Wkurzają mnie publikacje popularnonaukowe z fizyki. Człowiek ogląda i czyta te książki od wielu lat, ale ostateczne to ciągłe wałkowanie kilku tematów na krzyż. Do tego podane w tak przystępny sposób żeby jedynie mieć wrażenie, że cokolwiek się z tego rozumie. A to czarne dziury, a to zakrzywienie czasoprzestrzeni, a to nieoznaczoność Heisenberga. Wszystko zawsze podawane jako odgrzewane kotlety - przetworzone milion razy przez popularnonaukowych twórców. Problem jest taki,
Wkurzają mnie publikacje popularnonaukowe z fizyki. Człowiek ogląda i czyta te książki od wielu lat, ale ostateczne to ciągłe wałkowanie kilku tematów na krzyż. Do tego podane w tak przystępny sposób żeby jedynie mieć wrażenie, że cokolwiek się z tego rozumie. A to czarne dziury, a to zakrzywienie czasoprzestrzeni, a to nieoznaczoność Heisenberga. Wszystko zawsze podawane jako odgrzewane kotlety - przetworzone milion razy przez popularnonaukowych twórców. Problem jest taki,
















Z każdym kolejnym wywiadem te filmy zaczynają przypominać bardziej wywody z BaldTV niż merytoryczne dyskusje naukowe.
No ale hajs musi się zgadzać.
#it #nauka #teoriespiskowe