Gdy ostatnio pisałem na tagu, byłem w prime’ie swojego związku. Dzisiaj jest to już przeszłość XD co prawda na własne życzenie, bo dość mocno odmieniłem swoje życie, które - gdy patrzę z perspektywy czasu - szło w wyjątkowo dobrym kierunku. Jednak mój s---------y charakter postanowił postawić wszystko na jedną kartę i obecnie siedzę sobie w nowym miejscu, alkoholizujac się przy okazji z głową pełną pytań, fantazji, rozmyśleń i generalnie braku domknięcia pewnych
@Shmuel_Rufeisen: nad rozstaniem ubolewam już niemalże tyle samo ile związek sam w sobie trwał. Natomiast jestem bardzo sentymentalny, stąd taka sytuacja. Zgadzam się z tym, że pewnie bym cierpiał i znalazł powody by narzekać. Bo ta decyzja w jakimś stopniu też jest zgodna ze mną. Kwestia że nie jest kompatybilna z inną częścią mnie xd więc tak czy siak żałowałbym. A z drugiej strony - no takie jest życie. P------ę
Pamiętam jak 7 lat temu, gdy byłem w liceum i chciałem zwrócić na siebie uwagę - przybierałem tutaj pewną maskę oraz rolę (jednak zgodna ze mną w jakimś stopniu) a niektórzy nazywali mnie fake przegrywem. Teraz jest już 7 lat gdy mam konto na wykopie, nadal tu zaglądam nawet jeśli nie jestem tak aktywny, a te osoby które wątpiły w moją personę, pewnie dawno temu ułożyły sobie życie i są szczęśliwe. No
Dochodzę do wniosku, że bycie stereotypowym „bananem” a jednocześnie spełnianie typowych „wymagań” na kwalifikowanie się do przegrywu to wyższy poziom s----------a i obawiam się że takową pozycję reprezentuję ¯\(ツ)/¯ #przegryw
Francja jest po prostu przepiękna. Uwielbiam ich i w tym roku totalnie rozwalili system. Zresztą jak od kilku lat. Szkoda że nią wygrają raczej… #eurowizja