• 5
@Quassar Mam uprawnienia na wózek widłowy, na razie zarabiam prawie 3k... Czyli nie za wiele... A prace... O Boże chciałbym zmienić... Ale jest kryzys, więc trzymam się tego co na razie mam.
  • Odpowiedz
@Quassar doskonale to rozumiem xD po prostu zapytałem bo wszyscy piszą "idź na kursy" tylko co ma zrobić hipotetyczna osoba siedzącą w kołchozie jak op, która nie ma większego wykształcenia i nie wie co robić. Tak wiem, to ich problem, mogli ogarnąć życie wcześniej. Chciałem się dowiedzieć co odpiszesz i tyle. Miłego dzionka ()
  • Odpowiedz
@L3gion: hobby, inwestycja w siebie potem możesz do tego dodać osoby, związek. Jak będziesz swoje szczęście opierał na osobach to jak coś nie pyknie wracasz do punktu wyjścia. Są też osoby toksyczne co próbują Ci odebrać hobby i to co masz swojego stawiając w tym miejscu swoją osobę tylko po to aby potem odejść, tez trzeba uważać
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Cześć mirasy,
nie mam konto na wykopie a chciałem wyrzucić co nieco z siebie i zapytać co dalej, bo może ktoś miał podobnie i ruszył do przodu. Ogólnie problem dotyczy #przegryw i ##!$%@?, które siedzi bardzo mocno we mnie. Do tego wpisu zainspirował mnie trochę @ToJestNiepojete bo dostrzegam bardzo dużo wspólnych zachowań i cech. Różnica jest taka, że mieszkam od urodzenia w mieście wojewódzkim. Ale z powodu tego jak zostałem wychowany do 27 roku życia byłem praktycznie nieporadny społecznie i emocjonalnie. Mimo średniej czy tam średnio-dobrej aparycji mam totalnie zryty czerep przez nadopiekuńczoność, brak samodzielności czy ogólnie coś co nazywa się Helicopter Parenting. Żeby nie robić tutaj ściany lamentu, mogę podrzucić 3 przykłady z brzegu dla ciekawych:

1) po szkole nigdy nie zostawałem bawić się z innymi dziaciakami bo mogę sobie nie poradzić, więc lepiej żebym wrócił do domu i zjadł normalnie obiad
2) w wieku 25 lat pojechałem wspólnie z rodzicami kupić torbę na laptopa i oczywiście musiałem kupić tą którą oni wybrali bo sam nie umiem
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Cześć mirasy,
nie mam konto na wyk...

źródło: comment_16703557339KpBhGcTXlHJ04JooqzNIi.jpg

Pobierz
OP: @Lola rozumiem, że dla kogoś kto miał względnie normalne dzieciństwo może to być trudne do wyobrażenia tak jak dla mnie niepojętym chociażby Syndrom Sztokholmski. Ale to nie wiele zmienia czy ktoś jest dorosły czy nie, bo jeżeli siedzi w szkole bez kontaktu z rówieśnikami, po szkole zmula przed kompem to nie ma możliwości poznawania świata. Są takie pojęcia jak chociażby wyuczona bezradność. X lat niepoprawnych wzorców potrafi złamać każdego.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mirki, ilu Was tu jest?

Zwłaszcza chodzi mi o tych, którzy nigdy nie mieli dziewczyny po 30. Jak to się Wam udało? U siebie nie wiem co zrobiłem źle. Płaczę i cierpię z tego tytułu w samotności, bo samotność to paskudne uczucie. Zwłaszcza jak się nie ma znajomych ani przyjaciół.

Pierwsze podboje miłosne zaczynały się w liceum. Oczywiście w tym czasie nikogo sobie nie znalazłem. Były jakieś tam dziewczyny, ale to bardziej dla żartów niż dla czegoś na poważnie. Potem rozpoczęły się studia.
via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@AnonimoweMirkoWyznania: Wystarczy połączenie: przeciętny wygląd + zero dynaminy ( brak tzw gadki, pewności siebie, odrobina nieśmiałości). To zabójczy mix.

Jestem przypadek podobny do Ciebie ( tylko ze ja nie zarabiam 5 cyfrowych kwot). Ostatni raz próbowałem coś działać na studiach. W gimbazie, liceum i na studiach - zawsze, ale to zawsze dziewczyny które mi się podobały były zajete. Niby "każdy wagonik można odczepic", ale do tego trzeba mieć dynamine, a
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@konserwatywnymirek:

Znam multum ludzi bez dynaminy, z otyłością, z zakolami, z łysiną, nieatrakcyjni fizycznie, będącymi informatykami oraz innymi czynnikami świadczącymi o tym, że nie powinni mieć dziewczyny. Ale jednak są w związkach.


Są w związkach w których są opcjami z rozsądku, a ich wybranki są z nimi bo chcą stabilności, bo zbliża się ściana i trzeba na szybko kogoś znaleźć, bo boją się być same, bo jest wygodnie, bo jest kasa
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Moja była dziewczyna to był ideał. Od momentu rozstania jest mi ciężko i nie jestem w stanie interesować się żadnymi innymi dziewczynami, nawet jak same zagadują i podrywają. Po prostu wiem, że to już nie będzie to samo i nikt mi jej nie zastąpi. Wiem, że nigdy nie będę traktował żadnej innej tak dobrze jak ją, więc może samotność to właściwa droga? :(((

Czuł się ktoś z was tak kiedyś?

#zwiazki #samotnosc #przegryw #logikaniebieskichpaskow
#anonimowemirkowyznania
Pytanie do #rozowepaski które są w #zwiazek małżeński. Czy jak moja żona mówi że traktuje mnie jak brata a nie jak męża to znaczy że jest źle, bardzo źle czy tragicznie?

Nie ma między nami #seks już od roku bo według mojej żony w ogóle jej nie pociągam. Ale nie ze fizycznie, bo wyglądam bardzo dobrze, ale po prostu ona nie czuje tego czegoś I jest napalona na innych. Często próbuje się przekonać by coś zacząć w łóżku ale później od razu czuje obrzydzenie że jakby z bratem i idzie spać. Ja już przestałem w ogóle inicjować bo ona się wkurza i mówi nie.

Do tego ciągle mówi że chce dzieci bo zegar tyka a ja mówię jej że jako że ona nie uznaje aborcji to ja boję się o niepełnosprawne dziecko.
@AnonimoweMirkoWyznania: Przecież to jest absolutnie chora sytuacja.

Brak seksu i brak uczuć, wymaganie dziecka, stawianie warunków materialnych. Chłopie, zastanów się przez chwilę. Przecież nawet jeśli jej zrobisz to dziecko, to 5 minut potem ona odejdzie, bo znajdzie kogoś innego, albo już dawno ma innego.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 14
@AnonimoweMirkoWyznania: Żona mówi ci wprost, że jej nie pociagasz, ale inni faceci już tak. Chce mieć dziecko, ale nie sypia z tobą od roku, bo się ciebie brzydzi(!). Jedzie po tobie, że mało zarabiasz i mówi wprost o separacji.
I ty pytasz czy to koniec? No nie wiem, zastanówmy się XD

Albo to bait 2/10 (bo odpisałem) albo jestes po lobotomii.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Zastanawiam się, czy da się coś jeszcze zrobić z moim zepsutym myśleniem. Lvl 21, choć już 22 za rogiem. Za czasów szkolnych rówieśnicy bardzo mi dokuczali i uprzykrzali życie (szczególnie w podstawówce/gimnazjum), ze względu na trądzik, diastemę i lekką nadwagę (choć nadwaga była tylko pewnym epizodem, dosyć szybko schudnąłem do "normalnych" rozmiarów jeszcze przed gimnazjum). Było takich kilku co się bardzo na mnie uwzięło i przy każdej możliwej okazji mnie upokarzali, także przed nowo poznanymi osobami. Mocno to wpłynęło na moje relacje międzyludzkie, można powiedzieć, że po prostu zdziczałem. Sprawy nie ułatwiała też nadopiekuńcza matka, gdzie zawsze musiała wiedzieć z kim, po co, gdzie i kiedy wychodzę, nawet w późniejszych latach technikum. W sumie nadal tak jest, bo mieszkam dalej z rodzicami i prywatność u mnie po prostu nie istnieje.
Trądzik w pewnym stopniu wyeliminowałem izotekiem (zostały czarne syfy i liczne przebarwienia), diastemę też "zalepiłem" przy pomocy stomatologa. W międzyczasie jednak doszły spore #zakola (NW4 obecnie, choć korona cała na chwilę obecną, tylko przód pożera) i wada wzroku (kiepsko w okularach niestety wyglądam, liczne oprawki przymierzałem i chyba po prostu nie mam mordy do tego, a znowu soczewek nosić nie mogę przez wieczną suchość oczu), które w połączeniu z bliznami i przebarwieniami po trądziku powodują, że wyglądam jakbym był po 30 (i to nie jest tylko moja opinia, niestety dużo osób tak uważa jak mnie widzi i nie zna mojego wieku, a później wielkie zaskoczenie). Na zakola próbowałem finasteryd (topical też), minoksydyl, ru, lecz niestety minox sam nic nie daje, a fin i ru powodują u mnie #ginekomastia. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze #wadawymowy, którą niestety moi rodzice nie zajęli się za dzieciaka. Po prostu mówię dosyć niewyraźnie i często się jakby jąkam, szczególnie jak jeszcze sytuacja mnie zestresuje to już w ogóle jest tragedia.
Powyższe problemy składają się na to, że kompletnie nie potrafię tworzyć bliższych relacji z ludźmi. Po prostu wstydzę się siebie przed innymi. Moje życie obecnie to po prostu praca - dom i siedzenie przed kompem w wolnym czasie. Ciężko mi się otworzyć na innych, przez co często wychodzę na buca. Miałem kiedyś kilku kolegów ze szkoły, ale wiadomo znajomość skończyła się razem ze szkołą, wszyscy powyjeżdżali do większych miast, zamieszkali z partnerkami i znaleźli nowych znajomych. Ja z racji braku kasy nie wyjechałem na studia tylko zostałem na swoim zadupiu i poszedłem do pracy. O relacjach damsko-męskich nawet nie wspominam, bo takowe nie miały miejsca w moim życiu. Jednakże nie dziwię się innym, którzy patrzą na mnie z niechęcią. Co prawda dbam o higienę, nie śmierdzę, ubieram się raczej bardzo zwyczajnie, lecz schludnie i używam ładnych perfum, ale całokształtem, w sensie wyglądem i wadą wymowy jestem odpychający. Nie umiem w small talk, nie potrafię rozmawiać o niczym z innymi. Czasami mam jednak wrażenie, pomijając te wszystkie rzeczy, że bardzo dużym problemem jest właśnie ta blokada w głowie, taki trochę strach, obawy. To jest chyba dla mnie zgubne i pozostawia mnie w tej przygnębiającej samotności. Ciekawe czy kiedyś uda się poznać jeszcze jakiegoś przyjaciela, może wtedy udałoby się w końcu wyrwać z siedzenia na chacie cały czas. Na partnerkę raczej nadziei sobie już nie robię, bo jak ktoś usłyszy, że chłopak 22 lata a nigdy żadnego kontaktu z dziewczyną to od razu wyśmieją.

Wybaczcie za taki zlepek moich myśli bez składu i ładu, ale potrzebowałem to wyrzucić z siebie. A na co dzień nie mam okazji. :p Miłego dnia lub wieczoru, zależnie o której zdecydowałeś, bądź zdecydowałaś się
#anonimowemirkowyznania
Rzadko wychodzę z domu ale dziś wyszedłem i jezuu jaki ja jestem dziad w porównaniu do tych wszystkich oskarków w galerii xD Oni wysocy, dynamiczni, fajka przed wejściem, jakaś małpka 0.2 w kieszeni, głośno gadają, śmieją się, każdy iPhone, jakieś ciuchy Gucci a ja.. wyglądam jak starszy pan, poważne stonowane ciuchy, zakola, rzadkie włosy, zmęczony ryj jak u Szumowskiego, głowa spuszczona w dół, zgarbiony, jakaś kurtka niedopasowana na promocji. Może powinienem ubierać coś bardziej sportowego albo lekko streatwear? Chodzić bardziej pewny siebie, dynamiczny, agresywny wzrok albo zapisać się na siłownie. Tak to wyglądam na typowego Mariuszka/Bogdana w średnim wieku a nawet trzydziestki nie mam. Nawet zacząłem słuchać muzyki z lat 50/60/70 jak moi starzy kiedyś xD Czemu ja tak zdziadziałem? Zamiast siedzieć w domu non stop powinienem jeździć po świecie, zagadywać laski, rozwalać się samochodami po mieście. I niby laski wolą starszych? Nawet jeśli to starszych dynamicznych.. takich oskarków 2.0. Ewentualnie starszych panów ale z kasą, jakimś eleganckim samochodem i dojrzałą przystojną mordą co by się na okładkę gazety z ciuchami nadawał bo wtedy to współgra a nie przygarbionego Mariuszka wyjętego żywcem w magazynu na emigracji.

#przegryw #rozwojosobistyznormikami #blackpill #hipergamia #modameska #streetwear #tfwnogf #samotnosc #tinder #zwiazki #relacje #seks #niebieskiepaski

---
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Rzadko wychodzę z domu ale dziś wys...

źródło: comment_1670277096jNpIGJpTg2Ey9zeLNAgGqt.jpg

Pobierz
@Kryskamatyska: "There's always a bigger fish" jeśli się tego nie zaakceptuje, trudno odnaleźć spokój i szczęście będąc nawet na szczycie hierarchii. Swoją drogą, może właśnie dlatego ludzie się tak brandzluja do statusu społecznego, posiadanego majątku, powodzenia u płci przeciwnej i automatycznie z góry patrzą na tych malucich, tych którym się w życiu "nie udało", traktując ich jak ludzi gorszej kategorii. Prawda jest taka, że prędzej czy później i tak wszyscy
  • Odpowiedz
Ze swojego #!$%@? i wynaturzenia zdałem sobie sprawę dopiero mając 22 lata. Przedtem patrzyłem na świat trochę tak, jak na filmach, gdy wybucha granat i gość słyszy pisk w uszach i obraz się kręci. Niby widziałem to wszystko, co mnie otacza, co robią rówieśnicy, ale mój mózg nie wyciągał wniosków. Jakby pies sikał mi po nodze, a ja stoję i patrzę. Tak właśnie było. Na przerwach każdy z kimś pisał, gadał, a
@ToJestNiepojete: to ja nawet pozniej, nie przezywalem tego wczesniej. Dopiero potem mialem kryzys i odwiedzilem psychiatre w wieku 25 lat rok temu xD ja wracalem z buta jakies 35 minut szybkim krokiem, nie wiem skad wiekszosc miala kolegow z okolicy. Ja nie znalem nikogo, cala mlodosc tylko komputer. Teraz jak widze w galerii calujacych sie 18 z laskami i slysze rozmowy to mi wstyd ze taki #!$%@? jestem. Szkoda gadac
  • Odpowiedz
@ToJestNiepojete: @Scarface83: We wczesnych latach, choć już miałem predyspozycje melancholika, byłem o wiele bardziej dynamiczny. Jednak na skutek gnębienia zamknąłem się w sobie i uciekłem w świat marzeń. Z najbliższego środowiska zostałem kompletnie wyoutowany w wieku 8-9 lat. Teraz już wiem, że oby tylko raz wypaść, tak już potem pójdzie z górki i braki staną się nie do nadrobienia. Trzecia klasa gimnazjum to apogeum gnębienia i zauroczenie w
  • Odpowiedz
Uważacie, że jest sens iść na terapię, jeśli się ma problemy z samotnością i nawiązywaniem znajomości? Chcę zaznaczyć, że próbuję coś z tym zrobić od dłuższego czasu poprzez wychodzenie do ludzi, zapisywaniem się na zajęcia grupowe etc. Niestety nie za bardzo mi to pomaga, i wciąż tak naprawdę nikogo nie poznałem. Byłem kiedyś na terapii, ale mam złe doświadczenia i odniosłem wrażenie, że to raczej służy jako dodatkowy bodziec do podjęcia akcji.
@raison_detre: Niestety nie. Byłem z tym samym problemem i jedynie mnie odesłali, bo terapia nie zajmuje się czymś takim. Co natomiast można to też nie wiem, bo również wszystko idzie z miernymi skutkami.
  • Odpowiedz
@HBVST: Ja nie mam schematów, a mimo to mam dokładnie ten sam problem co OP. Skupiacie się na tych schematach i błędnych przekonaniach, a nie w tym rzecz. Niektórzy są ciężkimi przypadkami i tyle.
  • Odpowiedz
Mirki, idę za parę dni do psychiatry i kompletnie nie wiem co robić z życiem. Jestem całkowicie zdewastowany psychicznie, tylko pracuję, a potem siedzę/śpię i mam wiecznego doła. Nawet ludzie w pracy zauważają, że jestem smutny i się pytają co ze mną. Cóż. Do tego niedawno zostałem po raz kolejny potraktowany jak zwykłe gówno; osoba, z którą się dogadywałem i czasem spędzałem czas, uznała, że w sumie to przestanie się do mnie
@budep: Nie myśl o tym wszystkim na razie.
Dostaniesz L4, wrócisz do domu, poprosisz rodziców, żeby dali Ci trochę spokoju na jakiś czas i powoli o tym myśl. Dodatkowo jeśli Cię stać możesz pomyśleć nad jakąś książką, puzzlami, lego... powinny Cię jakoś zrelaksować, formy relaksu czy rozrywki jest naprawdę sporo.
Dasz radę :)
  • Odpowiedz
"metody na bitą żonę". Polega ona na składaniu przez kobiety w sądach zeznań fałszywie obciążających mężczyzn, a mających na celu orzeczenie winy przy rozwodzie i dzięki temu korzystny podział majątku lub zapewnienie sobie wyłącznej opieki nad dziećmi. Często zdarza się, że prawnicy sami proponują przyjęcie takiej nieetycznej drogi postępowania. W takiej sytuacji facet nie ma właściwie pola manewru. Sfeminizowane sądy zazwyczaj dają wiarę takim zeznaniom, trudno sobie bowiem wyobrazić (nawet jeśli sąd
#anonimowemirkowyznania
Czy istnieją jakieś różowe którym imponują czuli, delikatni faceci? Niestety odziedziczyłem jakieś damskie geny ale też kobiece środowisko miało na mnie wpływ. Nie kipie testosteronem, nie lubię agresji, nerwowych sytuacji. Lubię romantyczne rzeczy, delikatne czułości xD Przykładowo teraz mamy święta to lubię takie klimaty jak przystrajanie domu, jakieś świeczki zapachowe i chciałbym mieć kogoś z kim oglądałbym seriale pod kocem z kubkiem herbaty albo chodzilibyśmy oboje w świątecznych sweterkach xD Jestem bardzo emocjonalny i takie gesty mają dla mnie duże znaczenie. Przemawiają do mnie filmy romantyczne i wiele motywów chciałbym odtworzyć w życiu realnym xD Napisałem na początku że to "damskie geny" chociaż obecnie to nie jest dobre stwierdzenie bo kobiety teraz nierzadko bardziej kipią testosteronem niż faceci (albo tak było od zawsze i nie wiadomo skąd stereotyp że kobiety są czułe i delikatne?). Podsumowując jestem wrażliwy, emocjonalny, czuły, marzyciel i szukam kogoś podobnego ale nigdy takiej jeszcze nie spotkałem ani nie słyszałem.

#przegryw ##!$%@? #romantyzm #tfwnogf #samotnosc #tinder #blackpill #hipergamia #bluepill #redpill #zwiazki #relacje #milosc

---
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Czy istnieją jakieś różowe którym i...

źródło: comment_1670243423T6teSuZhvyXeZy3bJ1fx5N.jpg

Pobierz
@AnonimoweMirkoWyznania: Baba chce być przyciśnięta, poczuć się mała i bezbronna wobec ciężaru twojego ciała i rozmiaru twojego pindola. I tak ma zdecydowana większość, są jakieś odchyły od normy ale to unikaty na które ciężko trafić np. jakieś biseksualne, lesbowate itd
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 26
@AnonimoweMirkoWyznania: Nie obraz sie, ale z tego obrazu wyłania się obraz #!$%@?. Kobieta potrzebuje kogoś zdecydowanego, męskiego, z kim będzie mogła się poczuć pewnie i bezpiecznie, a te cechy o których wspominasz są całkowitym zaprzeczeniem.

Oczywiście nie mam na myśli bycie macho co bije kobiete bo zupa za słona, ale zadna by nie chciała faceta co płaczę na komedii romantycznej. W kulturze wykrztalcilo się obraz że to jej wolno płakać
  • Odpowiedz