Mieliśmy wszystko. Kioski ruchu i urzędy pocztowe. Wystarczyło to połączyć gdy oba były na skraju i ucywilizować tworząc nowoczesne punkty usługowe zamiast odwalać jakieś farmazony...
@Anaheim: Ba więcej. Było coś takiego jak skrytka pocztowa którą przy dozie wyobraźni szło w odpowiednim czasie transformować w swoisty Paczkomat. Skrytka Pocztowa to była tak charakterystyczna nazwa, że wręcz nadal mogła ta nowa usługa funkcjonować jako Skrytka Pocztowa™. Nie byłaby to może maszyna pod





















@mdef: Ja bym poszedł jeszcze dalej. Parafrazując z opisu wykopaliska to cały rynek usług jest niezsynchronizowany z realiami rynku pracy. Dla pracujących 9-17 praktycznie nie ma szans nic załatwić w miejscach które może i bywają otwarte i 10 godzin, ale otwarcie o 8 do 18 daje absolutnie minimalny margines na załatwienie czegokolwiek przed/po pracy bardzo wielu osobom.