Twój umierający brat chce by po jego śmierci zmiksować jego prochy z prochami jego psa i rozsypać

  • Spełniam jego ostatnią wolę tak jak tego chce 76.7% (46)
  • Urządzam mu prawilny pogrzeb z pochówkiem ciała 23.3% (14)

Oddanych głosów: 60

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#policja #smierc #sad #prawo
Rok temu gościu skaczę sobie jeepem na górce przy drodze i zabija małą dziewczynkę. https://klodzko.naszemiasto.pl/tragedia-w-kudowie-zdroju-nie-zyje-dziecko-kierowca-uciekl/ar/c16-8796123

Dzisiaj widzę gościa jak prowadzi samochód po tym mieście. Rozumiem, że prawnicy pewnie tak podziałali aby mógł odpowiadać z wolnej stopy, no ale #!$%@? prawo jazdy oddawać po takim czymś.

Nie
@mirko_anonim: a wiesz ze takie sprawy trwaja tyle czasu ze moglo nie byc jeszcze w sadzie pierwszej rozprawy? prawko moze miec zabrane ale przeciez rak i nog mu nikt nie ucial, jezdzic umie
  • Odpowiedz
Zmarł mi mój ukochany tatuś, nagle w poniedziałek nad ranem. Ostatnio nakręcał pozytywkę często, mówiłam mu, że mnie to przeraża, żartowałam, że po śmierci mnie tym będzie straszył. Zażartował, że po śmierci da mi znać "rzucę Ci węża na drogę". Nie mam pojęcia co miał na myśli, ale wiem, że był na tyle otwarty na ten temat, że gdyby coś było po śmierci, to dałby mi znak, żeby mnie ukoić. Niestety nic,
@MuszkaOwocowka Moje kondolencje. Jeżeli to był bardzo ważny w Twoim życiu człowiek to niestety nie obejdzie się bez tego prawdopodobnie https://www.psycom.net/stages-of-grief . Wszystko zależy od Twojej głowy, więzi ze zmarłym, okoliczności śmierci itp itd. Bardzo jest ważne wsparcie rodziny najbliższych Ci osób. Podziel się z nimi swoim żalem. "Snu również tak nie zinterpretuję, bo to tylko wytwór mojej głowy, choć on nawet mi się nie przyśnił jeszcze..." Nie bagatelizuj snów zwłaszcza
  • Odpowiedz
Dobija mnie uczucie, że mogę im pomóc tylko z tym zwlekam i tego nie robię. Że mogę to wszystko jeszcze cofnąć, ale z mojej winy tego nie robię. Przecież oni są skremowani, nie da się tego odwrócić. Mimo, że zdaję sobie z tego sprawę, to wciąż uczucie cofnięcia tego wszystkiego nie daje mi spokoju.
Obwiniam się o choroby wszystkich ludzi, jakich spotkam. Czuję się winna tego, że mijam jakąś schorowaną osobę, że to przeze mnie jest chora. Za każdym takim razem płaczę i chcę zniknąć, aby nikomu więcej nie stała się przeze mnie krzywda.
Psychiatra zwiększył mi leki i wręcz kazał mi iść na terapię. Nie stać mnie.
Obwiniam się o śmierć rodziców. Że przeze mnie mama miała udar. Że przeze mnie oboje mieli raka. Że mogłam to jakoś odwrócić, po prostu sprawić aby wyzdrowieli. A tego nie zrobiłam. Że mogłam się bardziej postarać, więcej o tym przeczytać, zasięgnąć więcej opinii lekarzy, zmieniać przychodnie, szpitale aż któryś by ich uratował. Że sama mogłam ich wyleczyć mimo, że nie potrafię. Mama zmarla dwa lata temu, po 3 latach walki. Tata teraz we wrześniu, 3 dni po moich 24 urodzinach.
Nie mogę pozbyć się uczucia winy. Nie chcę sobie zrobić krzywdy, po prostu chcę zniknąć aby nikomu
innemu nie stała się więcej krzywda.
Że przeze mnie mama miała udar. Że przeze mnie oboje mieli raka. Że mogłam to jakoś odwrócić, po prostu sprawić aby wyzdrowieli.


@luz_arbuz98: nie, nie mogłaś. To nie są rzeczy, na które mamy wpływ. Współczuję utraty rodziców :(

Też czasem mam takie myśli, że jak coś się dzieje, to musi być tego jakaś przyczyna. Taka forma racjonalizacji, bo przecież nic się nie dzieje bez przyczyny?

Niestety – dzieje się. Świat
  • Odpowiedz
Też czasem mam takie myśli, że jak coś się dzieje, to musi być tego jakaś przyczyna. Taka forma racjonalizacji, bo przecież nic się nie dzieje bez przyczyny? Niestety – dzieje się. Świat nie jest racjonalny i logiczny, na niewiele rzeczy możemy wpłynąć.


@Detharon: To, że wiele czynników determinujących świat nie podlega wpływowi ego istot w nim egzystujących, nie zmienia faktu, że wszystko, do czego w nim dochodzi, ma swoją przyczynę
  • Odpowiedz