Od wczoraj uprawiam ciężka grę pozorów przed moim dzieckiem (lvl 6). Otóż, powtarzam mu, że nie można w Święta jeść tylko słodyczy, więc dla pozoru sam muszę jeść inne rzeczy, choć tak naprawdę od wczoraj jem głównie makowiec, co tu go żona upiekła.

Jeśli to prawda, że jestem tym co jem, to ja jestem makowcem.

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach