Jako że jest już po 2 w nocy, to odwiedził was Pepe Smoker. Tylko dla najwytrwalszych nocniarzy, samotników, przegrywów, a także teraz już i nocnych weteranów z tagu #ukraina oraz #wojna. Zaplusuj Go jeśli chcesz mieć spokojną noc i dobry sen.
#przegryw #nocnazmiana #samotnosc #pepesmoker

Niestety. @Levander z permem. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
koba01 - Jako że jest już po 2 w nocy, to odwiedził was Pepe Smoker. Tylko dla najwyt...

źródło: comment_1666915755rc7cpvMx1sviYzr95MOodH.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zapisałem się jakiś czas temu na grupowe warsztaty, żeby wyjść do ludzi. Podoba mi się, że mogę spędzić jakoś czas z innymi, a nie siedzieć samemu przed kompem xD ale czuję ogromną przepaść między mną, a innymi. Gadamy, żartujemy itd, ale czuję że nie pasuję do nich. Mam wrażenie, że moje miejsce jest przy kompie jakkolwiek głupio to brzmi xD Moje doświadczenia życiowe są niewielkie przez co czuję się trochę obcy i
raison_detre - Zapisałem się jakiś czas temu na grupowe warsztaty, żeby wyjść do ludz...

źródło: comment_16669079112ER183uM5bTi59vNgYe8lt.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Nienawidzę swoich studiów. Żałuję że zapisałem się na studia w czasie pandemii. Nic nie dały mi te dwa lata, które własnie zleciały. Przez zdalne zajęcia ani nie zdobyłem przyjaciół, ani dziewczyny (tej to w ogóle nigdy nie miałem). Nie wiem czy to wina mojego introwertycznego usposobienia, czy po prostu jestem #!$%@?. Nie licząc jednego wyjścia na piwo to nie byłem na żadnej imprezie. Nikt nigdy mnie też nie zaprosił. Starałem się być miły i przyjazny, ale ludzie kontaktowali się ze mną tylko wtedy, gdy czegoś potrzebowali. Od tego siedzenia w domu na wsi przed komputerem czuję się coraz gorzej. Tutaj nawet jakbym chciał to nie opłaca się wychodzić z domu, bo nie ma dokąd. Studiowanie to najgorsze doświadczenie jakie miałem w życiu.

#studbaza #samotnosc #przegryw #depresja

---
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

OP: @reza89: wiadomo, ten problem z samotnością nie powstał ot tak z dnia na dzień. Z ludźmi ze studiów ciężko mi było się zintegrować, moim zdaniem głównie przez odległość. Nie da się wziąć udziału w spontanicznym wyjściu gdzieś, skoro dojazd pod wydział zajmuje prawie dwie godziny.

Ze starymi znajomymi już nie widywaliśmy się tak często jak w szkole, z mojej dawnej paczki dwóch poszło do pracy od razu, trzeci został ojcem szybko. Były próby kontaktu oczywiście, pisałem do nich, ale zwykle ciężko było znaleźć wolny termin na spotkanie. A jak już nawet do takiego doszło to zaraz po nim znów kontakt się urywał. Do innych nawet głupio mi trochę pisać po kilku latach bez kontaktu.

Wbrew pozorom to ja zazwyczaj inicjowałem jakieś wyjścia gdzieś, ale potem nikt nie wyciągał mnie. Czy to znaczy, że ludzie wychodzili ze mną tylko
  • Odpowiedz
Leki, które próbowałem do tej pory:
- sertralina,
- paroksetyna,
- wenlafaksyna,
- mirtazapina,
- duloksetyna,
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TTedbundYY: prawda. Teraz jest cały wysyp kobiecych kameleonów, które powtarzają redpillowe kazania i zarabiają na tym chajs, bo zfrustrowani redpillowcy mają neuron activation i się cieszą, jak babka powtarza to samo co uslyszeli od tysiąca innych coachy
  • Odpowiedz
Czuję się gorszy od innych moich rówieśników, ludzi w wieku 20 paru lat, którzy mają znajomych, przyjaciół, dziewczyny, a ja przez całe życie szedłem sam, brak normalnej rodziny też nie ułatwia sprawy, jeszcze jakby tego było mało zadręczam się sprawami sercowymi sprzed ponad roku, obwiniam się, że przez swoją głupotę straciłem szansę nawet jak nie na związek to na przyjaźń z kimś kogo naprawdę polubiłem, nigdy wcześniej i później nie doświadczyłem takiego
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RobieZdrowaZupke: Też większość czasu aktualnie przesiaduję w mieszkaniu, był taki moment, że próbowałem tego słynnego "wychodzenia do ludzi" czy po prostu pojechać sobie gdzieś, ale widok szczęśliwych par czy paczek znajomych mnie niszczył jeszcze bardziej.
  • Odpowiedz
widok szczęśliwych par czy paczek znajomych mnie niszczył jeszcze bardziej


@Arksen: Właśnie mi uświadomiłeś jak bardzo mój mózg jest w wyparciu i że totalnie przestałem zauważać jakieś pary czy coś. Kilka lat temu mnie takie rzeczy mocno gryzły, teraz po prostu dla mnie tego nie ma
  • Odpowiedz
Przegryw to nie tylko wygląd. Wiadomo, jak ktoś wygląda źle to wydaje mu się, że wygląd by coś poprawił. Otóż niezbyt. Dodatkowo śmieszny jesteś jako przegryw niewyglądający jak przegryw. Jak lambo które po podejściu się okazuje atrapą z nawalonym do środka obornikiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Trochę znam temat, nie określiłbym swojego wyglądu na wybitny ale ciut powyżej przeciętnej będzie. Co z tego skoro w głowie gnój ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
Czasem czuje jakby mnie nie było tj. moje istnienie zniknelo w jakims blizej nieokreslonym czasie, a moja dusza, od czasu nieformalnego odłaczenia się z moim jestestwem(istnieniem), błądzi po świecie, zagubiona bez celu.
Chyba czas do nowego kołchozu iść by zbładzic jeszcze bardziej.
#przegryw #pieklomezczyzn #samotnosc
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jako że jest już po 2 w nocy, to odwiedził was Pepe Smoker. Tylko dla najwytrwalszych nocniarzy, samotników, przegrywów, a także teraz już i nocnych weteranów z tagu #ukraina oraz #wojna. Zaplusuj Go jeśli chcesz mieć spokojną noc i dobry sen.
#przegryw #nocnazmiana #samotnosc #pepesmoker

Niestety. @Levander z permem. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
koba01 - Jako że jest już po 2 w nocy, to odwiedził was Pepe Smoker. Tylko dla najwyt...

źródło: comment_1666832106NtoFMoAwsAkkYGxJPVvc0n.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przez całe swoje życie chyba wymyśliłem z milion scenariuszy i nieistniejących sytuacji. I nie chodzi o sytuacje typu układanie sobie życia z napotkaną ładną dziewczyną, tylko najzwyklejsze sprawy gdzie zdecydowana większość ludzi nie marzy i nie układa takich nic nie znaczących scenariuszy i nie przywiązuje się do nich, chyba. Nawet teraz, oglądając jakieś filmiki w internecie, pomyślałem sobie że jutro pójdę do pracy i powiem, co śmiesznego oglądałem. Problem w tym, że
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Onii-chan-san_Senpai: ja oglądam laski na insta, takie żadne seks-bomby, tylko naturalne, ładne dziewczyny. Po to, żeby sobie wyobrażać że jestem z którąś, że wracam po pracy a ona tam czeka i się cieszy że mnie widzi (ʘʘ) Albo że sobie idziemy na spacer, takie, proste czynności wspólne.
  • Odpowiedz
Płaczę nad swoją samotnością, ale tak w sumie to ja się kobietom nie dziwię - sam na ich miejscu wolałbym poznawać innych facetów niż siebie. Jestem kompletnie nieatrakcyjny, z wyglądu oraz z zachowania. Nadaję się tylko do friendzonu, bo można ze mną porozmawiać na wiele tematów, i faktycznie, zfriendzonowany zostałem trylion razy. Są faceci, na których sam zwracam uwagę i sobie myślę, że #!$%@?, chciałbym być taki, więc nie dziwię się, że
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Może mi ktoś wytlumaczyć jak to jest do kogoś napisać w celu poznania/poderwania kogoś? Nie baliście się? Nie wiem, co myśleliście w danej chwili? Jak wyglądala wasza pierwsza wiadomość do waszej sympatii? Pytanie stritce do osób, które kogoś tak podrywały w okresie od gimnazjum, przez liceum po studia (nie chodzi mi o portale randkowe) Dla mnie to była i jest nadal jakaś abstrakcja. Nawet przez gimnazjum i liceum do żadnej nie mialem odwagi zagadać przez takiego głupiego facebooka.

Do mnie pisały zawsze pierwsze dziewczyny i nie wiem jak im tak latwo to przychodziło. W ogóle nie wiem jak to reszcie ludzi przychodzi z taką łatwością. Ot, ktoś ci się podoba, to cyk pisałeś i tyle. Nie wyobrażalem sobie i nie wyobrażam sobie nawet teraz napisać do koleżanki/dawnej koleżanki coś w stylu ,,hej, jak mija dzień?/hej, co tam słychać?, dawno się nie widzieliśmy" i potem to jakoś kontynuować. Zawsze mam z tylu głowy jakich strach, że zostane wyśmiany, czy sie dowiem, ze kogos już ma i potem o tym powie swojemu chlopakowi czy innym, ze jakiś desperat pisze. Nie wiem, może, a raczej na pewno za bardzo się tym przejmuje

Jestem kompletnym eunuchem jezeli chodzi o relacje miłosne z kobietami. Nie mogę sobie wybaczyc, że na wlasne życzenie stracilem mlodzienczą miłość i mam zerowe doświadczenie w tym temacie. Związki to samo, bo się balem i nie chcialem, mimo ze mialem wiele okazji. Chłopowi już bliżej 30 i nadal nie wie co to miłość, to jest nieprawdopodobne jak sobie życie zniszczyłem.
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

OP: SystematycznyMarzyciel: gościu ja na mma chodzę i na siłownię. Wyciskam ponad 130kg, a Ty takie rzeczy piszesz....

To, że się boję i odczuwam strach i jestem nieśmialy, nie znaczy, że nie mam jaj. Zresztą chyba musze mieć ,,jaja" bo mnie same podrywały dziewczyny
---

Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
Zaakceptował: LeVentLeCri
  • Odpowiedz