✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Co robić z tym że życie jest parszywe, oprócz uciekania w jakieś u----i? Bo jest parszywe, szczególnie jak komuś d--------i.
Jak życie jest parszywe to mam jeździć na rowerze? Mam iść pobiegać? Właśnie iść w u----i? No chyba nie - ale zaległości nie da się nadrobić. Czasu nie da się cofnąć. Szans nie da się polepszyć. Potencjału nie da się odbudować, energię się tylko wytraca. Do tego życie co 10 lat się tasuje i staje się coraz bardziej brutalniej się z człowiekiem obchodzące.
#pytanie #przegryw #psychologia #stoicyzm #depresja #samotnosc #przegrywpo30tce

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Pamiętaj o tym, że pragnienie mami cię obietnicą zdobycia dobra, którego pożądasz, a odraza mami cię obietnicą uniknięcia zła, przed którym się wzdrygasz, oraz że ten, kto w pragnieniu doznaje zawodu, jest nieszczęśliwy, a ten, kto w odrazie ponosi porażkę - godny politowania. Jeżeli zatem tego tylko unikasz, co zgodnie ze swą naturą jest w twojej mocy, nie doświadczysz zgoła niczego, do czego czujesz odrazę. Jeżeli jednak unikasz choroby,
  • Odpowiedz
Wystarczyłoby mi tylko aby jakaś dziewczyna mnie szczerze przytuliła. Dałoby mi to takiego lifefuela na przynajmniej kilka miesięcy podczas których robiłbym wszystko aby wyjść z przegrywu nawet jeśli byłoby to zupełnie pozbawione sensu. Ale z oczywistych względów taka sytuacja nigdy nie będzie miała miejsca. Ja i moje podludzkie geny w ogóle nie zasługują na życie, a tym bardziej na jakieś przytulanie xD
#przegryw #depresja #fobiaspoleczna #
G.....7 - Wystarczyłoby mi tylko aby jakaś dziewczyna mnie szczerze przytuliła. Dałob...

źródło: img

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Glock17: wydaje Ci się, nic by to nie zmieniło.
chyba, ze w sensie: zacząłbyś sobie robić nadzieje, ze masz u niej szanse na więcej i dlatego byś próbował -> ale, jako, zę pisałeś o samym przytuleniu to bys ich nie miał i byś po zdaniu sobie z tego sprawy spadł jeszcze niżej niż jesteś.
  • Odpowiedz
#przegryw #blackpill #p0lka #logikarozowychpaskow #podrywajzwykopem #wychodzimyzprzegrywu #samotnosc #depresja
Nie ma to jak zrobić sobie ''dobry piar'' przed wiadomą (cały czas tę samą) łaską w pracy na przerwie śniadaniowej, mówiąc o tym, że za dzieciaka piłem mleko i wprawdzie wyrosłem wielki, ale rozum nie nadążył... Nastąpiła klasyczna kompromitacja incwela... Spierdoxem pozostanie się na zawsze, zwłaszcza dla nieszczęsnych
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mirki czy wy też macie tak, że nie macie dookoła siebie nikogo?
Po zerwaniu z dziewczyną zostałem całkowicie sam, nie mam kolegów i koleżanek (często przyciągam do siebie toksycznych ludzi).
Dzień przed zerwaniem miałem ostatni dzień pracy, bo chciałem coś w życiu zmienić, a mój pracodawca był tak c-----y, że to bajka.
Poszedłem na terapię i nie mam nawet komu powiedzieć moich przemyśleń itd.
Ciąży mi to wszystko. Nie mam pracy, dziewczyny, kolegów- nic, po prostu pustka.
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 1
✨️ Autor wpisu (OP): Nie, nie olałem znajomych. Dzwoniłem do nich, próbowałem się spiknąć, pogadać itd, ale im nie pasowało to, że studiuje, staram się rozwinąć nieco bardziej, a oni jedynie czego oczekiwali to było chodzenie na 3 zmiany od pracy, a w piątek wieczorem i w sobotę się nawalić.
Czasem jeszcze z nimi wyszedłem się spotkać, ale jak zobaczyli, że nie pije to najpierw się śmiali (jestem DDA), a później
  • Odpowiedz
"segz nie istnieje" to tylko tagowy mem, ale ja na prawdę zaczynam w to wierzyć. Nie potrafię sobie wyobrazić występowania zjawiska segzu nigdzie indziej niz na moim monitorze podczas odwiedzania stron xxx.
Przecież ja muszę być zamknięty w jakiejś symulacji a wy npcety jesteście zaprogramowani tak aby wkręcać mnie że coś takiego istnieje. Skoro istnieje to dlaczego nigdy tego nie doświadczyłem? Dlaczego nigdy nie widziałem nagich stref intymnych u płci przeciwnej? Dlaczego
G.....7 - "segz nie istnieje" to tylko tagowy mem, ale ja na prawdę zaczynam w to wie...

źródło: IMG_20230822_034413

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#przegryw #takaprawda #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #samotnosc

Przeczytałem tu przed chwilą życiowe słowa: "przegrywem się jest, a nie bywa".

Tak naprawdę wielu ludzi tego nie zrozumie, ale niektórym ciężko się wyrwać na przykład z biedy, albo ciężko, wręcz często jest to praktycznie niemożliwe, nagle zacząć wyglądać jak przystojniak, gdy się jest brzydki, albo trudno jest mieć super ciekawy charakter, przebojowy, dynamiczny, gdy całe życie się go nie miało, a było się zakompleksionym i nieśmiałym, chłopakiem. Ludzie patrzą na Nas przez swój pryzmat i na podstawie swoich życiowych doświadczeń myślą, że skoro im się coś udało, to Nam też powinno. Posądzają Nas, że trwamy w marazmie i że poddaliśmy się, bo to pasuje do ich wizji świata, a to całkowita nieprawda. Wiem, że wielu z Nas walczy. Nawet będąc przegrywem, samo trwanie przy życiu to jest walka z czego nie każdy zdaje sobie sprawę. Ja od wielu lat walczę o to, żeby coś zmienić w życiu, ale niestety nie udaje mi się. Staram się na gruncie zawodowym jak i na towarzyskim coś zmienić, ale bez powodzenia. Co do szukania dziewczyny to już się poddałem, po prostu żyję i nie nastawiam się na nic.

Niektórzy
Kopytnik_1 - #przegryw #takaprawda #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #samotno...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Towarzyszu podróży! Zbudowałeś byt swój zasklepiając, jak termit, wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia. I choć przyprawia cię on co dzień o szaleństwo, mozolnie wzniosłeś szaniec z tego rytuału przeciw wichrom, przypływom, gwiazdom i uczuciu. Dość trudu cię kosztuje, by co dnia zapomnieć swej kondycji człowieka. Teraz glina z której zostałeś utworzony wyschła i stwardniała. Nikt już się nie dobudzi w tobie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To koniec tego wyjazdu, jutro ostatni dzień. 3 tygodnie tu byłem. Znakomita odskocznia od codzienności. Pogoda była zróżnicowana, od deszczu i 10 stopni w nocy, po 35 i 25 w nocy, burze były też. Wrócę opalony jak latynos, pojadłem, popiłem, popływałem, pojeździłem. Zaliczyłem wszystkie moje coroczne punkty, powspominałem, jak przyjeżdżałem tutaj z rodziną gdy jeszcze ją miałem. Poznałem nowe ścieżki i miejsca, pomimo przyjeżdżania tutaj co roku od 9 lat.

Za każdym
Van-der-Ledre - To koniec tego wyjazdu, jutro ostatni dzień. 3 tygodnie tu byłem. Zna...

źródło: Było

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"Wyparcie: moje życie jest idealne
Ludzie z nastawieniem na trwałość często zamykają oczy na swoje problemy. Jeśli ich życie nie jest idealne, oni sami muszą być niedoskonali. Łatwiej jest zatem wierzyć, że wszystko jest w porządku. Spróbuj zmierzyć się z taką sytuacją:
Problem. Wydaje ci się, że masz wszystko: satysfakcjonującą pracę, udane małżeństwo, wspaniałe dzieci i oddanych przyjaciół. Ale w jednym przypadku się mylisz. Chociaż nie zdajesz sobie z tego sprawy, twoje małżeństwo się rozpada. Nie można powiedzieć, że nie było żadnych sygnałów ostrzegawczych, ty jednak nie chcesz ich poprawnie zinterpretować. Upierasz się przy odgrywaniu roli "prawdziwego mężczyzny" i nie chcesz dostrzec, że twoja żona pragnie lepszej komunikacji i większego poczucia wspólnoty. Kiedy wreszcie przejrzysz na oczy i zobaczysz, co się dzieje, jest już za późno. Twoja partnerka w sensie emocjonalnym odeszła od ciebie.
(...)
Krok z nastawienia na rozwój. Po pierwsze, to nie tak, że twoje małżeństwo, które uważałeś za doskonałe, nagle okazało się całkowicie - i od zawsze - nieudane. Wasz związek to byt ewoluujący, który przestał się rozwijać z braku pożywki. Musisz zrozumieć, w jaki sposób oboje się do tego przyczyniliście, a przede wszystkim, dlaczego nie byłeś w stanie usłyszeć próśb żony o większą bliskość i wspólnotę.
Kiedy tak zastanawiasz się nad tym, co minęło, zdajesz sobie sprawę, że wskutek nastawienia na trwałość postrzegałeś prośby partnerki jak krytykę swojej osoby, której nie chciałeś przyjąć do wiadomości. Zdajesz sobie również sprawę, że pod pewnymi względami obawiałeś się, iż nie jesteś zdolny do takiej bliskości, na jakiej jej zależało. Zamiast zatem rozważać te kwestie wraz z nią, udałeś, że nie słyszysz, w nadziei, że to wszystko jakoś "rozejdzie się po kościach".
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Nie dawno ostatni znajomy jaki mi został zaprosił mnie na imprezę. Jakaś potańcówka w małym mieście gdzie miał być on i jego kumple, trochę głupio mi było do nich razem z nim podbić jak już się spotkaliśmy bo mnie nie znają ale jakoś się przemogłem i udawałem wyluzowanego. Większość z nich nie chciała się ze mną nawet przywitać, za to robili na mój widok miny w stylu "Oski kogo kur*a ty tu zaprosiłeś XD" Przez resztę spotkania nikt tam nie chciał w ogóle ze mną gadać i a-----l w tym nie pomagał a jak mój ziomek wyszedł na chwilę to od jednego z jego kolegów padła sugestia żebym stąd zjeżdżał. To tyle z tego słynnego wychodzenia do ludzi xd. Zdolności interpersonalne i budowanie relacji nigdy nie było moją mocną stroną ale teraz dobitnie ludzie mi pokazali że zdechnę w samotności jak typowe autystyczne gó*no. Dodam że to było pierwsze moje wyjście do większego grona ludzi od skończenia liceum a mam 21lvl

#samotnosc #depresja #przegryw

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Ktoś mógłby powiedzieć, że ty nie pasowałeś do nich, ale równie dobrze, że to oni nie pasowali do ciebie. Po jednym negatywnym doświadczeniu nie ma się co poddawać, szczególnie gdy z góry było wiadomo, że spotkasz tam obcych sobie ludzi, którzy są zgraną paczką. Wychodź do ludzi, ale zacznij od tych, z którymi jednak coś cię będzie łączyć, albo przynajmniej bywaj tam, gdzie są większe szanse na ich poznanie...
  • Odpowiedz
Takiego olśnienia zaznałem ostatnio, że chce się podzielić. Mianowicie ostro tryharduje rozwój osobisty, terapie odhaczone, normalne życie, ogarnianie spraw, ubiór, zegarek, fryzjer, socjalizacja. No i dalej nic. I teraz kolejny cope wymyśliłem w postaci kalisteniki, żeby wyrobić mięśnie, brzuch, zawsze to jakiś improvement, mimo, że nie jestem gruby bo to odhaczyłem już wcześniej.
I dostałem odpowiedź, że na c--j ta kalistenka skoro ja nie poznaje kobiet xD
To mnie zupełnie obudziło bo w sumie na tym sie to skupia, że nieważne co robie, czy jestem ćpunem czy mam fajne mieszkanie i zadbany wygląd skoro ja nie mam w ogóle okazji do interakcji z kobietami poza small talkiem z kasjerkami i fryzjerkami.

Tutaj pojawia się haczyk, że ja nigdy żadnej kobiety właściwie nie poznałem bliżej i dalej nie wiem jak to zrobić, na apkach zmarnowałem mase energii psychicznej i pieniędzy, żeby nawet nie umówić się na kawe z kimkolwiek. Jakakolwiek rozmowa to w ogóle rzadkość raz do roku. Pasjami też mi nie wyszło z kolarstwem bo nawet mi się odechciało tam jezdzić na rajdy bo z niim słowa zamienić jak sami emeryci i pary 40-50lvl xD No to znajdź inną, taką z kobietami. Tylko to też takie wymuszone, że nie bardzo mam ochotę na coś ale mam tam iść i jednocześnie nie oczekiwac, że poznam kobiete skoro jedynym co mnie zmotywuje, żeby próbować to poznanie co prowadzi do frustracji i jest bezcelowe.
Facebooka obleciałem całego na różnych grupkach, ogłoszenia, ponajmy się, randkujmy ale albo właśnie 40+ albo fejki (wysyp teraz "chętnych ukrainek" z odnośnikami do scamerskich portali) a jak już jakaś kobieta sie pojawi no to 400 komentarzy więc powodzenia.
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MrSknerus: a co cię interesuje? Najlepiej znaleźć osobę, z którą już na starcie łączą cię wspólne poglądy. Np. jakieś zloty, konferencje, spotkania tematyczne, czy to sportowe, kółko malarskie, muzyczne czy niedzielne ;)
  • Odpowiedz
Ten post powinien widnieć dożywotnio na tagu blackpill i każdy powinien go przeczytać.

Brutalna prawda, której nienawidzi normictwo, kołczowie i wszyscy guru od samorozwoju:

Nie masz wypływu na większość swojego życia. Twój los został przesądzony już w momencie narodzin.

Ludzie
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TTedbundYY: To prawda. Z tym, ze nie zgodze sie ze wierza w to tylko "ludzie sukcesu". Jest pelno ludzi ktorzy sa biedni i mysla ze jakby rzad obnizyl podatki to by wygrali na wolnym rynku z amazonem. Sami czesto nakrecaja narracje, ze dzisiaj ludzie są "leniwi" i szczycą się tym, że pracowali po 16h dziennie za marną stawkę i nie narzekali.
  • Odpowiedz
Identycznie jest ze sportem - na szczeblu zawodowym nigdy nie osiągniesz prawdziwego sukcesu bez predyspozycji genetycznych.

Zaraz przyjdzie pan ekspert który stwierdzi że to nieprawda bo wystarczy coś robić 5 godzin dziennie przez 5 lat żeby osiągnąć mistrzostwo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz