Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ha!... Tłum okropny mar ciśnie się białych,
w szatach zwalanych ziemią i zbutwiałych,
tańczą wokoło z szalonym pośpiechem,
szyderczym w twarz mi wybuchając śmiechem

Widok ich trupich czaszek mię przeraża,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"Zwraca uwagę, że "rozsypywanie prochów może wywoływać dyskomfort psychiczny u osób postronnych, nawet jeśli nie jest zagrożeniem epidemicznym". - Rozsypywanie prochów w przestrzeni publicznej (parki, lasy, zbiorniki wodne) to nie najlepszy pomysł. Wyobraźmy sobie, że ktoś przychodzi i rozsypuje prochy zmarłego tam, gdzie inne osoby rozkładają koc w parku, kąpią się lub łowią ryby - podkreśla."

A mało trupów pływa w jeziorach, morzach? Mało jest zakopanych w lasach, gdzie chodzimy na grzyby?
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Myślę, że ludzie próbują jakoś zapobiec wypadkom. Na morzu pogrzeb też odbywa się z zastosowaniem urny. Co prawda ma być biodegradowalana, ale wyklucza rozsypanie prochów w sposób przypadkowy. Na przykład w Hiszpanii, gdzie mieszkam wrzuca się prochy trzy mile od brzegu, mimo to, nie robi się tego luzem.
  • Odpowiedz

  • 2
@kochamcovid: Też o tym myśleliśmy. Według Wikipedii ma 3 córki więc może ;p
Ciekawe czy osoby, które przychodzą do sąsiednich nagrobków wiedzą kto tam leży ale bez podania nazwiska wyszukiwarka nie pokaże czyj to grób.
  • Odpowiedz