U jakiejś kobiety ma wsi wleciała kula do domu. Czerwona kula i latala ale zamknęli drzwi i nie mogła wylecieć. Próbowali ja jakoś unieszkodliwic polewali woda itd. Wzięli pogrzebacz do pieca i walnęli kule. Kula spadła na podłogę, zasyczala, poleciała para i tyle. Wzięli rozwalona kule wrzucili do wiadra i wynieśli za stodole i zakopali w gnoju. Sa zdjecia i filmy. Dzwonili do Bernatowicza ale Berni nie pojechal żeby zbadać szczątki drona

ottis














