Pisarz przy pracy. Wymagało to tylko przejechania dwa razy kraju wzdłuż, ale do tego typu podróży przyzwyczaiłem się, pisząc książki: czasem dla godziny rozmowy jedzie się 12 godzin pociągami i autobusami.
Na tym polega ta praca. I dlatego jest też tak kosztowna, finansowo chociażby. O czasie i logistyce nie mówiąc.
Ale






















Też nie znam kolesia.
Co pisze? Kryminały? Gotowanie? Bieszczadzkie historie?