Jeśli ktoś z was kto czyta moje wpisy a czuje, że ma potrzebę/powinien pójść do psychologa nie zastanawiajcie się nad tym. Teraz z czystym sercem mogę stwierdzić, ze terapia to najlepsze co mogło mnie spotkać.

Po ostatnim wpisie #wezsielecz następna terapia była najcięższą jak do tej pory. Obejrzałam film który miałam jako zadanie domowe – Destrukcja z 2015r. (który, swoją drogą polecam każdemu, kto stracił kogoś, czy to chłopaka czy może
  • 103
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

OP: @Codein szukam osoby/grupy, która by mnie zrozumiała. Która też się leczy, wie, że popełnia błędy i nad sobą pracuje. Coś jak spotkanie z terapeutą, ale bez terapeuty z jedną osobą, albo kilkoma, w realu, albo w internecie przez komunikator, raz w tygodniu np. godzina-dwie.

Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
Zaakceptował: Eugeniusz_Zua}
  • Odpowiedz
@mamtukonto: Bralem 100ug co tydzien przez miesiac, wiec mikrodawkowanie to na pewno nie bylo. W zasadzie rzucenie palenia nie bylo glownym celem, a jedynie milym efektem ubocznym. Nie palilem duzo (ok. 2 paczki na tydzien), ale trudno bylo mi ostatecznie z tym skonczyc. Po kartonie ochota na palenie przechodzila mi na kilka dni, a po tym miesiacu odzwyczailem sie na tyle, zeby zupelnie rzucic. Bardziej byla to zwykla reakcja fizjologiczna,
  • Odpowiedz
Trochę musieliście poczekać na kolejny wpis z mojej terapii i #wezsielecz ale już się tłumacze.
Obecnie jestem po 5 spotkaniu terapeutycznym. Co działo się do tej pory?
Póki co nic spektakularnego, stąd taki przestój, sesje polegają obecnie głównie na tym, że mówię jak minął mi tydzień, bądź co mi leży na sercu i poprzez to moja terapeutka przez pierwsze 2/3 sesje mnie diagnozowała. Okazało się, że #depreja oraz zaburzenia lękowe
  • 99
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

brzmi jak typowe p---------e terapeuty który stosuje zawsze te same metody dla każdego przegrywa.


@einz: widzę, że mamy tu eksperta i autorytet w dziedzinie psychologii. Może idź próbować być śmiesznym gdzie indziej.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Od zawsze wiedziałem że coś jest ze mną nie tak, miałem okres depresji będąc na bezrobociu, zamykałem się w sobie. Teraz przez ostatnie miesiące było prawie normalnie, ale to złudna normalność. Dzisiaj miałem bardzo stresującą sytuację w której sobie nie poradziłem- facet kopnął mój samochód bo blisko niego przejechałem. Zaparkował w wąskim miejscu i przechodził bardzo powoli mając ewidentnie w dupie to że przejeżdżam ( ja bym przepuścił auta
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Chyba troszkę przesadzasz. Uniknięcie bezpośredniego starcia z jakimś potencjalnym zjebem to całkiem zdrowa reakcja. To tylko samochód, a jakbyś wysiadł, to mógłby się równie dobrze rzucić na Ciebie.
W sumie zrobiłabym pewnie tak samo i bym nic sobie nie miała za złe. Po to AC płacę by mieć takich w dupie.
  • Odpowiedz
Miałam to napisać z anonimowych, ale co tam.
Wydaje mi się, że powoli dojrzewam do pójścia do psychiatry. Historia mojej depresji to osobna sprawa, ale ten post ma być o czym innym: odczuwam złość i rozczarowanie sobą na myśl, że miałabym wylądować na prochach, kolejna ofiara całego tego syfu. Mam wrażenie, że to taka choroba cywilizacyjna i że życie mnie pokonało jeszcze przed trzydziestką, a antydepresanty będą taką szyderą z moich wszelkich
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BarkaMleczna no źle myślisz, bo to jak jesteśmy obecnie uformowani wynika stricte z naszej przeszłości, nasi rodzice, środowisko, wzorce i idee z których czerpalismy. Na te czynniki zaś nie mieliśmy aż takiego wpływu. ( nikt rodziny i miejsca narodzin nie wybierał, nie każdemu ktoś pomógł w razie potrzeby ) Dlatego twoja depresja może wynikać nie z tego, że jesteś po prostu przegrywem, ale organizm został źle zaprogramowany oraz wyniszczony przez te
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Czy ktoś z was korzystał może z pomocy psychoterapeuty przez internet? Z uwagi na moje miejsce zamieszkania (UK) nie mogę zacząć psychoterapii na miejscu, bo po prostu lepiej jest mi przeprowadzać rozmowy w języku ojczystym, a tutaj jest z tym truno. Chciałabym prowadzić swoją psychoterapię przez internet i zastanawiam się czy jest to dobry pomysł. Korzystaliście może z takiej pomocy? Polecacie jakichś terapeutów?

#psychoterapia #terapia #
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Jeśli nie masz innej możliwości, a potrzebujesz terapii to chyba nie ma nad czym się zastanawiać. Zauważ, że psychoterapia to nie jest tylko rozmawianie z psychoterapeutą, ale w szczególności praca nad sobą, która nie trwa przez godzinę w tygodniu, a przez cały czas. Jeśli chciałbyś więcej poczytać na temat psychoterapii przez internet to przeczytaj: http://www.ocalsiebie.pl/artykuly/polecany-psycholog-online-psychoterapia/.
Według tego co piszą: "Inne badanie przeprowadził Lawrence J. Murphy oraz Paul Parnass. Nosiło
  • Odpowiedz