no to co mówi biblia o trumpie w takim razie? o wołaniu o wojnie w imię boże,
@Grymas-Tysiaclecia: Patrzysz na to jako katolik, a żeby to zrozumieć musisz spojrzeć jak ewangelik (to 25% populacji USA i spora siła polityczna).
Wtedy wszystko się spina. I bezgraniczne popieranie Izraela i zachęcanie do wojny na Bliskim Wschodzie (bo to wieści powrót Jezusa)... ¯\(ツ)/¯




















Widać że państwa w tej chwili po prostu muszą doić obywateli żeby utrzymać koryto,przerośnięty socjal i urzędników. Jak obniżają jeden podatek (lub likwidują) to zaraz w ich miejsce pojawia się drugi (może z delikatnie innym obłożeniem po grupach społecznych).
Dlatego nawet pomysł likwidacji ETS mnie średnio kręci. To kupa kasy dla budżetu. Odzyskają
To są tylko wabiki na niezdecydowanych. Jak ktoś wie na kogo odda głos w wyborach to szansa że zmieni zdanie podczas kampanii jest mała. Jedni nazywają to "betonem", ale dla drugich jest to okres zwykłej walki na puste słowa. Zastanów się - ile z rzeczy które politycy obiecują podczas