Jestem chodzącym, żywym przykładem oświecenia i tego jaka nieskończona moc płynie z medytacji.
Jestem obecnie w wiecznej medytacji :)

dziękuję wszystkim Mirasom na mojej drodze, bo informacje stąd były ultra pomocne.
Niesamowite spektrum ludzi
Niesamowita, ekstrawagancka kopalnia wiedzy
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@captain69teemo to jest ultra ciekawe i głębokie pytanie. Połączyłeś dużo informacji więc dla mnie ono nie jest głupie xD

Mnie nie dotyczy już ŻADNA teoria. Nie czytam ich w ogóle, żyje w skupieniu tylko na sobie więc zaobserwowałam, że :
- w stanie ,,czuwania" naukowo (hehe xD) jestem około 14-15h sama z siebie i potem 10-9 przesypiamy co mnie baaardzo regeneruje
- jem duuużo mniej niż kiedyś
- jak robię bardzo
  • Odpowiedz
Czy ta świadomość istnienia w każdym z nas jest unikalna i jednorazowa czy powtarzalna?


@agnis20: moim zdaniem jest jedna, choć każdy myśli, że ma własną ;)
  • Odpowiedz
Od jakiegoś czasu próbuję publikować wartościowy kontent. Jeżeli jako ludzie nie poświęcimy czasu na zrozumienie siebie, to dalej będziemy żyć w średniowieczu. Powierzchnia się zmienia, ale wewnątrz na całym świecie ludzie popadają na depresje, nieszczęście, niedole, prowadzą wojny. To wszystko jest dużo prostsze niż się wydaje. Obowiązkiem każdego z nas jest poświęcić czas na zrozumienie siebie, a to spowoduje odmianę społeczeństwa w którym żyjemy. Wejdź w poniższy link i proszę, nie komentuj
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

...to dalej będziemy żyć w średniowieczu (...) Lubimy wszystko szufladkować (...)


@FATHER_TIME: To na początek poproszę o nieszufladkowanie średniowiecza jako bliżej nieokreślonych 'wieków ciemnych,' bo to stereotyp bardzo krzywdzący dla tej epoki (oraz dla ludzi, którzy w niej żyli) ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Apaturia: Szufladkowanie w kontekście o którym pisałem to zbyt pochopne ocenienie czegoś - w ten sposób nie widzimy nic nowego, tylko cały czas rzeczy stare. To samo ma miejsce gdy rozmawiamy z drugim człowiekiem. Mamy jakieś wyobrażenia na jej/jego temat , ta osoba ma jakieś wyobrażenia na nasz temat i te wyobrażenia żyją ze sobą. A wyobrażenie jest czymś martwym, przeszłym. A więc, nigdy nie nawiązujemy prawdziwego kontaktu z drugim
  • Odpowiedz
"To jest moje małe okno na świat. I co minutę jest inny widok. Teraz mogę tego nie rozumieć, nie koniecznie muszę się nawet z tym zgadzać. Ale powiem wam coś: akceptuje to wszystko i po prostu sunę między tym. Jeśli chcesz utrzymać wszystko w równowadze to jest to o czym ja mówię. Jeśli chcesz iść z biegem rzeki, morze nie odmawia dostępu żadnej rzece. Cała rzecz polega na tym, aby pozostać w
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy ktoś tutaj ma też takie przemyślenia na temat świadomości?

Otóż, chodzi mi o to, że w mózgu są co najmniej 2 urządzenia:
A) Urządzenie myślące - to jest układ, który generuje myśli. Mogę sobie pomyśleć o tym, co ktoś dzisiaj powiedział. Albo przywołać konkretny obraz z pamięci. Albo przeczytać w myślach głosem Paździocha jakiś tekst jak Mirki wrzucą mema. Ogólnie możliwości to ma całkiem niezłe.
B) Świadomość główna - to jest układ, który musi
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KorwinizacjaPrzelyku: ja świadomość postrzegam bardziej nomenklaturą komputerową. My jesteśmy jako software a mózg jest jako hardware. Nasza jaźń istnieje na powierzchni hardware-u jako wynik obliczeń i reakcji jakie w nim zachodzą. Jako program mamy pewien dostęp do mózgu ale im głębiej tym bardziej ten dostęp staje się trudniejszy dlatego nie jesteśmy w stanie kontrolować naszej najbardziej pierwotnej części mózgu.

Dlatego osobiście nie rozróżniałbym tego na A lub B tylko coś
  • Odpowiedz
@kubako: jeśli porównujemy się nadal do maszyn to dla mnie ciąg wyglądał by tak: mózg>program>użytkownik, czyli na poziomie programu musi zachodzić jeszcze jakiś proces, który niejako tworzy użytkownika. Niekoniecznie w postaci duszy. Dlatego wracając do pytania OP rozróżnienie użytkownika od programu i stwierdzenie gdzie jesteśmy w tym "my" jest tak trudne ponieważ te dwa obszary przenikają się o wiele bardziej niż obszar samego programu z mózgiem.

Patrząc na to z
  • Odpowiedz
@crystalmethh: A czemu doszedles do takiego wniosku? Nie wspomnialem o tym ani slowem. Uzywam slow ludzie i czlowiek, bo innych swiadomych istot nie znam, ale zaznaczylem rowniez, ze chodzi o istoty ze świadomością poczatkowa na poziomie 51%.
  • Odpowiedz
"Na początku było słowo, a słowo było... kodem źródłowym i stało się ciałem"


@Dorogon: a może słowo nie jest boskim aspektem tylko aspektem zła?

Przecież to właśnie słowo rodzi podziały i tworzy mnóstwo zła. Wyobraź sobie piękna rzekę, niech ta rzekę wyobrazi sobie tez 5 innych osób, pomimo tego, ze w kontekście słów myślimy o tym samym to głowie każdego ta rzeka będzie wyglądała inaczej i będzie przy okazji tworzyła inne emocje.
  • Odpowiedz
Czytał ktoś "Transserfing rzeczywistości"? Trochę jestem zagubiony w tych aż 9 tomach i zastanawiam się czy warto je czytać wszystkie, zwłaszcza jak ma się już jakąś wiedzę w temacie. Albo może po prostu przeczytać ostatni tom, bo z tego co mi się wydaje to takie podsumowanie z praktycznymi wskazówkami.

#swiadomosc #duchowosc #medytacja #paranormalne #fizykakwantowa
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio przypomniał mi się pewien wywiad z dr. inż. Astronomem, który czytałem w #rzeczpospolita. Znalazłem w nim kilka fajnych spostrzeżeń co do samej matematyki i fizyki oraz streszczenie obecnych astrostarań w jego karierze i środowisku naukowym.

Najbardziej zapadł mi w pamięć pewien celny fragment o tym jak ludzie rozumieją, postrzegają matematykę. Objaśniał w nim model maszyny, którą można ustawiać i z danych położeń wyjdzie dany rezultat a także model wyobraźni.
wygolonylibek-97 - Ostatnio przypomniał mi się pewien wywiad z dr. inż. Astronomem, k...

źródło: comment_1610457702KW5bj4AChjatvYv9zkoHON.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Byłabym ogromnie wdzięczna za rady i ewentualnie jakieś odnośniki do pomocnych stron/badań w kwestiach:

1. Jak pomóc planecie i matce naturze (co ma największy wpływ? Co jest raczej uciążliwe do wprowadzenia a nie ma tak naprawdę dużego wpływu?)
2. Czy tzw mięso z organicznych hodowli czy jak to się tam nazywa naprawdę jest lepsze? Czy taka produkcja jest lżejsza dla przyrody?
3. Jak rozróżnić prawdziwe (albo chociaż nieudawane) ekologiczne jedzenie, ubrania, firmy od tych co
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@szzzzzz imo zrezygnuj całkowicie z mięsa nie drobiowego. Zrezygnuj całkowicie z nabiału.
Staraj się ograniczać mięso.
Kupuj towary lokalne - ograniczysz ślad weglowy i wspomozesz lokalną gospodarkę.
Spróbuj być less waste.

A tak poza tym ludzkość już jest zgubiona. Natura sobie poradzi.
  • Odpowiedz
via Android
  • 2
@Pierogies "mści" i "odwdzięcza". Bardzo polecam najnowszy film Davida Attenborough'a - a life on our planet. Niesamowita historia 93-letniego człowieka, badacza, przyrodnika, świetnego mówcy, który na własne oczy doskonale zobaczył jak ogromną różnicę zrobił człowiek, a konkretniej jego konsumpcyjny tryb życia i pościg - żeby było szybciej, taniej, wygodniej, nie ważne jakim kosztem. Dla mnie to jest film który naprawdę każdy musi zobaczyć.

Tak w ogóle widzę, że mamy przeciwne punkty
  • Odpowiedz