Najśmieszniejsze jest to, że większość tych Julek tinderowo-instagramowych co mają się za bóstwa i przeciętnego faceta nigdy by nie zaakceptowały jako partnera, same są czesto przeciętne. Tylko spędzają po dwie godziny dziennie na szpachlowaniu pyska, a zdjęcia robione umiejętnie z różnymi filtrami.
A facet jaki pysk ma taki ma i nic nie zrobi, a jak jeszcze wyłysieje w młodym wieku i nie ma 40k na przeszczep włosów to powodzenia na tym chorym
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Vegetto: Finastryd biorę od 8 miesięcy, żadnych skutków bocznych, biorę 1/4 tabletki dziennie, od tego czasu włosy praktycznie nie wypadają, żałuję, że tak późno usłyszałem o tym leku
  • Odpowiedz
@Akinori456 system jest wlasnie tak zajebisty ze zamiast od dziecka 16 godzin dziennie z---------c w polu masz pewnie jakas lekka biurowa prace ktora jestes w stanie opedzlowac w 3-4 godziny a reszte masz dla siebie, zeby sie rozwijac
  • Odpowiedz
@kalafi0r: dokładnie. Nie rozumiem tego typu myślenia, wszystkie lata aż do XXw 99% ludzi cały rok z----------o na polu i przy inwentarzu bez dnia wolnego a dzisiaj 8 godzin w kołchozie z urlopami i emeryturą, ktoś twierdzi, że to z-----y system. To jaki to powinien być system? Nikt nic nie robi, wszyscy leżą na tarasie z piwkiem a chleb spada z nieba. I oczywiście zdaję sobie sprawę, że są z-----e
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Grzegorzfloryda420: Najgorsze w tym jest to, że Ty jako facet będziesz to rozpamiętywał przez kilka lat (wiem po sobie), a tego pokroju Julka zapomni o Tobie za pół roku, gdy wpadnie na wir tinderowy i masę chętnych samców na poznanie się. 3maj się!
  • Odpowiedz
@AlexBrown: wynika dokladnie z tego, ze tradycyjne konfucjanskie spoleczenstwo nie wytrzymuje starcia z nowoczesnym stylem zycia. W Korei nie jest spolecznie akceptowane posiadanie dzieci bez partnera. Od kobiety oczekuje sie, ze wraz z zamazpojsciem wejdzie w role opiekunki ogniska domowego i bedzie sie opiekowala mezem.
Same Koreanki zas wola chodzic do roboty i miec hajs.
Dodajmy do tego kult pracy - wziecie urlopu macierzynskiego, ktory tam trwa tylko maks 90
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
Anonim (nie OP): Mi się wydaje że to wynika z dwóch rzeczy, zniszczony układ odpowiedzialny za "tworzenie" przyjemności i robienie rzeczy które mogę ci je dawać albo ubijać powstawanie nawet samych myśli które tworzą przyjemności, to chyba nawet pod marzenia można podciągnąć, jedną z przyczyn która niszczy marzenia może być sam wiek i świadomość że koniec jest coraz bliższy, a do tego jak jesteś psychicznie "delikatny" albo nie masz po okładanego
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
Anonim (nie OP): zgadzam się z OPem, sam mam 43 lata. Jeszcze kilka lat temu podrozowałem na stopa, szwędałem sie po Azji i Himalajach, pływałem na KITE a zimą jezdziłem na snowboardzie w Alpach kilka razy na sezon. Czułem wewnetrzną satysfakcję i radość z życia. U mnie wszystko zniszczył covid. Wpierw restrykcjce i siedzenie w domu, a po nich pomału rozpłyneła sie każda moja aktywnosć, a to ekipa od kite/snowboard sie
  • Odpowiedz
@Sinti: Tak bardzo się boją, że przechodzą samych siebie w ich podrywaniu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Natomiast ja jestem obiektywnie brzydka (wiem to od facetów) i mam święty spokój. Nikt (nawet brzydki) do mnie nie wypisuje, nie zagaduje na ulicy, jestem jak człowiek widmo. Nie smucę się z tego powodu, nie zależy mi. Dodam tylko, że na FB mam swoje realne zdjęcie, bez żadnych filtrów, nie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: mam takie same odczucia, staram się robić jak najwięcej pod siebie, wychodząc z założenia, że mną nikt się nie przejmuje i muszę sam radzić sobie ze swoimi problemami, czasem jednak nie jest to takie łatwe żeby oszacować jakie zachowanie finalnie będzie dla mnie bardziej korzystne.
  • Odpowiedz