Dramatyczna interwencja policji w Łomży rozpoczęła się wczoraj około godziny 11. Dyżurny otrzymał zgłoszenie od kobiety, do której drzwi zapukała zapłakana i wystraszona mała dziewczynka, około 2-letnia. Jak relacjonowała zgłaszająca, dziecko przyszło z sąsiedniego mieszkania i nie chciało tam wracać, bało się. Było bardzo głodne, brudne, z licznymi odparzeniami.
Jakiś czas później do mieszkania kobiety przyszła młoda kobieta, która lekko bełkocząc twierdziła, że jest matką dziewczynki. Siłą zabrała



















Jeśli ukraińcy zdecydowaliby się nie honorować Bandery i innych związanych z UPA liderów, co kto im zostanie z patriotów XX wieku? Bądźmy też ze sobą szczerzy. Do rzezi nie doszłoby, gdyby Polacyvi Ukraińcy szukali porozumienia w zwykłych sąsiedzkich kontaktach. Było tak, jak w wilubtu komentarzach. "Oni tak robią, bo nas nienawidzą i nie szanują". Może bez sensu jest iść znów tą drogą? Trzeba rozmawiać
Jeśli ukraińcy zdecydowaliby się nie honorować Bandery i innych związanych z UPA liderów, co kto im zostanie z patriotów XX wieku? Bądźmy też ze sobą szczerzy. Do rzezi nie doszłoby, gdyby Polacyvi Ukraińcy szukali porozumienia w zwykłych sąsiedzkich kontaktach. Było tak, jak w wilubtu komentarzach. "Oni tak robią, bo nas nienawidzą i nie szanują". Może bez sensu jest iść znów tą drogą? Trzeba rozmawiać