mam urlop od 1 do 10 października i już wiem, że spędzę go samotnie leżąc na łóżku i pogrążając się w swoim samotniczym #!$%@?

w pracy to chociaż pogadam o pogodzie

##!$%@? #samotnosc
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zoyav: W tym roku miałem tak samo. Dodatkowo nie miałem żadnego ciekawego zajecia, przez co dołowałem sie bardziej. Szukałem w sobie jeszcze wiecej problemów i oczywiście znalazłem. Chciałem nawet powrócić do pracy... Pomyślałem, iż podczas trwania urlopu nie potrafię dobrze wykorzystać swojego wolnego czasu, to nie będę potrafił robić tego przez całe swoje życie. Ogólnie, ten okres był #!$%@? przykry :(
  • Odpowiedz
Dobra kochani, w ankiecie wybraliście temat, więc macie.

UWAGA! Te opowiadanie jest NAPRAWDĘ MOCE – zastanów się, czy chcesz je przeczytać. Niemniej, jeśli się spodoba to bardzo mi miło, jak możesz to wyślij dalej do innych amatorów takiego rodzaju prozy :)

Specjalnie dla #harlekinydlaprzegrywow

***

JAKI MOTYW NASTĘPNY:

  • Striptizer na panieńskim 29.2% (19)
  • Bogole na orgii z modelkami 20.0% (13)
  • Ćpuny w squat'cie 50.8% (33)

Oddanych głosów: 65

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czasami czytam wyznania mirkow, że przed trzydziestką traca znajomych , bo sluby, dzieci ect. Z tego co widze i niewstydze się już do tego przyznac mam nowych znajomych tzw lewaków, wielu starszych ode mnie. Skutek? Poniewaz mają w czterech literach wartości rodzinne, dzieci ect mają zawsze czas się spotkac ect, nawet osoby kilka lat strsze ode mnie. Dlatego może powinniście przestac szukać w typowych grupach społecznych, bo kto zamierza mieć rodzinę i
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Levander: Mam czterech dobrych kumpli, w tym jednego przyjaciela z nich,ale tylko on razem ze mną nie piwniczymy ( opuściliśmy piwnice z 5 lat temu), a ludzie ze studiów, których znaliśmy się nie nadają dlatego już wolimy towarzystwo np julki studentki co mysli, że jest 150000 plci
  • Odpowiedz
@Jarkendarion: jak ma się dobrych znajomych czy przyjaciół to nie traci ich się bo mają nagle rodzinę. Praktycznie to jest tak, że i tak się ich nie miało, a wszystko było na pokaz i każdy coś chciał.
U mnie nic się nie zmieniło i u moich znajomych, a każdy ma rodzinę.
  • Odpowiedz
Pamiętam jak pod koniec podstawówki, gdy mieliśmy jechać na pewien film z polskimi napisami, ale ostatecznie pojechaliśmy na jakiś inny z dubbingiem bo jeden normik, taki łobuz szkolny, nie był zbyt bystry i nie nadążał by z czytaniem, ogólnie jeszcze wtedy czytał sylabami.
Teraz ten normik to samiec alfa, ma jakieś nowsze bmw i julkę 10/10 bezdzietną. Aktualnie na wakacjach w Turcji.

Tymczasem ja skończyłem na tagu pewnie przez zły charakter jak
DamianeX1X - Pamiętam jak pod koniec podstawówki, gdy mieliśmy jechać na pewien film ...

źródło: comment_1660921843UeGvpFjrS1SO86yrwWQHBl.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DamianeX1X: Bo typek wiedział co chce, potrafił to powiedzieć.
A Ty jako cichy dzieciak godził się na obierki ¯\_(ツ)_/¯

Typ poszedł do pracy, którą chciał a nie wybrał bo musiał
Ty zaś poszedłeś do byle jakiej pracy i tyle.
  • Odpowiedz
@MePix: nie do konca tak musiało byc moze pochodzi z bogatej rodziny bo duzo jest takich przykładów majatek rodzinny dał mu mieszkanie dobry samochód miasto wojewódzkie to wtedy nawet jak zarabiasz 4 k to ludzie beda mówic zes bogaty
  • Odpowiedz
Do popełnienia tego wpisu nakłonił mnie wczorajszy seans filmu bladerunner 2049,a konkretnie motyw hologramki granej przez ane de armas w kontekście naszej przegrywowej społeczności. Dosłownie mózg mi roz#&@*dala fakt że taki wynalazek byłby wstanie zakończyć powiedzmy w 80% samą kwestie samotności wśród chłopstwa. Mówię 80% bo rzeczywiście sam fakt cielesności nadal byłby nierozwiązany chociaż w filmie jest to rozwiązane w pewien sposób ale nie chcę spojlerować.

Fakt tego że ktoś stworzony po to żeby cię kochać, wspierać, uszczęśliwiać komu możesz się wygadać może być zawsze przy tobie wydaje mi się po prostu genialnym rozwiązaniem samotności. Oczywiście w naszym z&*#@nym świecie pewnie nigdy tego nie doświadczymy ,co niektórzy bardziej odważni odstawią bohatyra po urzeczywistnieniu sobie że nauki #blackpill są prawdziwe i nie mamy szans na zaspokojenie swoich potrzeb emocjonalnych a reszta będzie gnić samotnie do usranej śmierci. Mimo tego nawet cień szans że chociaż przez rok życia dało by się pożyć przy takim wynalazku daje jakąś wewnętrzną nadzieje. Może chinole albo japońce ogarną
() ()

Co do samego filmu jest to trudne kino ale jeżeli przebrnie się przez pierwszą godzinę to potem jest tylko lepiej także polecam ale wiadomo każdy ma swój gust na pewno nie jest
Hiro22 - Do popełnienia tego wpisu nakłonił mnie wczorajszy seans filmu bladerunner 2...

źródło: comment_1660919266tLSBZKapR5eYsAKbR3ju3P.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Im bliżej mi do 30-stki tym częściej dopada mnie kryzys wieku. Czuje się jakbym był w jakiejś próżni. Za wcześnie by się poddać ale za późno by zacząć od nowa. Często myślę o swoim życiu, sprawdzam co u znajomych na socjalach, wracam do przeszłości, tworze w głowie alternatywne scenariusze. Niestety zawsze byłem osobą przeciętną a to najgorsze co może być bo to znaczy, że jest stabilnie, nie masz bodźca do żadnych zmian. I tak ni stąd, ni zowąd budzisz się i nagle masz prawie 30 lat! Ehh.. kiedyś głupi myślałem co to nie będzie jak będę dorosły KIEDYŚ. Na wszystko mam czas a jak osiągnę te 25 lat to wtedy dobra praca, rodzina, dom.. No cóż 25 lat minęło już dawno i nic się nie zmieniło. Podczas gdy ja przeglądam wykop i instaluje tindera po raz 2137, znajomi wybierają płytki do ich nowych mieszkań albo wrzucają fotki z wesela. Mam jakieś dziwne przeświadczenie, że jak ja siedzę w domu to czas się zatrzymuje ze mną. Siedzisz w domu=nic się nie dzieje u ciebie=nic się nie dzieje na zewnątrz. Potem spotykasz swoich starych znajomych i SZOK - każdy się zmienił, każdy coś osiągnął, zrobił coś ze swoim życiem a TY STOISZ W MIEJSCU.
Często bierze mnie też na takie przemyślenia:
- Chciałbym nadrobić swoje dzieciństwo, robić/mieć to czego nie mogłem wtedy albo nie było pieniędzy na to w domu
- Nie wyszalałem się za młodu i też chciałbym to nadrobić
- Marnuje dorosłość. Ciągle mi się wydaje, że na wszystko mam czas i wielkie rzeczy nadejdą kiedyś. Problem w tym, że to kiedyś już jest TERAZ
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Im bliżej mi do 30-stki tym częście...

źródło: comment_1660912578rlLrg7bt9hPuvx4DPv64gf.jpg

Pobierz
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Jestem w podobnej sytuacji, ale nie mam takich rozkmin, bo i po co, nie patrz na innych i nie porównuj się z nimi, tylko żyj po swojemu i swoim tempem. Zresztą czy ci wybierający płytki i biorący śluby są jacyś lepsi? No nie, a nawet mają więcej problemów niż Ty. Jak chcesz nadrobić dzieciństwo i młodość, to to zrób.
  • Odpowiedz
Mieliście kiedyś tak, że w konsekwencji spełnionego swojego marzenia straciliście coś dla was ważnego?

Ja miałem. W zasadzie można powiedzieć, że "mam" obecnie. Moim marzeniem było skończyć studia i wbić się do IT (jako osoba która dwa razy w liceum nie zdała z klasy do klasy przez wagary, imprezy i ostry okres buntu (°° ) Jeszcze wtedy nie wiedziałem nawet co dokładnie chciałbym po tych studiach robić.

W trakcie studiów okazało się, że bardzo spodobało mi się programowanie. Uczyłem się go powiedzmy "z umiarkowanym" entuzjazmem. Mam na myśli, że nadal chodziłem na imprezy, spotykałem się ze znajomymi, jednak już nie w niemal każdy weekend, a w co drugi, czasem co trzeci. Wiedziałem, że od tak samo to nie przyjdzie, a wiedziałem też jaka jest sytuacja na rynku juniorów, którzy narzekali, że
b....._ - Mieliście kiedyś tak, że w konsekwencji spełnionego swojego marzenia straci...

źródło: comment_1660852115lZxMw4688CqN1bBqv0aHT6.jpg

Pobierz
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@breakdown_: stary powiem tak, jeżeli miałeś takich znajomych to współczuje - ja mam kumpli od podstawówki/gimnazjum, zarabiam 4 razy więcej od nich, i otwarcie o tym gadamy i nikt się ode mnie nie odwrócił. czasami nawet otwarcie z tego żartujemy - trza mieć po prostu dystans w życiu i tyle
  • Odpowiedz
@breakdown_: może ci się wydaje, że nic się nie zmieniło, a zachowujesz się inaczej. Bywa

Ja mam podobnie, ale w drugą stronę. Odkąd odniosłem sukcesem zacząłem gardzić biedakami za 3000zł i śmiać im się prosto w oczy. Żartuje oczywiście ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Tak naprawdę to po prostu odbiłem od 80% ludzi czyli "narzekaczy": "nie da się", "bogaty to tylko złodziej" "na pewno po znajomościach". Na dłuższą mete takie osoby zabijały we mnie radość z
  • Odpowiedz