@PotwornyKogut: Dobrze mu tak, jakby tak każdy właściciel agresywnych ras został zaatakowany przez swojego "pupila" to może by w końcu by coś się zmieniło.
@Malutor: Czy było jakiekolwiek zgłoszenie na policję? Po tylu razach to pierdel za znęcanie się nad zwierzętami... A tymczasem celebryta, ogłoszenia na słupach. Nic sobie z tego nie robi.
Wnioskując po tym, co mówią właściciele innych psów, to nie pofatygowali się na policję. Dlaczego nie? Czyżby psiarze? "Mój piesek nie jest agresywyny, więc nie zgłoszę"? Brzmi absurdalnie, ale taką logiką kierują się psiarze na tagu. Widzą bestię, która chce mordować,
Edukuj, informuj, uświadamiaj. Powstaje strona internetowa dokumentująca listę pogryzień w danym roku: rok, opis rasy, krótka notka, link. Udostępniaj, informuj, liczby mówią same za siebie. Dziękuję.
ale, że psiarze nie założyli jeszcze zbiorki na terapie dla tych psiecków w stylu "POMOC W WYJŚĆIU Z TRAUMY PO ZAGRYZIENIU CZŁOWIEKA" to jestem w szoku. #psiarze #zielonagora #psy #terapia #siepomaga
To się dzieje gdy służby nie reagują a wlaściciel tylko wyśmiewa kulturalne prośby o zajęcie się psem. Nie pochwalam, ale rozumiem, zostaje liczyć, że wymiar sprawidliwości wykaże się rozsądkiem
@wuntek: Czyli jak ktoś ma gaz ze sobą to jak jakiś patus go zaatakuje to jest to atak na patusa z premedytacją? Serio usuńcie te konta i na jakąś terapię się udajcie.
46-letni pan Marcin w niedzielę rano wybrał się na grzyby w okolicy MOP Racula w Zielonej Górze. Mężczyzna został pogryziony przez trzy psy. O jego życie walczą lekarze OIOM-u Szpitala Uniwersyteckiego
Symulacja interwencji domowej, gdzie kobieta z lalką na rękach prowokuje siedzącego na kanapie mężczyznę z piwem w ręce oczekując pomocy przy dziecku, ten jej odpowiada i kopie w pufę , a ona dzwoni na policję, która następnie zawija 'przemocowca' z mieszkania. "No i doigrałeś się" - kwituje kobieta
Klasycznie na rynku sytuacja nadal beznadziejna, a organy państwowe jeszcze zniechęcają takimi metodami. Yep, bycie singlem dzisiaj jest najrozsądniejszą opcją.
Prokuratora umarza śledztwo dotyczące przywłaszczenia dywaników samochodowych o wartości ok 2000 zł przez policjanta OPP Gdańsk. Jej zdaniem, policjant zabrał dywaniki w celu oddania właścicielowi.
@_magnes: Nie życzę nikomu mieszkania w sąsiedztwie takich ignoranckich cymbałów jak właśnie wasze grono. Trzeba było zabrać kosze od razu jak tylko była informacja, że są na czyimś prywatnym terenie. To nie jest sprawa do dyskusji i negocjacji.
Wrzucam ponownie moją prosbę o pomoc dla znajomej mojej koleżanki z pracy. Kwota nie jest wielka, a jest duża szansa na znalezienie skutecznej metody leczenia. Niestety NFZ nie refunduje koniecznych badań. Będę wdzięczny każdemu za rozpropagowanie i za każdą nawet najmniejsza kwotę.