17 6045,17 - 14,3 - 12,8 - 12,2 - 10,5 - 16 = 175 979,37

Zamknięcie tygodnia, tylko 65km bo city trail w sobotę, ale cały tydzień sympatyczny dużo roboty wleciało:
- 8km ciągłego po 3:46/km
- zabawa biegowa 10 x 40”/1:20 po 3:00-3:10/km
- city trail 5k w 17:27
aukolb - 17 6045,17 - 14,3 - 12,8 - 12,2 - 10,5 - 16 = 175 979,37

Zamknięcie tygod...

źródło: comment_1673777126J1ae7LkFrqwMeLmwXm2YaA.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

176 097,63- 31,05 = 176 066,58

Wczoraj młody obudził się tuż po piątej i zamiast biegania było dzidziusiowanie ¯_(ツ)_/¯ No ale nic to, stwierdziłem że w niedzielę choć trochę sobie to zrekompensuję - i tak właśnie zrobiłem ( ͡ ͜ʖ ͡)

Połączyłem moje dwie ulubione trasy w jedno górskie bydlątko - 31 km, 554m przewyższeń i czysta przyjemność. Trochę mordercze podbiegi na początku, za to potem wszystkie podbiegi bardzo fajnie zbalansowane,
enron - 176 097,63- 31,05 = 176 066,58

Wczoraj młody obudził się tuż po piątej i zam...

źródło: comment_1673773131mrN61wSUyNLdhZxsIv9Gkf.jpg

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Rowerowy Równik Skrypt
  • 20
176 406,94 - 11,00 - 4,25 - 10,02 - 10,17 - 6,01 - 11,51 - 10,17 - 11,03 - 8,21 - 15,11 - 11,18 - 11,94 - 10,35 - 4,85 - 11,40 - 10,63 - 9,39 - 7,71 - 11,20 - 10,15 - 5,76 - 9,25 - 10,92 - 9,15 - 7,40 - 4,70 - 10,60 = 176 152,88

Dzisiejsze interwały i biegi od początku listopada, których tutaj jeszcze nie wrzucałem :)
awiner - 176 406,94 - 11,00 - 4,25 - 10,02 - 10,17 - 6,01 - 11,51 - 10,17 - 11,03 - 8...

źródło: comment_16736946468UIWlO3OpDL5pKwG5VIukX.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Grzegiii pogoda piękna. Ale wolałbym powrót zimy bo na Black Friday kupiłem 5 4-godzinnych karnetów na jeden ze stoków a teraz to tam trawa jest...
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 25
176 481,01 - 5,02 = 176 475,99

Pierwsze bieganie na dworze. Bardziej „bieganie” w sumie. Odczekałam za mało przed wyjściem i moja astma wysiłkowa dała o sobie znać, dopiero przed 4km poczułam, że mi się płuca i oskrzela… rozszerzają to chyba dobre słowo na to, jak to odczuwam. Anyway, chociaż było słabo, zawsze mogłam w ogóle nie wyjść, co by było dużo gorsze. No i jednak endorfiny weszły i już nie mogę
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach