Macie jakąś mentalną sztuczkę na wypadek, gdybyście na starość mieli przez chorobę wylądować na łóżku (szpitalnym, domowym) i cierpieć w bólu? Czy da się jakoś wtedy tak zignorować ból, żeby mimo wszystko szło się skupić na czymś, co by odwracało naszą uwagę? Np. czy da się dojść do takiego poziomu, żeby mimo potwornego bólu i dyskomfortu, móc czytać książkę, albo grać w gierkę? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pewnie wielu kojarzy użytkownika @JohnnyPomielony, niestety mam wiarygodne informacje które potwierdzają że Andrzej zmarł miesiąc temu w wypadku samochodowym pod Poznaniem. Zostawmy mu internetową świeczkę i módlmy się z jego rodziną w tych ciężkich chwilach AMEN🙏🕊️
#mecz #pilkanozna #fcbarcelona #realmadryt #smierc #wypadek #poznan
Kriten33 - Pewnie wielu kojarzy użytkownika @JohnnyPomielony, niestety mam wiarygodne...

źródło: y38p7lhwme051

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Już napotkałem na 3. osobę (obywatelstwa polskiego), której ktoś bliski zginął po zostaniu ochotnikiem w Ukrainie. Przykra sprawa. Tym bardziej, że gość osierocił dwójkę dzieci.

@AdamF_OG:
Totalny debilizm, chłop miał dwójkę dzieci, a mimo to pojechał ginąć za cudzy kraj?
Tak się kończy jak niektórzy wezmą zbyt serio medialną histerię "jak Ukraina upadnie to Polska na 100% zaraz będzie następna"
  • Odpowiedz
Dzisiaj pustka w głowie. O niczym mi się nie chce myśleć. Od śmierci taty cały czas byliśmy z mamą. Wczoraj wieczorem wróciliśmy do siebie. Praca nie czeka, życie nie czeka. Nawet nie zadzwoniłem do mamy, tylko rano smsa wysłałem.
Nie wiem, o czym bym miał z nią rozmawiać. Zapytać jak się czuje? Co tam ciekawego słychać? Jak jej minął dzień? Czy obojętność to jakiś kolejny etap żałoby? Czy może to po prostu
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiaj pierwszy raz od nie wiem kiedy kosiłem rodzicom ogród. Rodzicom... Ech, już tylko mamie.
Od kiedy tata przestał wyjeżdżać za granicę kosił sam. Nigdy nie chciał pomocy.
Zwykle koszenie zajmowało mi z 3 godziny. Dzisiaj ogarnąłem w niecałe 2. Chyba ta jego nowa kosiarka faktycznie jest lepsza.
Czułem złość podczas koszenia, nie dlatego że muszę to robić. Koszenie zawsze mnie relaksowało. Czułem złość, dlatego że muszę to robić bo już go nie ma.
slm001 - Dzisiaj pierwszy raz od nie wiem kiedy kosiłem rodzicom ogród. Rodzicom... E...

źródło: 1000021214

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

1 tydzień, 7 dni, ileś tam godzin i ileś tam minut od śmierci mojego taty. Jak patrzę na jego zdjęcie to dalej nie mogę uwierzyć, że już go nie ma. Czy to kiedyś mija? Czy jego zdjęcie zawsze będzie budziło jakiś wewnętrzny sprzeciw? Brak akceptacji, bo za wcześnie, bo tak nagle?
Myślę, że te codzienne wpisy trochę mi pomagają. Dziękuję każdemu z osobna za ciepłe słowa.

Dzisiejsze wspomnienie będzie o braku wspomnień. Jest
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@slm001: czuje zazdrość, a ty możesz czuć się uprzywilejowany. Miałeś ojca ktorego kochałeś i który kochał ciebie. To dla mnie coś niewyobrażalnego. Ja takiego nie miałem nawet przez jeden moment.

Good for you, zapal świeczkę
  • Odpowiedz
  • 1
@thorgoth: nie posiadanie ojca, czy utrata ojca w młodości jest dla mnie czymś zupełnie abstrakcyjnym, niewyobrażalnym.
Rozumiem, że w drugą stronę może to wyglądać podobnie. Że moje rozważania o tym czy lepiej żeby tata był zawsze w domu, czy żeby wyjechał zapewnić kasę są równie abstrakcyjne dla Ciebie.
Tylko je nie mam innych rozważań. Piszę o czymś co znam i to pisanie mi pomaga.

Jest mi mego przykro, że nie
  • Odpowiedz