Umiejętność stosowania przypadka "celownika" umiera w społeczeństwie. Szkoda.
@werfogd: Pierwszy z brzegu komentarz pierwszego z brzegu bywalca Wykopu zdaje się temu przeczyć. Jak widać na obrazku, niektórzy członkowie tego społeczeństwa (co prawda nieodróżniający przypadka od przypadku, ale za to mylący też chociażby rozróżnianie z odróżnianiem, „mi” z „mnie”, „tudzież” z „lub” itp., itd.) używają celownika nawet z takimi czasownikami jak „dopingować”.
Nie oznacza to bynajmniej, że takie



















Powyższy analfabeta lub troll (od zawsze piszący małą literą dziesiątki nazw własnych, skrótowców itp.) najwidoczniej nie rozumie nawet słowa „korpus”.
Nie rozumie też oczywiście zasad, na które się powołuje (w tym zdaniu z lokalnego tygodnika, do którego się przypierdzielił, należało raczej już wtedy – czyli ćwierć wieku