Wpis z mikrobloga

Czasami brakuje mi życia na zadupiu. Tam wszystko funkcjonowało trochę inaczej, mentalność trochę odmienna (nie mówię za zawsze dobra, ale widać różnicę) a przyrodniczo bajka. A z drugiej strony, jako osoba niezmotoryzowana nie miałam za bardzo jak wracać do domu np po 16, bo ostatni autobus był chwilę przed… Nie czułam się nie wiadomo jak dobrze mieszkając tam, ale czasem łezka w oku się zakręci… Miewacie coś takiego?
#miasto #wies #nostalgia
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tesknilam_: Nie bo nigdy na wsi nie mieszkałam ale zazdroszczę ludziom którzy sa już starzy i po 40tce mogą w spokoju, bez dojazdów czy codziennego stania w korkach mieszkać sobie na zadupiu pod lasem a tam pielić grządki, karmić sarny, słuchać śpiewu ptaków, zrobić duże ognisko, oglądać gwiazdy ze swojego hamaka i biegać na bosaka rano po rosie.
  • Odpowiedz
@tesknilam_: Ja mam ogólnie tak, że wolę mieszkać w mieście powiatowym lub wojewódzkim mniejszym może trochę jak na przykład w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu. Dzisiejsza wieś to też nie jest taka wieś jak 20-30 lat temu warto wspomnieć gdzie największą atrakcją był kościół i kiosk obok przystanku PKS.
  • Odpowiedz
@tesknilam_: < Mieszkałem na beskidzkiej wsi za młodu, teraz w Krakowie. Mentalność sporej części ludzi okropna, już nie chcę się rozpisywać ale to coś na zasadzie - ja jeden mechanik na wsi - tak czy inaczej nie masz wyboru więc jesteś skazany na mnie i ja to wykorzystuję. Też to, że każdy każdego zna a jeśli nie to każdy ciekawy "a od kogo ty jesteś", ciągle rządy proboszcza itp.

No
  • Odpowiedz
@tesknilam_: wychowałem się na wsi i mega mi trgo brakuje. Obecnie mieszkam w domu na spokojnym osiedlu dosłownie na granicy miasta (100m od mojego płotu jest pole), ale to nie to samo, bo mimo wszyatko życie tu jest typowo "miejskie", działki znacznie mniejsze, ludzie mieszkają koło siebie po 30 lat i się ledwo znają. A to tylko 10 km od tej wioski rodzinnej.
  • Odpowiedz