Policjant zabrał z myjni cudze dywaniki samochodowe. Prokuratura umarza

Prokuratora umarza śledztwo dotyczące przywłaszczenia dywaników samochodowych o wartości ok 2000 zł przez policjanta OPP Gdańsk. Jej zdaniem, policjant zabrał dywaniki w celu oddania właścicielowi.

- #
- #
- #
- #
- #
- 185
- Odpowiedz






Komentarze (185)
najlepsze
Czasem zakłada to specjalne "przywileje" aby wydział fizyczny naszej farsy sprawiedliwości mógł poczuć się wyjątkowo i pozostał lojalnym.
@N331:
Celna uwaga, na podstawie ośmiu lat mojego mieszkania w Gdańsku (już jako "w pełni dorosły" a nie studenciak) pokuszę się nawet o dodanie, że prywatny sektor usług też nie nadąża. W szpitalach, SORach i przychodniach kolejki, na patrol policji do wypadku czeka się kilka godzin, urzędy to jak fabryka 5 minut na petenta, kasjerka w żabce obsługuje jakby się
@N331:
No jak to dlaczego?
źródło: mame-a-po-co-czytac-widzisz-minusy-dajesz-minusa-widzisz-plusy-dajesz-plusa-wykop-typowy-mirek
PobierzZnalezienie portfela na ulicy jest przyladkowe¯\(ツ)/¯ a tu mamy celowe działanie, które dopiero jak typ zaczął się tłumaczyć to wyszło
Nikt mu nie przywali przywłaszczenia.. chyba, że właściciel poszedłby nas policję po tym terminie
https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/rzeczy-znalezione-18177256
Warto znać i wiedzieć: kiedy, co i do kogo
Pomijam już bycie przy tym policjantem ale jest tu zapewne związek.
"Po zgubę zgłosił się po weekendzie, gdy wrócił z wyjazdu. Od obsługi stacji dowiedział się, że dywaników nie ma i nikt nie zgłaszał, aby się znalazły".
Widocznie nie jest aż tak samoobsługowa i można się skontaktować z kimś ( ͡° ͜ʖ ͡°)
traficie na niego za tydzień podczas jakiejś pierdoły i będzie próbował z was debili zrobić z jakiegoś powodu i będzie głośno się mądrował
Prokuratura w pełni oficjalnie jest służbą dyspozycyjną politykom. Przez pewien czas była rzekomo niezależna - polegało to na tym, że była prywatnym księstwem udzielnym prokuratora generalnego. I od niego zależało czy dzieje się w niej dobrze czy źle.
Prokuratura nigdy w "wolnej Czeciej RP"