@arsamakov: książki Heidi Murkoff - w oczekiwaniu na dziecko i pierwszy rok życia dziecka, są tam ramki dla przyszłych ojców, i dużo innej przydatnej obojgu rodzicom wiedzy. Poza tym są książki typowo do ojców, ale tutaj już z praktyki nie pomogę
  • Odpowiedz
@arsamakov: mi kiedyś znajoma z pracy dała jedną z najlepszych rad - nie porównywać się do innych rodziców. I co raz częściej, tę radę sobie przypominam, gdy inni rodzice porównują siebie lub dzieci
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wczoraj była żona zostawiła sanki w przedszkolu, w Poznaniu sniegu nawaliło zacnie, a to oznaczało że dla mojej dwójki urwisów, będzie kulig...i był! Tata biega, a dzieciaki na sankach, uchachane jak nigdy. Mówiły że mama tak nie robi...
Po paru km takiej podróży, gdzie jedynym zmartwieniem były odśnieżone chodniki i przejścia dla pieszych, dotarliśmy na górkę na Wichrowym Wzgórzu. Tu robiłem za kolejkę i wciągałem ich na sam "szczyt" ;)
Niestety zbyt długo to
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

dobra, powoli trzeba konczyc, bo za trzy godziny wstaja moje baby (30lvl i 3lvl) ehhh szkoda, tak fajnie sie siedzi czasem sam dla siebie #tatacontent
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W tym roku chcę pierwszy raz z dzieciakami pojechać na tydzień na narty (tzn. one pierwszy raz). 17-25 stycznia.
Myślę o jakiejś szkółce dziennej. Na ten moment ważniejsze niż jakość i wielkość całego ośrodka/resortu jest mniejsza ilość ludzi.
Myślałem nad Słowacją lub Czechami też. Ale szkółka musiałaby być z polskimi instruktorami.
Zaczynam research, ale dobrze by było coś z polecenia z doświadczenia dostać :)

#tatacontent #dzieci #narty
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@budyn: mogę ci polecić to, co sam jeździłem z dzieciakami.
1. Musisz mieć miejsce do nauki z sensownym śniegiem. Jak trafisz na warunki, że masz nadrobione i przymarznięte śniegowe błoto, z armatek czy naturalne, ale mżawka pokryła to lodem potemm się oszronilo a potem przysypało troszkę - to nawet doświadczonym się źle jeździ.
Dzieciaki się tylko zniechęca lub urazów dorobią.
O fajnym słoneczku nie wspominając. Nauka jazdy we mgle, wietrze
  • Odpowiedz
Wczoraj moja córka miała urodzinki zorganizowane w parku trampolin, dla jej kolegów i koleżanek, był też młodszy syn. Pomyślałem, że nie mam najmniejszego zamiaru siedzieć z byłą żoną i innymi rodzicami, kupie sobie 2h i pobawię się, poszaleje z synem.
Kurła Mirki to było najlepsze co wymyśliłem, niemal "ukradłem" imprezkę, nie tylko syn ale pozostałe dzieciaki szalały, zostałem ich wujkiem, ostatnie co wymyśliłem to rzucałem nimi do "basenu" z gąbkami :D

Jak zastanawiacie się
  • 70
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pan_Slon: tez mnie dziwi, ze rodzice nie dolaczaja to takich aktywnosci - czesto chodze z corka do parku trampolin i widze otyle mamy ktore siedza poza trampolinami i gapia sie w telefon! U mnie nie ma opcji zebym nie skakal z corka :-)
  • Odpowiedz