@WielkiNos: nawet jakby Lewy nie był milionerem i tak sławny to nie zmienia faktu że normalna żona jest przy mężu przy tak istotnych eventach. Działa to w obie strony.
Zwłaszcza jak płakała w necie jakie to obciążenie mentalne taka przeprowadzka. I zamiast partnera wspierać w początkach to odwala takie akcje.

Rozumiem, że pewnie to małżeństwo jest tylko aby dzieciaki podrosły. Ale mimo tego współczuje Robertowi, bo jest mu na pewno
  • Odpowiedz
@Tymczas0wy: Ale to jest fenomen. Jaki Polak odniósł większy sukces niż nasz Robert? Kto jest bardziej znany? Przecież chłop jej otworzył drzwi do świata o którym nawet pewnie nie marzyła jak była młoda.
  • Odpowiedz
Czyli chcecie mi powiedzieć, że Lewandowska zamiast towarzyszyć mężowi, bez którego byłaby nikim, w podróży do Chicago wybrała koncert jakiegoś typa, który pod szorty nie założył slipów i macha fiutem a ona kręcąc dupą jak nastolatka pozwala się obłapiać jakimś randomom robiąc wstyd Robertowi?

Niektórzy to nie mają godności.

#p0lka #lewandowska #logikarozowychpaskow #pieklomezczyzn #zwiazki
WielkiNos - Czyli chcecie mi powiedzieć, że Lewandowska zamiast towarzyszyć mężowi, b...

źródło: 1000133626

Pobierz
  • 57
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WielkiNos: tak, a o co chodzi?
są dwa wyjscia, albo bobek jest naczelnym cuckiem PL albo dawno ma w tą stara raszple w------e i sobie oboje ruchaja na boku a nie rozwodzą sie, bo bez niego anka jest nikim a jemu szkoda połowy majątku ;)
  • Odpowiedz
Anna Lewandowska i jej relacja z mężem to zaplanowany projekt medialny.
Jej "relacja" z mężem grzeje opinie publiczną. Fit babeczki klepią Anię po plecach a wykopki doradzają Lewemu rzucenie tej karyny.

W efekcie wszyscy mówią o Ani, o jej biznesach, szkoleniach i kursach jogi. Wyniki w mediach społecznościowych tez sie zgadzają.

Ania z Robertem wrzucą kolejna dramatyczna fotę z silowni gdy Robert bedzie gral pierwszy mecz w czikago. A potem policzą kase
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A takie było płaku płaku na insta, że dzieci i w ogóle jak ciężko.

Tymczasem od imprezki do imprezki, obmacywanie przez kiepskiego prezentera radiowego, kolejne imprezki w miniówce rodem z s-x shopu. A dzieci? A z opiekunką, a z kim? A Robert? A Robert na to wszystko pracuje w nowym klubie, gdzie fajnie byłoby mieć jakieś wsparcie w nowym środowisku, bo to wiadomo że stresy.

A szkoda gadać.

#p0lka #
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kismeth: Największy stres jaki realnie odczuwa Aneczka to ten, że ktoś jej harce nagra i wypłyną, przez co upadnie wizerunek uciemiężonej Matki-Polki-Biznesmanki. Ale i wtedy idę o zakład, że wrzucała by na Insta wpisy od koleżanek ze wsparciem i "skoro tak to pewnie miała powód"
  • Odpowiedz