Kaśka i
Marika.Chciały przywołać ducha więc jak była noc wzięły świecę i pod
stołem zaczęły przywoływać ducha.Nagle objawiło im się dziecko bez
źrenic i zaciągnęło Marikę do kuchni słychać było
jak dziecko igły i szpitaly i dźgało tymi przedmiotami dziewczynkę
kiedy dziecko ją zabiło Marika powstała jako duch i 3 razy powiedziała
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Bądź przedstawicielem handlowym. Trzymaj dietę bo grubcio. Bez jedzenia w trasę, o 11 drugi posiłek. Omiń Orlen z pysznymi hot dogami bo to syf i tam jest nie wiadomo co, a w ogóle to schudnij i nie jedz tego grubasku. Zajedź do biedry służbowym rydwanem, odziany w strój roboczy koszula marynarka, czyste i pachnące świeżą łąką i dzięcieliną pałą. Wieczorem sporty więc białko się przyda - sałatka meksykańska z tuńczykiem i bułka,
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@black_mayonnaise: Sam robiłeś sobie trasówkę czy dostałeś od pracodawcy?
pytam bo jestem w trakcie robienia swojej trasówki i kombinuję jak do tego podejść żeby było w miarę poprawnie logistycznie.
Może masz jakieś doświadczenie w tym temacie to chętnie posłucham.
  • Odpowiedz
@Gronie: Trasówkę ogarniam sam, klientów też szukam sam. Dzwonić i brać po kilku dziennie, zależy od branży i kim rozmawiasz. Zazwyczaj trasy po 300-500 km dziennie i 5-7 klientów. A ustawianie różnie - czy masz spotkania umówione na godziny czy po prostu masz zajechać w ciągu dnia. Najlepiej pojedź i nie martw się że nie masz wszystkiego idealnie zaplanowanego bo nie da się wszystkiego ogarnąć. Możesz zacząć od najdalszego punktu
  • Odpowiedz
Byłem sobie dziś z loszką w Decathlonie, gdyż chciała sobie wybrać ciuszki do biegania.
Wchodzimy do sklepu i już od pierwszego rzutu okiem go zauważyłem - kilkuletni dzieciaczek z------------y po sklepie z gałą i drący się wniebogłosy - standard jak na Decathlon. Olałem.

Loszka wybiera ciuszki, ja oczywiście przytakuję, że tak, ładne, pasuje ci, przewiewne na pewno. Idziemy do przymierzalni.
Ona się chowa za kotarą, mówi żebym trzymał i nie podglądał jak przymierza stanik. No
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pamiętam jak byłem jeszcze małym Januszkiem, ale już kanapowym specem od sportu, kłóciłem się z chłopakami na boisku, że w trójskoku pierwsze dwa wybicia są z tej samej nogi, byłem sam przeciwko milionom, ale wpadłem na genialny pomysł aby iść do wuefisty, pan w dresie popatrzył na mnie i powiedział "no coś ty oni tam skaczą po 17 metrów, to jak mogą wybijać się dwa razy z tej samej nogi" #coolstory
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

w związku z
http://www.wykop.pl/wpis/19054285/co-ja-odwalilam-odkad-pamietam-nie-moga-byc-u-mnie/
przypomniało mi się #coolstory z czasów licealnych.

mieliśmy znajomego ziomka, który mieszkał w kawalerce. Chłop utrzymywał się z grania, organizowania koncertów rockowych w mieście, montowal klipy wideo do muzyki, ogólnie #muzyka #metal Dla nas, małych brudasów, był przeć to jak Bóg i często wbijalismy do niego na chatę posłuchać muzyki i robiliśmy imprezy suto zakrapiane jabolami.

Facet
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

< Spora domówka w dużej chacie z basenem dwa tygodnie temu
< Znajduję najbrzydszą dziewczynę na imprezie
< Dla mnie bez różnicy, jestem pieprzonym zwierzakiem
< Prowadzę ją po schodach na górę i rzucam na kanapę
< Cała impreza na dole nasłuchuje co robimy
< Zaczynam lizać jej twarz, szyję; lizę po całości
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sanderus: Kumpel jak raz wyszedł z imprezy w podobnym celu to wrócił po 15 min cały roztrzęsiony bo jak wyszedł z lokalu to zaczęło jechać za nim jakieś auto po czym go dogoniło a z okna wychylił się jakiś typek popatrzył po czym stwierdził " to nie on jedziemy dalej". Ty byłeś świadkiem jak ktoś inny sie bawi ( ͡° ͜ʖ ͡°) a kumplowi prawie wklepali
  • Odpowiedz
Co o-------m, miszcz nieogaru.

Wychodzę wczoraj rano na pkp, ot 4km spacerku z torbą i psem, skacowany czy może bardziej zmęczony po weselu i poprawinach, umieram ale dam radę.

Wsiadam do pociągu i nagle olśnienie, bankomat k----u miałeś odwiedzić. No nic, zapłacę kartą, XXI w. w końcu. Oczywiście nie można. No nic, szybki plan: płace dychą którą mam, wysiadam w następnej wiosce, szukam kogoś kto dowiezie mi kasę i czekam na następny
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

zapłacę kartą, XXI w. w końcu


@wankiel: jest XXIw, nie ma problemu żeby kupić bilet przez internet z komórki i potem go tylko wyświetlić na telefonie
  • Odpowiedz