Parę lat temu wywiało mnie i mój zespół na koncert w Brnie. Jako że żadną Metalliką nie byliśmy, to na nocleg w hotelu choćby jednogwiazdkowym nie liczyliśmy. Przekimał nas przesympatyczny Czech, który okazał się być weganinem. I co mi się spodobało? Że mimo tego że sam nie tykał produktów odzwierzęcych, to na śniadanie przygotował nam tacę z kilkoma rodzajami wędlin, gotowane jajka i mleko. Na stole wylądowało też kilka wegańskich rzeczy, jakiś
Czemu wszyscy weganie/wegetarianie nie mogą tacy być, tylko muszą za wszelką cenę próbować indoktrynować wszystkich dookoła?


@3irg: ja na przykład nie miałbym nic przeciwko, jak byście przynieśli mi do mieszkania jakieś mięsne rzeczy, trzymali je w lodówce, jedli ze mną na śniadanie, ale sam bym wam ich nie kupił. Poczęstowałbym was wegeśniadaniem, jeśli mielibyście na nie ochotę. To by była próba indoktrynacji?
Im dłużej czytam o holokauście, nazizmie i wege, tym bardziej zauważam podobieństwa pomiędzy mięsożerstwem a nazimem i innymi totalitarnymi ideologiami.

"Współczucie dla zwierząt znajduje się w nader ścisłym związku z dobrocią charakteru; można z całą pewnością utrzymywać, że kto jest okrutny dla zwierząt, ten nie może być dobrym człowiekiem".

"Zwierzęta doświadczyły, że człowiek, to najgorszy osobnik spośród wszystkich gatunków. Zwierzęta zostały stworzone jako dostarczyciele żywności i skór – istoty, które można dręczyć
@Pappito: to jest raczej kwestia dobrego wyczucia czasu i pojawienia sie danego ruchu w czasie, gdy takie zmiany sa korzystne dla ludzi bez zasad, ale bedacych u wladzy: jesli wladza widzi zysk, to zalegalizuje niewolnictwo, a jesli nie widzi takiego zysku, to je zdelegalizuje. Reszta sie dostosuje, bo bedzie sie bala pana z kijem, czy tam policjanta albo prokuratora.
Niewolnictwo nie zostalo zniesione dzieki ruchom abolicjonistycznym, ale dzieki pojawieniu sie produkcji
Zwykle tofu blendujesz, dodajesz sok z polowy cytryny. Kroisz w małą kosteczkę rzodkiewkę, czerwoną cebulę, pomidora, ogórka, szczypior... I co tam dusza zapragnie. Dodajesz do zblendowanego tofu. Doprawiasz sola i pieprzem. Jesz z chlebem albo samo. Smakuje jak twaróg. Jak czujesz jeszcze posmak tofu to dodajesz więcej soku z cytryny.
Mirki, ale jaja. Pamiętacie słynne hot dogi wegańskie z Orlenu? Jestem w tym wege-środowisku, ale jakoś ominęła mnie ta cała haja. Najpierw chyba Otwarte Klatki protestowało, że chcą bezmięsnych parów, nie? Potem tadaam - oto się pokazały i szał, i wzduszenie, i ruszyyli. Co jakiś czas na wegańskich grupach przewijała mi się fota hot doga wykonana przez hipsterskiego kretyna, który poleciał na Orlen jeść to gówno i te komentarze "om nom, dobre
Pobierz Brosa - Mirki, ale jaja. Pamiętacie słynne hot dogi wegańskie z Orlenu? Jestem w tym ...
źródło: comment_84rEbG4LGlGJERNEAt3ntmDfEl6qjqJz.jpg
@Brosa: dla mnie to bez znaczenia, czy kupuję wege rzecz od producenta wyłącznie wegańskiego, czy producenta mięsa. W obu przypadkach zwiększam popyt na produkty bezmięsne, a zmniejszam na mięsne. Jak wegeparowki złapią, to jest w nich pole na większą marżę i jest szansa, że trochę zasobów zostanie przeniesionych z produkcji drobiowych na sojowe. Jeśli 100% vegan knajpa złapie, jest szansa na kolejne wegańskie knajpy, często na miejscu mięsnych. Zawsze wygranko jest
@smyl: zawsze wychodziłam z tego założenia, tak samo nie przejmuję się śladowymi ilościami albo pomniejszymi składnikami wykorzystywanymi tylko dlatego, że są odpadem procesu uboju i są tanie. I tutaj także ta logika działa, ja to wiem, jednak nadal uważam to za zabawne i lekko niezręczne :)
Już sam fakt, że na Orlenie są wegańskie hot-dogi to wspaniała wiadomość, ale w sumie już się zdążyliśmy przyzwyczaić, że weganizm w Polsce, a zwłaszcza w Warszawie, kwitnie.

Ale to już coś nowego: WEGAŃSKIE HOT DOGI SĄ TAŃSZE OD MIĘSNYCH!!! To pierwszy krok ku normalności. Już niedługo to mięso będzie absurdalnie drogie. Powszechność, skala, konkurencja robią swoje! ()


#weganizm #wegetarianizm #jedzenie #orlen
Pobierz smyl - Już sam fakt, że na Orlenie są wegańskie hot-dogi to wspaniała wiadomość, ale ...
źródło: comment_E8Q1PUftlAljAEWFwsjXCHOhlHoeg0ej.jpg
@wuju84: pietruszka niestety pod wpływem ciepła się 'odzieleniła' i wtopiła w otoczenie :( ale była, obiecuję!

@mydlina: Kurek mieliśmy za mało aby zrobić coś konkretnego, a w lodówce czekało do zjedzenia opakowanie pieczarek z promocji w biedronce. Nic straconego, na dniach planujemy większy wypad, oby deszcz pokropił :)

P.S. w sumie często robię to danie z samych pieczarek i jest pyszne