Ostatnio ktoś pisał o "śmierci za życia " - żeby się nie poddawać i inne takie smęty.
Oczywiście NIE chodzi mi o życie dosłownie, tylko w sensie odrzucenie walki o życie "sukcesyjne" czyli naprostowanie życia do życia normistwa XD
Wyjaśnijmy coś sobie:
1 - "Śmierć za życia" nie jest żadnym wyborem przegrywa, to on zostaje na to skazany przez społeczeństwo.
Co oznacza że walka "o życie" nie ma dla takich osób sensu, ale tego oskariat i
Oczywiście NIE chodzi mi o życie dosłownie, tylko w sensie odrzucenie walki o życie "sukcesyjne" czyli naprostowanie życia do życia normistwa XD
Wyjaśnijmy coś sobie:
1 - "Śmierć za życia" nie jest żadnym wyborem przegrywa, to on zostaje na to skazany przez społeczeństwo.
Co oznacza że walka "o życie" nie ma dla takich osób sensu, ale tego oskariat i



























Kazdy kto ma mozg i oczy to po rozpoczeciu 1 jakichkolwiek relacji spolecznych w zyciu od razu zauwaza blackpilla
To nie jest cos w co sobie mozna "wierzyc" bo blackpill to po prostu tyle ze ludzie atrakcyjni maja latwiej i tlumaczenie czemu a nie takie akurat np proporcje sa atrakcyjne a to ze wy sobie dorabiacie teorie ze uuuuu mam