Mam wrażenie, że samotność całe życie wzmaga we mnie mizoginię i apatię wobec obcych ludzi. Wszelkie komplementy itd. od płci przeciwnej traktuje jako ironiczne żarty i szydercze nabijanie się ze mnie (w głowie scenariusze jak jakaś kobieta mówi mi coś w stylu "ale przystojniak" itd. od razu powoduje we mnie chęć obrony tekstami typu "s--------j"). Ciężkie jest życie prawdziwego trukela z historią wyzwisk, prześladowań i znęcania się w czasach szkolnych, który nie

Malutor






Komentarz usunięty przez moderatora