Od początku zeszłego roku szukałem pracy jako analityk biznesowy/systemowy i nie powiem, nie było łatwo. Ponad setka wysłanych CV, zero odpowiedzi, w statystykach ogłoszeń +100 aplikacji. Aż się nagle ruszuło w połowie roku, tak, że musiałem wybierać między dwoma oferami i/lub OE :)
Naszło mnie by wysłać teraz kilka aplikacji i... w ciągu tygodnia mam odpowiedź na połowę z nich, umówione kilka rozmów












Najwiekszy błąd życiowy. Matma rozszerzona, chemia rozszerzona zdane na ponad 90%, biologia na prawie 90%, wszystko 99 albo 100 centyl. Mógłbym błyszczeć w branży IT z takim potencjałem, ehhh
Tak tak, wiem że zaraz mi tu napiszecie