#!$%@? mać. Takie życie to w ogóle nie jest życie. Niewiarygodne, że człowiek wegetuje bezustannie, że z domu nigdy nie wychodził, że nigdy nie nawiązał żadnych kontaktów towarzyskich, że liczba znajomych wynosi zero, że każdy dzień to gnicie przed komputerem. #!$%@?, 25 lat, a żyję jak 10-latek. Lata lecą, nic się nie dzieje. W dodatku tych kilka nielicznych sytuacji w życiu, gdzie los się do mnie uśmiechnął i zdarzyła się możliwość zmiany
To jak już rozumiesz, to #!$%@? w życie, nie w komputer. I nie z dnia na dzień, to trwa lata.
No chyba, że jest ok, to zostaw to wszystko tak jak jest, ale jak dla mnie to nie jest najlepszy pomysł.
A i Cię pocieszę, nikt tak na serio Ci w tym nie pomoże, zostałeś sam w tym gównie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@ToJestNiepojete: Weekend jest to zbierz dupę, wsiadaj do pociągu i jedź do dużego miasta. Idź do barów, klubów, #!$%@? wie gdzie. Ja miałem w wieku ok 18/19 lat już tak, że się #!$%@?łem na swój nędzny żywot i po prostu zacząłem wychodzić sam, samemu kreować sobie przygody. I mega zajebiście to wspominam. W wakacje jedź na jakieś grupowe wakacje takie dla studentów czy coś, albo obozy coś w stylu obozów
  • Odpowiedz
#emigracja #samotnosc #zycie #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #seks
Jak układa się wam życie towarzyskie na emigracji? Mam tutaj na myśli singli/samotnych bez swojej kobiety/mężczyzny, która nawet nie czeka w kraju i nie będzie po powrocie.
Mieliście takie rozterki przed wyjazdem, że to prawdopodobnie będą kolejne miesiące/lata spędzone w samotności i bez seksu? Że tam raczej nikogo nie poznacie, bo to wyjazd głównie
Pomimo że okres świąteczny jest dla mnie dość smutnym okresem, to próbuję udawać jakby wszystko było w normie. Forma przyzwyczajenia, nie potrafię przejść obojętnie wobec tego. Udekorowałem dlatego dziś swój dom, rozwiesiłem lampki, postawiłem figurki, mikołajki, łańcuchy, czy inne dekoracje. Wszystko po to, by dać sobie namiastkę normalności i klimatu minionych lat.
W tak przystrojonym domu, siadam wieczorem na fotelu, raczę się trunkiem, z nagłośnienia brzmią świąteczne utwory. Udaję sam przed sobą,
@Bangos: nie ma żadnych. Nie ważne co zrobisz życie i tak będzie nędzne. Nie pomogą ani pasje ani narkotyki ani pieniądze. No chyba że tylko ja tak mam bo jestem ponadprzeciętnie inteligentny
  • Odpowiedz
Samotność: choroba cywilizacyjna XXI w.?

Poczucie samotności, definiowane jako rozdźwięk między liczbą i jakością relacji społecznych, które mamy i które chcielibyśmy mieć, w ostatnich dwóch dekadach znalazło się w centrum zainteresowania neuronauki społecznej. Co więcej, z uwagi na istotne negatywne konsekwencje dla zdrowia psychicznego i fizycznego samotność coraz częściej zaczyna być postrzegana jako problem zdrowia publicznego, szczególnie w kontekście zmian w funkcjonowaniu społecznym związanych z pandemią. Jednocześnie dostępna wiedza na temat mechanizmów
M.....T - Samotność: choroba cywilizacyjna XXI w.?

Poczucie samotności, definiowan...
Przesiedziałem 27 lat w piwnicy i jestem broken. Fobia społeczna, początki nerwicy, wahania nastrojów i niskie poczucie własnej wartości. Szkoła średnia to był koszmar przez co się odizolowałem. Dzisiaj nie mam ani jednego znajomego ani nie byłem w związku nigdy. Mieszkam z rodzicami ( konserwatywna i katolicka rodzina mocno troche zaburzona ale nie patola) którzy mnie utrzymują- nadopiekuńcza matka z którą mam prawie nikły kontakt i raczej nie byłem jakoś z nią
@PrzegranySlazak26: psychiatra plus leki, jakaś terapia na NFZ bez chwalenia się nikomu z otoczenia, sport, zapisz się do jakiegoś klub na jakieś treningi, siłownia box, piłka, pracuj nad wyglądem, pracuj nad rozwojem intelektualnym, może jakaś medytacja na wieczór, nie obwiniaj się za przeszłość czy za to gdzie jesteś. Wypracuj sobie nowe lepsze życie.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@wersalski_kasztan: Skoro chlop do 30 jest sam to znaczy, że nie jest ani konkretny ani nie ma nic do zaoferowania..... Więc to tylko marne pocieszanie.

Owszem, teoretycznie może kogoś znaleźć ale raczej na zasadzie braku laku, a nie dlatego że się spodobał kobiecie jako facet. A żeby miał znaleźć sobie jakąś młoda 20?? Relacja 30latek +20 dotyczy tylko kolesi, którzy zawsze byli atrakcyjni i mieli atencje, a można raczej założyć
  • Odpowiedz
Kolejna, dwudziesta pierwsza zima. 21 innych końców roku już było. Pamiętam wszystkie, począwszy od 3 roku źycia. Ten nie należy i nie będzie należeć do przyjemnego. Człowiek odarty z życia społecznego oraz rodzinnego jest w ten grudniowy okres niczym błąkający się po tej przeklętej ziemi upiór. Patrzysz pustym, chłodnym wzrokiem na tych wszystkich ludzi, w twoim wieku jak i młodszych. Wspominasz minione lata szczęścia, w których okres ten był magiczny, radosny. Czułeś
Van-der-Ledre - Kolejna, dwudziesta pierwsza zima. 21 innych końców roku już było. Pa...

źródło: comment_1670540346w0A8vfVtwVc59aTlM0GrTL.jpg

Pobierz
Wiem, że dla większości przegrywów jestem baitem i wiem, że mnie będą obrażać, co w sumie udowadnia ponad wszystko, że kimkolwiek są, na pewno nie są "nice guys", ale #!$%@? mam złe dni.
Prawie cały tydzień siedziałem w robocie - wiem, mam za to więcej niż normalna osoba w kwartał - skończyłem robotę i od razu siadłem do wódki.
Zarabiam w #!$%@? hajsu, mając dodatki z covidu w zeszłym roku zarobiłem coś koło 800k na rękę w rok. Teraz bez dodatków mniej, wyjdzie coś koło 400. Na co wydaję? Na zgubione iphony na imprezach, których nie pamiętam. Na klocki lega i zestawy warhammera, które siedzą w szafie. Na wyjazdy za granicę, gdzie siedzę w pokoju i jebię wódkę.
Siedzę teraz w mieszkaniu, na którego remoent wydałem 300k z kotem i #!$%@?łem się wódką. Jutro miałem iść na dyżur za 200 zł/h ale go oddałem, bo już nie byłem w stanie wytrzymać.
Notch jako miliarder ma depresję.
Nie ma ani jednej rzeczy za hajs, którą chciałbym kupić.
via Wykop Mobilny (Android)
  • 55
Czuję że nic już dobrego w życiu mnie czeka. Każdy dzień jak dzień świstaka:

Wstać, zjeść, iść do pracy. Wrócić, ugotować coś, czasem pojsc do sklepu, oglądać YT albo tv. Straciłem resztki zapału do jakiekgogoklowek hobby i zainteresowan, praca też mnie nuży.

Nie zależy mi na sobie, przestałem dbać o siebie - jem byle co, praktycznie zero ruchu, śpię byle jak, ubieram się tylko żeby było czyste uprasowane. Nie mam po co się starać - dla siebie? To zadna motywacja

Niech
@pijmleko: ale wiesz, że ludzie są różni? jednej osobie może pasować samotne spędzanie czasu i tak się rozwija, a druga popada w coraz większy marazm i zniechęcenie, próbuje, ale wszystko przestaje przynosić radość? Sam mam minimum kontaktu z ludźmi w pracy, a później siedzę w domu. Mam relacji z drugim człowiekiem średnio z 1 h dziennie, gdzie właściwie wszystkie to zawodowe. Raz na jakiś czas odwiedzę rodziców. tyle.

Na przykład
  • Odpowiedz