Męczą mnie natrętne myśli o tym, że moi bliscy kiedyś umrą. Idę sobie na grilla z rodzinką, jest zajebiscie, a potem nagle sobie myślę, że przecież ja mentalnie przepadnę jak mi kiedys zabraknie rodziców. Swojej śmierci jakos nigdy przesadnie się nie bałam, ale stres związany ze stratą bliskich odczuwam często. Okrutne to jest (,)

Pozytyw z tego jest taki, że ja naprawdę staram się spędzać dużo czasu z
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BarkaMleczna też tak mam od jakiegoś czasu, najczęściej takie myśli mnie łapią podczas prysznica z jakiegoś powodu xD może dlatego że jest cisza, woda sobie szumi, rutynowa mechaniczna czynność więc idealne warunki do takich przemyśleń. Dlatego robię to co poradził mi kolega, czyli staram się zawsze zagłuszać te myśli np. muzyką, jakimś streamem itp.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Parę dni temu zmarł mój najlepszy przyjaciel,staram się jakoś nornalnie funkcjonować bo wiadomo życie toczy się dalej ale co chwilę nachodzi mnie takie dziwne paskudne uczucie. Siedzę przy kompie, gotuję obiad, robię cokolwiek i nagle przechodzi przeze mnie takie przeszywające uczucie, że jego już nie ma, taki trochę lęk, ale jednocześnie tak jakby to co sie wydarzyło nie było realne. Czuję się tak jakbym już nie miał się
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach