W pewnym sklepie w Ostrowie pracuje taki sympatyczny Pan . Wysportowany brunet o piwnych oczach. Do tego śliczna twarzyczka. W mojej ocenie zdecydowanie 10/10 would talk to. Dziś postanowiłam, że zacznę robić pierwsze kroki w kierunku wyrwania tego mężczyzny. W domu zebrałam wszystkie drobniaki (1 i 2groszówki) i pojechałam na polowanie. Przy kasie wzięłam lizaka za 70gr i Adam (wiem, bo ma plakietkę z imieniem na bluzie) nabił lizaka na kasę i
@RdzaSpi: jakby odwrócić płcie to tak działają piwniczne wykopki. Bądź piwniczakiem, nie umiesz wyrwać d--y, więc robisz g---o, które tylko laskę w-----a. Zwal winę na swoją paskudną mordę albo na wzrost < 180cm i zamiast na to, że jesteś z-----y. Zostań redpillersem.
@gruby2305: I dlatego nie mam zamiaru zmieniać mojego benzyniaka z silnikiem 2.0, bez udziwnień, bez turbo, bez downsize'ingu. Co prawda rocznik 2008 czyli już ma 14 lat, ale mam z nim zero problemów, tylko leję benzynę i naprawiam standardowe rzeczy wynikające ze standardowego użycia.
@amstaf01: dev here, pracuję w scrumie i w sumie to go lubię. Czy uważam, że scrum jest dobry? Średnio, bo poradnik zwany scrum guide opisuje to jak scrum wygląda, jakie są role, artefakty i wydarzenia, ale opis metodyki w tym dokumencie jest przeciętny, ponieważ na jego podstawie można wdrożyć scruma nie rozumiejąc podstaw zwinności. Takie coś wygląda jak scrum, ale często nie ma sensu. Tak naprawdę w całym tym agile
@amstaf01: i dodam, bo zapomniałem. Najważniejsze jest to, żeby developerom oddać odpowiedzialność za rozwój. Często w firmach stosuje się scrum, ale developerzy dostają dokładnie opisane, gotowe tickety do zaimplementowania. Przy takim podejścu scrum nie ma sensu. Bo gdzie tu niepewność, skoru wiadomo co trzeba zrobić?
@Wciongbankowy: o jakich spotkaniach mówisz? Na 2 tygodniowy sprint mamy planning, review i retro, które trwają mniej niż dzień roboczy. Ale chyba jednak są potrzebne? W końcu warto wiedzieć, czy to co zrobił zespół ma sens, czy sposób pracy zespołu ma sens i co zespół będzie robił przez następne 2 tygodnie? I jakby się zastanowić, to członkowie zespołu decydują. Jeżeli więc sposób pracy się nie podoba programistom, to na c--j
S8 na odcinku #warszawa to najbardziej z-----a trasa ever. Czy ktoś wie z czego wynika jej upośledzeni? Ciagle jakieś wypadki. Korki po kokardę. Jest jakaś koncepcja w-------a ciężarówek z tej trasy?
@Zjadlem_Babcie: są korki, bo jakiś debil zaprojektował pasy, które się kończą, zmieniają się w zjazdy i ludzie muszą zmieniać. Gdyby były tam 3 stałe pasy do przodu i sensowne zjazdy, byłoby znacznie lepiej.
Ich wypieki przygotowywane są z ogromną starannością i sercem. Nie ma tu mowy o masowej produkcji. Każdy bochenek chleba wytwarzany jest ręcznie, nierzadko przez kilkanaście godzin. Piekarnie rzemieślnicze są jednak w coraz gorszej sytuacji. Wszystko przez rosnące ceny surowców i źródeł...
@malymiskrzys: 150 to przegięcie o 10 razy. W piekarni rzemieślniczej obok mojej chaty bochenek kosztuje 10 - 15zł. Drogo. Natomiast smak jest niesamowity, bo to prawdziwy chleb, więc sobie czasami pozwalam.
_"Radek na prezydenta". "PISie dyplomatołki psujo nam relacje z USA". Przyszła para prezydencka - (Radzio z Applebaum leży w przedziale pociągu)" xD
Pamiętacie, jak opłacane trolle z PO zachwycały się Radziem? Pamiętacie, jak Radzio przynajmniej raz w tygodniu używał słowa "dyplomatołki" na twiterze xD?? Kto mieczem wojuje od miecza ginie XD I jeszcze ten damage control z memami rano, dzień po komentarzu Radzia xD
Przez 8 lat, Pisiory nie narobiłi takie wstydu, jak
Nie mogę z tą dzisiejsza modą XD Jakieś 7-8 lat temu był szczyt kobiecości jeśli chodzi o ubrania. Modne były sukienki, rajstopy, obcisłe rurki/legginsy podkreślające ciało, botki/kozaki. Do tego jakaś koszula lub golf przylegający do ciała. Albo nawet zwykła koszulka i rozpinany sweterek jak na zdjęciu. To po prostu wyglądało kobieco. Widać było że taka kobieta przywiązuje wagę do swojego wyglądu. A dzisiaj? Worek na ziemniaki to mało powiedziane. To wygląda jeszcze
@Miguelos: mnie też te ubrania a'la początek lat 90 nie urzekają, ale przecież nie ja je noszę. Niech sobie ludzie noszą co chcą, nie robią tego dla twojej przyjemności.
A ja polecam kupić używkę nie klasy B tylko D lub E, wydać na to ze 40-60 koła i cieszyć się zajebistą, konfortową furą. Problem jest tylko z handlarzami. Mnie się udało trafić akurat dobrze.
@FeyNiX: Możliwe, nigdy tego nie rozumiałem. Samochód do narzędzie, dla mnie ważniejsze, żeby jeździł i żebym miał zaufanie, że się nie z----e w nieoczekiwanym momencie.
@onionspirit: jedno. :) Kupowałem u gościa, który sprowadza samochody z zachodu na zamówienie. Ma drożej niż komisy i otomoto, ale jak sam powiedział, żyje z tego, że nie oszukuje i mu się to opłaca.
Reportaż „Siła kłamstwa” o podkomisji smoleńskiej, kierowanej przez Antoniego Macierewicza, wyemitowany w TVN24 w cyklu „Czarno na białym”, trafi też na główną antenę TVN.
@Lisiu: Do Ukrainy daleko od nas nie jest, ale w tym momencie Polska pustynnieje. Co rok susza, niski poziom rzek, problemy z rolnictwem. Nie wiem czy w Ukrainie jest podobnie, ale możliwe, że tak.
@Tratak: niestety, sam pomysł roli scrum mastera jest dobry, ale życie, korporacje i januszexy, ludzie, którym się wydaje, że można zostać scrum masterem z mniejszym doświadczeniem niż 15 lat, itd., pojęcie się wypaczyło i scrum master stał się w oczach większości klaunem a scrum cyrkiem.
A powinno być tak: scrum master wymaga trochę innego sposobu bycia niż zwykły korpo pracownik. Ta osoba musi umieć dostrzegać bullshit i robotę bez sensu,
@Oo-oO: scrum jest właśnie o tym. Przejrzystość, samoorganizujące się zespoły, odeaga, zaufanie, szacunek, otwartość, itp. Trochę się zgadzam, że to utopia. Ale problem jest w kierownictwie, które chce kontrolować i mówić ludziom jak mają pracować, zamiast dać im cel i zostawić ekspertom sposób ich pracy. Jako scrum master lubię scruma, ale sam nie wierzę, że on działa. Przez ludzi, którzy chcą mieć kontrolę i więcej szkodzą niż pomagają.
@Oo-oO: SAFe to patola. Estymacje też. Problemem jest to, że mało kto jest się w stanie pogodzić z tym, że nie da się estymować dokładnie programowania. Zbyt duża złożoność, zbyt wiele rzeczy jest nieprzewidywalna. Natomiast jak zmienisz mindset, weźmiesz najważniejszą rzecz i zaczniesz ja robić, to estymacje nie mają wiele sensu. Po skończeniu najważniejszej rzeczy bierzesz następną. W międzyczasie priorytety moga się zmienić, więc zmienia się plan. Dlatego agile nie
@renq: i wtedy problem zmienia się w wybór najważniejszej rzeczy, a ograniczeniem jest wydajność zespołu developerów, której nie da się tak naprawdę skalować i nie da się d---------ć kolejnych 20 devów, bo wcale nie będzie lepiej. Będzie tylko gorzej, więcej spotkań, synchronizacji i p---------a o niczym. Moim zdaniem firmy tracą hajs na bullshit przez to, że programiści robią zbyt dużo rzeczy, które są niepotrzebne. Żeby tylko programiści byli zajęci, bo
Bądź piwniczakiem, nie umiesz wyrwać d--y, więc robisz g---o, które tylko laskę w-----a. Zwal winę na swoją paskudną mordę albo na wzrost < 180cm i zamiast na to, że jesteś z-----y. Zostań redpillersem.