✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jakie macie podejście do życia? Po wielu latach mojego żywota stwierdzam, że trzeba być bezwzględnym egoistą. Oczywiście nie pokazywać tego wprost (najlepiej udawać miłego) ale tak na prawdę robić wszystko pod siebie. Żadne bycie bezinteresownym czy liczenie na rewanż. Ludzie tak samo mają cie gdzieś i dbają tylko o swój interes. Poza tym życie jest tak krótkie i bezsensowne, więc trzeba jak najwięcej ugrać dla siebie żeby cokolwiek z niego mieć a nie jakieś romantyczne, altruistyczne pobudki w które człowiek wierzy przez pierwsze 20kilka lat.
- na rynku pracy nikt nie doceni twoją ciężką pracę i zaagażowanie, a jak nie masz wyjątkowych zdolności to zastąpią cie kimś innym bez wahania
- na rynku matrymonialnym uczucia dziś nic nie znaczą (może nigdy nie znaczyły?) i jesteś łatwo zastępowalny pod pretekstem "to już nie to". A żeby znaleźć w ogóle kobietę to ona musi mieć ponadprzeciętną korzyść z ciebie (wygląd, zarobki, status, itp.)
- na rynku mieszkaniowym nikt nie patrzy, że cie nie stać na najem albo piwniczysz na 35m2
- znajomości i ogólnie relacje to wymiana korzyści i nawet wieloletnie przyjaźnie rozpadają się gdy wchodzi etap gdzie każdy już ma swoją rodzine
mirko_anonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jakie macie podejście do życia? Po wielu lata...

źródło: 223af7b7a95d6242e25aedf091042f0cda95e9a93fcc94d4f7f820150f6677c4

Pobierz
Jaką pogodę wolicie? Pytanie ogólne, bo słyszałem, że na 1 miłośnika zimna (JAAAaaa111) jest 5 miłośników ciepła.
SZYBKA SONDA ! :D
Przepraszam za tagi, ale muszą być.
#sonda #pogoda #temperatura #cieplo #zimno #zycie

Gdybyś miał wybrać idealne miejsce do życia, albo umierania, gdzie pogoda się nie zmienia:

  • Ciepło 75.0% (45)
  • Zimno 25.0% (15)

Oddanych głosów: 60

  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Starsze mirki help! Wpadłem w jakąś pułapkę dorosłości albo kryzys wieku. Złapałem się na tym, że od dłuższego czasu stoje w miejscu. Nic się nie dzieje w moim życiu i tak lecą miesiące, lata na niczym - po prostu praca, dom, obowiązki. Dobija mnie ta codzienność i marazm. Jestem w takim punkcie życia, że nie wiem co robić dalej. Nie mam kobiety (mam marne szanse na znalezienie) i już prawie brak znajomych (każdy sobie ogarnął swoje życie). Co teraz robić? Ogarnąć nowe tematy w pracy albo w coś się zaangażować? Tylko po co skoro realnie nic z tego nie będę miał. Chodzić do kina, na basen, do muzeum to samemu nie mam żadnej motywacji, zresztą nie będę co weekend do muzeum chodzić. Zaszyć się w domu, grać w gierki i pić piwo? To działało do czasu a potem się znudziło..

Ja - niebieski, lvl 31

mirko_anonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Starsze mirki help! Wpadłem w jakąś pułapkę d...

źródło: alone-man-sitting-at-window-

Pobierz
@mirko_anonim: A czego się właściwe spodziewałeś? Opisałeś życia przeciętnego chłopa. Można to trochę rozbudować np. jakiś sport albo siłownia albo jakieś dodatkowe hobby ale w sumie to wiele nie zmienia. Proza życia polega na takiej monotonii i schemacie. Gdybyś miał babę i dzieciaki to tylko by ci doszły nowe obowiązki i też byś potem narzekał że każdy dzień taki sam.
  • Odpowiedz
Siemka,
od jakiś kilku tygodni czuję się dość mocno przytłoczony. Krótko o mnie: 29 lvl, pracuje w IT (cybersecurity), mieszkam razem z dziewczyną (lvl 27) w promieniu 50 km od wojewódzkiego miasta. Jestem aktywny na rynku zawodowym od 4 lat, łącznie obydwoje wyciągamy ~13k/miesiąc netto.
Pierwszy powód mojego przytłoczenia to sprawa mieszkania. Obecnie je wynajmujemy, ale czuję, że to już czas, aby zakupić nieruchomość. Oczywiście będziemy musieli wziąć kredyt no i tutaj zaczynają się schody. Moja najwyższa jednorazowa transakcja w życiu to jakieś 3,5k za lapka, a kredyt to co najmniej 350k. Totalnie mnie to przeraża, że co miesiąc przez 25/30 lat będziemy musieli płacić ratę, dajmy na to, 3k (obecnie za sam najem płacimy 1,6k). Teraz żyjemy w powiatowym 60k mieszkańców, bo też są ku temu warunki - oboje pracujemy zdalnie. Ale wiadomo, eldorado może się skończyć i trzeba będzie jeździć do biura. A ciężko byłoby tracić 2h dziennie na dojazdy w dwie strony przez 5 dni w tygodniu. Więc teraz pojawia się kwestia: zostajemy w obecnej miejscowości i bierzemy tutaj kredyt czy jedziemy do wojewódzkiego, gdzie jest więcej pracy? Z jednej strony mieszkanie w mniejszej miejscowości będzie o wiele tańsze (nawet o 200k), ale z kolei ewentualna droga do pracy jest dość spora.
Druga kwestia to sama praca. Jestem już chwilę na rynku pracy i wiem, że jestem dla kogoś tylko numerem w excelu. I jak ten numer się nie będzie zgadzał (będzie za mało wydajny etc.) to pożegnają się z pracownikiem raz dwa. I co z tego, że mam UoP na czas nieokreślony. I to mnie przeraża, już były takie sytuacje u mnie w firmie, że pożegnali się z kimś z dnia na dzień (przynajmniej tak to wygląda z mojej perspektywy - nie znam wszystkich szczegółów). Boję się, że to też może mnie czekać. Niby co z tego, bo pracuje w perspektywycznej branży, ale co chwilę czytam o jakiś masowych zwolnieniach etc.

Dodam też, że z dziewczyną mamy takie same spojrzenie na przyszłość, oboje chcemy tych samych rzeczy od związku i ogólnie od życia, oboje też jesteśmy zdecydowani, że kolejny krok to własne mieszkanie.
@stuparevic: Byczku, nie możesz patrzeć na życie przez pryzmat strachu stracenia pracy w kołchozie. Też tak kiedyś myślałem, co mnie dołowało. Teraz mam zupełnie inne podejście, nie przejmuję się tym, że mnie zwolnią bo i tak znajdę pracę. W tej czy innej branży, w moim mieście, czy gdzieś indziej w Polsce, czy nawet w innym kraju. Zebrałem sobie trochę oszczędności, które pozwolą mi przeżyć spokojnie nawet rok - to daje
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mieszkalnictwo w Polsce pozostaje problemem, którego chyba nikt w Polsce nie rozwiąże (w końcu lepiej tworzyć programy wsparcia dla deweloperów i banków), więc poza nielicznymi szczęśliwcami każdy młody człowiek musi zdecydować, czy męczyć się z rodzicami, wynajmować czy wziąć kredyt na 30 lat. Sam wybrałem drugą opcję, ale zastanawiam się, czy to na pewno dobra droga. Może ci z was, którzy mają już nieco większe doświadczenie w temacie, coś podpowiedzą?

Jestem świeżo po studiach i wynajmuję z dziewczyną bardzo małe mieszkanie w bloku w małym mieście. Szukaliśmy czegoś jak najtańszego, bo trudno było nam oszacować koszty życia po wyprowadzce z rodzinnych domów. Mieszkanie jest w mocno średnim standardzie a sąsiedzi bywają trochę problematyczni, ale ma dwie bardzo duże zalety: 1. Jest tanie w porównaniu do innych, 2. Właściciel mieszka daleko i w nic się nie wtrąca (nie ma więc mowy o perypetiach z internetowych historii o wścibskich staruszkach wynajmujących piętro w domku czy rentierach-kombinatorach).

Zarabiam ok. 8 tys. pln na rękę miesięcznie - niejedna osoba uznałaby, że to spory #wygryw jak na czas tuż po studiach (zwłaszcza, że te, które skończyłem, powszechnie uchodzą za gównokierunek ( ͡° ͜ʖ ͡°) ), ale jest to możliwe dzięki pracy zdalnej i wykonywaniu zleceń dla różnych podmiotów. Do tego dziewczyna zarabia +/- 4 tys. pln, nie w swoim zawodzie, ale lubi swoją pracę i na razie nie chce jej zmieniać mimo konieczności dojazdów. Przy takich dochodach i bardzo tanim mieszkaniu (ok. 2 tys. pln miesięcznie całość) bez problemu
@mirko_anonim: te opcje wszystkie poza kredytem jeszcze bardziej #!$%@?. W Polsce nie ma alternatywy, bierzesz kredyt albo budzisz się za 5 lat ile #!$%@? na wynajmie i wtedy idziesz po kredyt ze zmarnowanym czasem i pieniędzmi.

Odkładanie na mieszkanie. Macie 12k na 2 osoby, 2k wynajem, jedzenie, jakieś wyjścia, wakacje, samochód, paliwo, ubezpieczenia. Ile odlozycie, niech to będzie 4k miesięcznie, prawie 50 rocznie. Żeby kupić w dużym mieście mieszkanie dla rodziny z dzieckiem potrzebujesz zbierać jakieś 15 lat przy obecnych cenach. Za 15 lat się okaże, że połowy brakuje bo #!$%@? ceny. W międzyczasie będziesz chciał dziecko bo nie będziesz do 40 czekał aż najpierw kupisz mieszko.

Wynajem, nie trzeba tłumaczyć. Hajs spalony, jeżeli musisz na własnej skórze się przekonać to za 4 lata biedniejszy o 100k stwierdzisz, że jednak nie tędy
  • Odpowiedz
Witam. Mam pecha czy też doświadczacie takich problemów ze sprzętem? Ale po kolei ;)
Jako, że jestem typem człowieka, który jeżeli przekona się co do danego producenta, to długi czas pozostaje mu wierny.

1. Kiedyś, jak firma SteelSeries wchodziła na rynek kupiłem od nich myszkę Rivala, towarzyszyła mi najlepsze lata młodzieńcze grania w CS i po 8 latach kiedy żywot scrolla doszedł końca wymieniłem ją na Rival 310 i co? Scroll sie zdupcył miesiąc po gwarancji.

2. Kupiłem klawiaturę HyperX Alloy Elite 2, po roku wyłamał się jeden guzik, myślę no spoko kupię nowe i wymienię, niestety nie… Okazało się że kupione guziki są inne niż te które już mam na klawiaturze i chcę takie same. Piszę do supportu, że chce kupić takie same jak są w tej klawiaturze, niestety nie da rady, efekt jest taki, że mam jeden guzik brzydszy niż inne.
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Co pomogło Wam w (opóźnionym) odcięciu pępowiny i usamodzielnieniu się, szczególnie, jeśli do tej pory byliście mocno emocjonalnie związani z rodziną, nie macie partnerki, w której moglibyście znaleźć oparcie, a dodatkowo musicie sobie radzić z dolegliwościami zdrowotnymi czy np. problemami lękowymi, żyjąc samemu?

Czy są jakieś dobre książki albo techniki, które pozwalają takim osobom sprawnie funkcjonować samemu, jednocześnie ciesząc się życiem bez podwyższonych ryzyk zdrowotnych?

#zycie #depresja #nerwica #przegryw #samotnosc #psychiatria #psychologia #psychoterapia #terapia #medycyna #lekarz
mirko_anonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Co pomogło Wam w (opóźnionym) odcięciu pępowi...

źródło: 11gray-master768

Pobierz
@mirko_anonim:
Już samo obejrzenie filmu czy serialu którego główny bohater ma podobne problemy (wzmocnienie zapamiętywania) i je rozwiązuje da widoczne efekty. Sam mam takie problemy, i również proszę o książki czy filmy.

"Pojęcie biblioterapii z biegiem czasu rozszerzyło się i obejmuje podręczniki samopomocy bez interwencji terapeutycznej lub „przepisywanie” przez terapeutę filmu, który może zapewnić klientowi potrzebne katharsis.[18]
Materiały fikcyjne są skuteczne w procesach identyfikacji, katharsis i wglądu.[20][21] Dzięki identyfikacji z
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czy w wieku 34 lat można jeszcze spiąć się i ogarnąć swoje życie? Jeśli tak, jak do tego w praktyce się zabrać?

Na plus: dobra magisterka, prawko, angielski na C2, trochę oszczędności, ciekawe zainteresowania, zdalna praca, kilka dobrych znajomości koleżeńskich na odległość, za sobą jeden kilkuletni związek i kilka wyjazdów zagranicznych.

Na minus: przeżycie większości lat jako singiel-domator, z nielicznymi wyjściami i wyjazdami, a do tego z #depresja i #nerwica opornymi na standardowe "leczenie" + wygląd mocne 5/10.
mirko_anonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czy w wieku 34 lat można jeszcze spiąć się i ...

źródło: lonely-man-sitting-on-jetty-looking-at-distance-RAEF02179

Pobierz

Jak jest i będzie? Prośba o realistyczną ocenę.

  • Przegryw, over dla chłopa 27.4% (40)
  • Normik, over dla chłopa 15.8% (23)
  • Przegryw, nadzieja dla chłopa 8.9% (13)
  • Normik, nadzieja dla chłopa 41.1% (60)
  • Wygryw/Oski 6.8% (10)

Oddanych głosów: 146

#zycie #rodzice #przegryw
Mam żal do swoich rodziców za dzieciństwo. Ojciec kupował samochód z salonu a ja nie miałem w czym pójść na studniówkę. Inni w młodości się bawili w weekendy a ja chodziłem do pracy mimo że rodzice mieli pieniądze. Niestety w wieku 25 lat nie mam żadnych wspomnień, nikogo nie miałem. A starzy mają z bańkę na koncie XDD Za 3 miesiące się wyprowadzam
@macjames Oddaj to na cele charytatywne, w końcu nie jesteś jak Twoi starzy materialistą. Zacznij od nowa z czystą głową i poczuciem, że Twoje wcześniejsze wyrzeczenia nie były bez sensu, bo komuś pomogłeś( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@macjames: Chcesz sie licytować? ( ͡º ͜ʖ͡º)

Mnie cieszą najdrobniejsze rzeczy typu: obcy huop podchodzi do huopa i życzy wszystkiego dobrego. Nic takiego sie nie stanie, ale sam fakt mnie cieszy i daje kilka sekund radości z życia.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
pytanie troche z #filozofia do osob z #wojsko #wojna #zolnierz #wojskopolskie #zycie #przemyslenia
Dlaczego uważasz, że warto zginąć za ojczyznę będąc żołnierzem?
Pytanie nie ma na celu obrażania/wyśmiewania a po prostu z filozoficznego punktu widzenia mnie to ciekawi.
Ogólnie ciekawi mnie sposób myślenia ludzi którzy są gotowi na najwyższe poświęcenie w imię wyższego celu.

@mirko_anonim: Postawiona teza zawiera błąd. Nikt nie idzie do wojska po to żeby ginąć, tylko po to aby ginął wróg zagrażający twojemu krajowi. Mimo, że generalnie jest się świadomym ryzyka własnej śmierci, to zakłada się, że uda się tę walkę przeżyć.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
Anonim (nie OP): Jeśli porównamy teraźniejszość do współczesności to odpowiedź powinna wyglądać tak:
-Walczyło się za rodzinę
-Walczyło się o własną ziemie
-Walczyłeś za ojczyznę, bo miałeś wpajane takie wartości od dziecka
-Walczyłeś o słabych i bezbronnych(kobiety, dzieci i starców)
-Walczyłeś, bo nie miałeś innych perspektyw( brak pracy podczas
  • Odpowiedz
potwórzę jeszcze raz, osłoskopy:
mój pierwszy wpis:
https://wykop.pl/wpis/74458619/prawda-jest-taka-ze-czlowiekowi-od-panstwa-nalezy-
tylko budownictwo komunalne gdzie panstwo jest głównym deweleporem działającym nie dla zysku a dla społeczeństwa. Możecie sobie robić polaczkowe fikoły i gówno to wam i tak da jak zwykle od lat zresztą. Tylko budownictwo komunalne realizowane przez Państwo dla społeczeństwa. Ale żeby to się stało to społęczeństwo musi dać im kopa w dupę, i to nie raz, niech się walą na ryj z tymi
  • 0
@essalysolu: to oczywiste, ale to i tak nie załatwi problemu z możliwością dostępu mieszkań dla zwykłych ludzi, tylko budownictwo komunalne
  • Odpowiedz