Za tydzień wchodzi do kin Solo Leveling. Pewnie raczej dla kogoś kto nie oglądał serialu albo jako odświeżenie przed 2. sezonem - film to streszczenie wydarzeń jedynki i 2 pierwsze odcinki dwójki. Ciekawostka taka. FWIW, na MAL ocena 7.75 a recenzje w tonie 'mixed, ale dobrze zrobione'.
Należę do kategorii 1 więc chyba sobie pójdę, a co.
Od przedwczoraj grają w kinach - w zasadzie grali, bo w większości z nich w zasadzie jednorazowo - Mojego Sąsiada Totoro. Prostą, ciepłą, uroczą baśń, zresztą temu tagowi nie trzeba tego filmu przedstawiać. Za to serdecznie radzę ruszyć dupę i obejrzeć, kto nie widział. Jeszcze leci tu i tam. Film z napisami albo z dubbingiem.
@gorobei: Mi chodziło oto, że właśnie tacy ''ambasadorzy'' ciałopozytywności przygarnęli sobie termin który był zarezerwowany pierwotnie na przykład dla ludzi którzy mieli jakieś blizny, nie mieli jakiejś kończyny nie wiem byli po wypadkach i ciężkich chorobach. A tutaj po prostu jest banda leniwych głupich ludzi. Zresztą nie wiem ile i czego trzeba jeść żeby być taką świnią opasłą.
W pewnym mieście powstał sklep, w którym każda kobieta mogła sobie kupić męża. Miał sześć pięter, a jakość facetów rosła wraz z każdym piętrem. Był tylko jeden haczyk: jak już kobieta weszła na wyższe piętro, nie mogła zejść niżej, chyba, że prosto do wyjścia bez możliwości powrotu. Wchodzi więc tam pewna babka poważnie zainteresowana kupnem męża.
Na pierwszym piętrze wisi tabliczka: "Mężczyźni tutaj mają pracę" - To już coś, mój były nawet roboty
@gorobei: w przypadku facetow wyglądałoby to podobnie - po prostu nas jest o wiele więcej wiec musieliśmy dostosować nasze oczekiwania tak by mieć szanse
@Maxior99: nie. Facet jak znajdzie Dobrą to nie szuka Lepszej. Jeśli cię nie odrzuca język lengłydż, to polecam ciekawy artykuł sprzed LAT którego autorka rozwinęła go w książkę. Tu esencja:
The majority of single women who responded to a survey I sent out said that getting 80 percent of what they wanted in a mate would be "settling." The majority of single men said finding a woman with 80 percent of
@JustTheDude: pretensje nie do mnie bo nie ja to tłumaczyłem. Znam tą piosenkę od jakichś 30 lat. Twój przykład ma inną liczbę sylab i inny rozkład akcentów i nie pasuje do rytmu. To nie jest tekst branżowy/techniczny/prawniczy tylko piosenka. Która notabene ma nawet swój artykuł na polskiej wikipedii.
W nawiązaniu do tego wpisu, oto trochę klasyki kina rodzimego.
Wartość!