#anonimowemirkowyznania
Nie rozumiem ludzi.
Niektórzy mają partnera/ke, pieniądze, niekiedy obie rzeczy, no po prostu wszystko aby żyć w miarę normalnie a i tak mają depresję, czy chodzą do psychologów.
Dam przykład. Znajoma z bogatego domu, rodzice jej kupują i kupili wszystko co chciała. Dostala na 18 urodziny, auto za ponad 50k, kupiony nowy apartament w centrum Poznania, co chwila wyjazdy zagraniczne, stała i pewna praca, masa dobrych i bliskich przyjaciółek, była w kilku związkach i ona depresje ma xDDDD . Główna przyczyna? Jest samotna w kontekście związku. Co chwila wymyśla jakieś nowe problemy, oczywiście TE RA PIA z psychologiem to standard, dodatkowo jakieś inne terapie + jakieś bananowe zajęcie typu squash, bo trzeba się pokazać, żeś nie biedak w takich Warszawkach i Poznaniach.
Nie rozumiem ludzi.
Niektórzy mają partnera/ke, pieniądze, niekiedy obie rzeczy, no po prostu wszystko aby żyć w miarę normalnie a i tak mają depresję, czy chodzą do psychologów.
Dam przykład. Znajoma z bogatego domu, rodzice jej kupują i kupili wszystko co chciała. Dostala na 18 urodziny, auto za ponad 50k, kupiony nowy apartament w centrum Poznania, co chwila wyjazdy zagraniczne, stała i pewna praca, masa dobrych i bliskich przyjaciółek, była w kilku związkach i ona depresje ma xDDDD . Główna przyczyna? Jest samotna w kontekście związku. Co chwila wymyśla jakieś nowe problemy, oczywiście TE RA PIA z psychologiem to standard, dodatkowo jakieś inne terapie + jakieś bananowe zajęcie typu squash, bo trzeba się pokazać, żeś nie biedak w takich Warszawkach i Poznaniach.

























Wracając z wieczornego spaceru przechodziłem obok sąsiednich bloków i w jednych z mieszkań świeciło się światło, bez zasłon i firan. Ktoś prawdopodobnie zapomniał je zasłonić. Jak zerknąłem przechodząc (no nie da się nie spojrzeć na światełko kiedy dookoła ciemno) moje oczy jakąś parę, w tym