Pochodzę ze wsi na pograniczu woj.lubelskiego i mazowieckiego, w tamtych rejonach mieszkałam całe życie i mam tam rodzinę. 3 lata temu z powodu pracy hybrydowej musiałam dojeżdżać do Krakowa, co mnie zaczęło męczyć, słaby dojazd, nie miałam gdzie nocować, więc kupiłam tam mieszkanie. Niedługo się wprowadzam, ale cały czas mam w głowie, że to nie Wawa. Do Wawy z rodzinnego domu miałabym bliżej i lepsze połączenia. W dodatku Krk średnio mi się
laverne00








