✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Całe życie mam pod górkę. Mogę chodzić po psychologach, a żaden nie potrafi mi pomóc i wskazać konkretnej przyczyny mojego problemu. Co jest nie tak? W zasadzie wszystko od początku, bo pochodzę z lekko mówiąc trudnej rodziny i nie ma rzeczy, której nie przeżyłem, bo problemy psychiczne w rodzinie, a nawet ponad rok samotnej rehabilitacji bez niczyjej pomocy wraz z problemami z rówieśnikami. 24 lata, a mam cały
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Życie każdego z nas doświadcza na swój sposób i zawsze jest mi przykro jak czytam takie historie. Stety, niestety, z doświadczenia Ci powiem, że jest tylko jedna osoba, która może Ci pomóc w znalezieniu przyczyny problemu i nazwaniu jej po imieniu. I jesteś nią Ty. Nikt Ci nie wskaże palcem, że "tutaj masz problem i musisz zrobić to i to", bo nawet jak ktoś rzeczywiście wskaże poprawnie rozwiązanie to
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 77
@KLRWR niedługo przyjdzie do ciebie gość i da ci propozycję zagrania roli Freddiego Mercurego niestety zakończy to twój żywot
  • Odpowiedz
#przegryw #piatekpiateczekpiatunio #samotnosc #niebieskiepaski #stulejacontent

Ja już tak dawno nie piłem czegoś więcej niż jedno piwko, albo parę kieliszków wina. Ostatni raz wódkę piłem na jakiejś imprezie firmowej, w styczniu 2019 roku. Nie lubię mocnych alkoholi. Od piwa wolę wino. Teraz będę miał okazji trochę go się napić.

Ale mimo wszystko chciałbym się kiedyś napić tak więcej, by poczuć, że jest się
Kopytnik_1 - #przegryw #piatekpiateczekpiatunio #samotnosc #niebieskiepaski #stulejac...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jest piątkowy wieczór i zapewne siedzisz teraz samotnie przed ekranem komputera/telefonu, więc przypominam wszystkim przepis na sukces:

- idź pobiegać™
- idź na te-ra-pię
- idź na siłkę
- pij dużo wody
Zoyav - jest piątkowy wieczór i zapewne siedzisz teraz samotnie przed ekranem kompute...

źródło: temp_file.png7985248538455243858

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zoyav: masz rację po co iść na terapię jak można np. na tagu przegryw dużo więcej się nauczyć. Wchodzę na wykop i od razu czuje się lepiej
  • Odpowiedz
@PonuryBatyskaf: Ludzie mają tendencję do spożywania zbyt małej ilości płynów lub piją słodzone napoje albo kawę.
Można to rozumieć na wiele sposobów:
- jesteś odwodniony, a przez to zmęczony i zamulony,
- jesteś grubym wieprzem, a woda ma mniej kalorii nie koko kola,
- od tego cukru masz cukrzycę albo chorą trzustkę czy cokolwiek,
- od kawy masz zaburzenia snu i
  • Odpowiedz
Czy są tu jacyś bracia przegrywi którzy mimo wszystko wyjechali z domu rodzinnego i żyją samodzielnie? W całej wyprowadzce nie boję się tak bardzo nowej pracy, nowych lokatorów, kwestii finansowych czy nauki samodzielności jak samotności. Kompletnie nie umiem w relacje towarzyskie, aktualnie poza small talkiem w pracy rodzice to jedni ludzie do których mogę otworzyć gębę. Boję się niesamowicie że jak się wyprowadzę to całymi tygodniami nie będę miał się do kogo
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bryto23: imho, jak będziesz dzielić z kimś chatę, to mimowolnie coś tam pogadasz, o ile nie będziesz odwalać dziwnych rzeczy. Zależy też gdzie byś planował migrować, bo od tego zależy też na jakich ludzi możesz trafić.
  • Odpowiedz
Najgorsze jest to, że nic mi się nie chce robić. To znaczy, w głębi duszy chciałbym zrobić coś szalonego, pojechać na koniec świata, skoczyć ze spadochronem, wsiąść na motocykl i odkręcić do oporu. Poczuć, że żyję. Ale jedyne co mam to komputer i wegetację. Już nawet nie chce mi się spierdotripować, bo robię to od 5 lat i znam całą okolicę. Kupowałem różne rzeczy, myślałem, że mnie wciągną. A tu nic, leży
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ToJestNiepojete: A po co sobie męczyć łeb takimi myślami. Też przez to przechodziłem i w zasadzie od zawsze tak mam ale zacząłem nie myśleć o tym. Zaakceptowałem sprawy takie jakie są i w zasadzie jest lepiej. Im szybciej się pogodzisz tym łatwiej będzie zrobić jakikolwiek krok. Najważniejsze to nie porównywać się z innymi, bo ludzi jest kilka miliardów i każdy ma tam inny świat.
  • Odpowiedz
@mieszkamzmamusia: U mnie dochodzi jeszcze mieszkanie w domu rodzinnym, co mnie w zasadzie ogranicza, bo nie lubię być przedmiotem dyskusji, tłumaczyć się z tego, co robię. Jednocześnie nie wiem jak miałbym się wyprowadzić. Wywalać 2-3 tysiące na to, by od czasu do czasu móc w spokoju gdzieś sobie pójść?
  • Odpowiedz
#przegryw #blackpill #p0lka #niebieskiepaski #rozowepaski #logikarozowychpaskow #samotnosc #wyznanie #tinder

Na Wykopie pojawiłem się kilka miesięcy temu. Możecie mi wierzyć lub nie, ale mój pobyt tutaj bardzo zmienił moje postrzeganie świata. Niektóre z historii, które tu przeczytałem, zostaną we mnie na długo.

Uświadomiłem sobie wiele rzeczy, które dotyczą również mojego życia.

Obecność
  • 64
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kopytnik_1: Myślę, że to bardzo zdrowe przyjęcie czarnej pigułki - brak strawiania kobiety na piedestale i faktyczne traktowanie kobiet jak równych ludzi a nie kogoś lepszego. Problemem jest to, że kobiety są już tak przyzwyczajone, że traktuje się je lepiej "bo tak", a jeśli nie jest się dla nich przesadnie miłym albo uczynnym to uznaje się, że jesteś mizoginem. Z pewną przykrością stwieram, że wiele kobiet w moim życiu już
  • Odpowiedz
@Kopytnik_1 Podpinam się pod to co napisałeś.
Najzabawniejsze jest to, że głównym motorem napędowym mizoginii jest... interakcje z kobietami xD
Śmieszą mnie posty n0rmików o incelach mizoginach co siedzą w piwnicy, bo akurat wyzbycie się romantycznej wizji świata właśnie wymaga wyjścia z piwnicy
  • Odpowiedz
Jak wygląda terapia przez Internet? Chodziłem przez 2 lata na terapię w cztery oczy w tym na terapię grupową ale i terapeuta i grupa byli religijni i spotkania zawsze zaczynały się od modlitwy. Zawsze były rozmowy o ewangelii które ja gasiłem bo wytykałem błędy w logice i generalnie źle się czułem na tej terapii. Nie mam możliwości jeździć regularnie 100km na spotkanie z terapeutą co tydzień (bo mieszkam na zadupiu i ich
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ltJohnny: ogólnie to rekomendacje bym raczej brał od kogoś z branży komu ufasz albo szukał terapeutów którzy są certyfikowani przez polskie towarzystwo psychologiczne (na stronie ptp/pttpb są listy też)

tam są dosyć wyśrubowane normy. tam nieco warunków trzeba spełnić
https://psych.org.pl/certyfikaty-i-rekomendacje/certyfikaty-psychoterapeutyczne

jak Ci się nie podoba podejście co miałeś to może nurt poznawczo behawioralny
  • Odpowiedz
@epksg: ja pewnie mam, ale o papier się nie starałem, bo nie wiem co by mi to dało. Kiedyś dostałem orzeczenie o lekkiej niepełnosprawności, ale do niczego to mi się nie przydało, a potem mi nie chcieli przedłużyć, bo się sam ubrać potrafię xD Do gównoprac biorą i tak każdego z ulicy.
  • Odpowiedz
Nie mam matury, bo z matematyki nie posiadam żadnej wiedzy/nie robiłem nic od połowy gimnazjum. Od czasu pojawienia się tych słynnych iksów-dupiksów. Teraz wiem, że to nie był przypadkowy czas. Okres dojrzewania, negatywna walidacja genetyczna i pozamiatane. Po co było chodzić? Do osiemnastki - bo jest taki obowiązek, a dalej - nie wiem. Chciałem zrezygnować. Matka się zgodziła, a ojciec nie. Przeciągnąłem to o zbędne dwa lata. Zresztą na dobre studia
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kamil150794: smutne, utożsamiam się z tym postem, bo mnie też dopadł taki brak motywacji. Pamiętam, jak w podbazie, pomimo że nigdy nie byłem szczególnie ambitny i nigdy kompletnie nie jarał mnie wyścig szczurów, ani splendor w postaci bycia w czymś najlepszym, to nauka wtedy przychodziła mi bardzo łatwo, ba, zawsze miałem najlepsze stopnie ex æquo z takim jednym gościem, który na niwie uczuciowej jest przegrywem (choć kiedyś w Internecie
  • Odpowiedz
@kamil150794:

Nie mam matury, bo z matematyki nie posiadam żadnej wiedzy

w jaki sposób czytasz, rozumiesz i trafnie interpretujesz artykuły naukowe i badania 'NaUkOwEgO BlaCkpilla (których czytanie samo w sobie wymaga angielskiego na poziomie ~C1 )?' bo otagowałeś blackpill

Teraz wiem, że to nie był
  • Odpowiedz
zawsze jak czytam tą #pasta o tym, jak jakąś dziewczyną poznała jakiegoś gościa na #tinder ale wszystko dla beki a później wzięła z nim ślub dla beki strasznie kisnę ze swojej sytuacji która mnie spotkała.

Moją ex jechała jako opiekunka na kolonie i musiała przenocować w hotelu bo autokar wyjeżdżał z innego miasta. No to przyjechałem do niej na pożegnalny #s--s bo rozłąka miała być długa. Zrobiliśmy bara bara
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Za 3 dni SMS: poznałam kogoś, możemy zostać przyjaciółmi.


@Blueweb: co? lol. ile wy byliście ze sobą? i czy byliście w wieku o ujemnej wartości

Ona już wcześniej cię zdradzała.. znali się na bank dużo wcześniej i coś kręcili. Na pewno musiałeś wyczuć coś, że jest inna, bardziej pewna siebie, mniej uczuciowa, nie ma takiej pokory do ciebie, zimniejsza itd.
  • Odpowiedz