@mirko_anonim: Znam te wszystkie teksty doskonale. Ten o pokornym cielęciu czyli najbardziej żenujący, matka tłukła mi do łba najczęściej. I kim się stałem? Starym przegrywem z poczuciem zmarnowanego życia ( ͡°ʖ̯͡°)
@mirko_anonim: Cierpieć, ten świat to piekło, nie ma co się tutaj doszukiwać sensu, ta planeta to jedno wielkie piekło, w którym jesteśmy hodowani. Nie odnajdziesz tu odgórnego sensu.
@mirko_anonim: generalnie zauważyłem, że najlepiej żyje się moim znajomym, którzy są NPC, czyli nie interesują się za bardzo niczym, nie są najinteligentniejsi i robią defaultowe czynności życiowe. Mają pracę 8 godz dziennie + dziecko, więc nie mają za bardzo czasu na nic więcej, oglądają Dzień Dobry TVN, Wojewódzkiego, wieczorami Hotel Paradise i są szczęśliwi, bardzo im zazdroszczę. W ogóle zazdroszczę ludziom, którzy potrafią znaleźć sobie zajęcie, które zajmie im czas
@mirko_anonim: Od zawsze lubiłem coś tworzyć. Lubię modelarstwo i od kilku lat gram w planszówki. Zacząłem sklejać figurki bohaterów i potworów z gier i malować je. Lubię jeździć na rowerze poza miastem, pojechać autem rano w góry i wrócić wieczorem. Wieczorem zamiast telefonu książkę w klimatach fantasy lub SF.
@mirko_anonim: ok oski, łatwo się gada, ale wy normicy nie rozumiecie tego, że ktoś boi się cały czas, ma lęki i paranoję, eksploracja świata to ostatnie o czym taka osoba myśli a raczej nie myśli o tym.
@NevermindStudios ehehehhe z wszystkim tak miałem, tylko grzecznie siedź na chacie, miej dobre oceny i nie sprawiaj kłopotów
impreza z kolegami? Po co, siedź bezpiecznie w domu, kto wie co tam się wydarzy. Sporty walki? Nie, bo to tylko obijanie mózgu. Można mnożyć przykłady i zaprzepaszczone szanse na zdobycie social skilli I pewności siebie...
@NevermindStudios: cope. prawdziwych przegrywów nikt nigdzie nie zaprasza ani nie chce, uciekają w swiat ksiazek/gier/nauki z powodu niekompatybilnosci z rzeczywistością, a nie odwrotnie.
@mirko_anonim: op odkrywa statystykę na nowo po raz 999. Jak dasz ogłoszenie matrymonialne ze swoją facjatą do tvp1 po wiadomościach i zobaczy go 1mln kobiet to się znajdzie i ze 100 chętnych albo więcej. Liczy się jednak prawdopodobieństwo. Chad pijany i niedomyty wracający z imprezy nad ranem zagada 3 losowe laski i już ma związek. Przegryw 4/10 może tryhardować 10 lat i dopiero dwusetna poznana kobieta pozwoli mu na coś
@mirko_anonim: No i super. Tylko nie sztuka jest jednak poznać kobietę tylko doprowadzić do tego żeby chciała się spotykać i to nie w celach koleżeńskich.
Porównywalnie się posunąłem przez ostatnie 4 lata... Nawet jeśli się jeszcze kiedykolwiek w życiu odbiję z #depresja, to i tak mój prime time już dawno za mną. W ogóle czuję się jak emeryt
@Archaniol_bo_rzyga_bryje: jakiś czas temu wstawiłem zdjęcia z 2014 na portale randkowe i 3 ulane bulwy napisały w ciagu miesiaca i jedna z dzieckiem, pisałem też do przecietnych julek na 10 to 2 odpisały ale rozmowy kończyły sie pod kilkunastu minutach na drugi dzien nie było odzewu, żadna nie ciągnęła rozmowy bo pewnie chadom ciągły ale knage w tym czasie
@mirko_anonim: ale to nie nasza wina, że jesteś nudną osobą xD. Co do dzielenia tych kosztów na pół to: xD - widać, że nigdy w związku nie byłeś i nie kumasz, że z laską u boku schodzi dużo więcej hajsu na różne rozrywki, wyjścia, itd. niż zaoszczędzisz na tym, że razem mieszkacie
@mirko_anonim: dobry goj, dobrze zaprogramowany. Nie masz innego wyboru. Teraz jeszcze tylko wykup premium gold. Dla ciebie nie zmieni to nic, ale kilku nowojorskich miliarderów stanie się odrobinkę bogatszych.
@mirko_anonim: ja na takie elitarne zawody od wczesnej dwudziestki zrozumiałem że jestem za głupi. Niby coś o komputerach wiem, swego czasu grzebałem, coś programowalem. Jednak na programistę 20k zwyczajnie brakuje mi IQ. Dlatego zabardzo nie wracam myślami do przeszłości co by było gdyby, jeżeli chodzi o życie zawodowe. Mam pracę zdecydowanie powyżej minimalnej i jest git.
@mirko_anonim bo życie nie ma sensu. W gruncie rzeczy twoje przemyślenia są po części związane z judeochrześcijańskim resentymentem spowodowanym brakiem większej meta-narracji (to zresztą nie jest nic odkrywczego co piszę, bo już Nietzsche zajmował się tym zagadnieniem).
Z drugiej stron, dlaczego potrzebujesz sensu do uzasadnienia swojej egzystencji, nasza rzeczywistość nie jest mistycznym i natchnionym miejscem, w którym pod koniec drogi czeka cię górnolotny morał.
@mirko_anonim: Dlatego trzeba być dla siebie samego najlepszym kompanem i nie liczyć na innych, a jak sie trafi jakiś fajny ziomek przy okazji to tylko na plus a jak nie to trudno
@Geralt678: jestes 4/10 i co chwile masz spotkania które i tak nic z tego nie wynikają to jest hit wykopu chyba zdjecię masz nie swoje skoro sie godzą na spotkania :D
@Geralt678: Natura. Też znałem takie panny co narzekały że ich ogry się nie myją, nie sprzątają wokół siebie i ogólnie srają pod siebie ale mimo to nigdy nie zerkną na spokojnego ułożonego zadbanego mireczka