Wszystko
Wszystkie
Archiwum
- 27
@DamianeX1X: Znam to bro. Siedzisz i słyszysz różne dźwięki, świerszczy, potem ludzi, samochodów, samolotów. I zdajesz sobie sprawę że jesteś gównem.
@DamianeX1X: tez tak lubie i mam podobny widok z pokoju.. widzę wtedy jak to wszytko wkoło zyje, jak ludzie dzialaja, znajdują dziewczyny, zenia się i zyja a ja tak sam stoję na uboczu i tylko to obserwuje czekając na nadchodząca śmierc
- 1
@Szymif ok oski
@Szymif: to bylo to spojrzenie po lewej?
źródło: gruba-laska-ja-gdy-widze-chlopaka-z_2021-11-28_03-05-27
Pobierz- 2
Jako, że lubię mieć jakiś nałóg w danym czasie, to teraz sobie zacząłem palić p-------y. W tle jakaś rzewna pieśń, ewentualnie subtelny jazzik i ja w oknie z fajeczką, kontemplujący rzeczywistość. Taka mała przyjemność w trudnym życiu. Wciąż wierzę, że to się jakoś może odmienić, chociaż trochę, chociaż odrobinę...
#depresja #samotnosc #p-------y #s----------e
#depresja #samotnosc #p-------y #s----------e
Druga połowa sierpnia; centrum Gdańska i 95% mężczyzn na ulicach porusza się w towarzystwie znajomych, lub w towarzystwie swojej kobiety / rodziny. U mnie natomiast jakieś 97.5% wyjść na kawę / do sklepu / do restauracji / 'na miasto' to wyjścia samemu... i uznaję to za coś całkowicie normalnego. Przecież funkcjonowanie moje i funkcjonowanie ogromnej większości społeczeństwa to dwa zupełnie różne schematy; zupełnie jakbyśmy należeli do dwóch zupełnie różnych gatunków, spokrewnionych ze
@Aleksander_I: myślę że jak na serio Chcesz coś zmienić to idź do specjalisty a nie na wykop
@Aleksander_I: Możesz poczytać moje wpisy. W skrócie nigdy nie miałem kontaktów towarzyskich, nigdy nie miałem kolegów. Miałem znajomości, które mogłem przekuć w koleżeństwo, a moze nawet w związek, ale nigdy się nie odważyłem. Coś mnie zawsze blokowało. Nie wychodzę z domu. Nie zauważyłem pandemii. Gapię się po ciemku w monitor ze skwaszoną miną. Jeszcze kilka lat temu miałem nadzieję na lepsze jutro, ale zaczynam rozumieć, że to się nigdy nie
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Nie wiem jak znaleźć swoje miejsce na ziemi. Cały czas wydaje mi się, że popełniam w życiu błędne decyzję i wracam myślami co mogłem zrobić lepiej. W domu rodzinnym zawsze były awantury i nadużywanie alkoholu przez ojca (+ nadopiekuńcza matka, tak myślę), co wydaje mi się po części zniszczyło mi psychę - i już tego nie da się odwrócić. Dlatego studia wybrałem daleko od domu, żeby odpocząć od tego wszystkiego psychicznie. Po części to była dobra decyzja, ale przychodziły takie momenty, że jednak można było wybrać coś innego, może bliżej domu itp. Po studiach wróciłem na trochę do domu, ale było tak jak kiedyś.
Więc został wynajem albo kupno mieszkania, żeby nie męczyć się psychicznie w domu rodzinnym (bo już ledwo co tam wytrzymywałem psychicznie czasami). Rodzice dołożyli trochę i kupiłem mieszkanie z kredytem. Ale teraz po fakcie cały czas rozmyślam, że to jednak była błędna decyzja. Nie podoba mi się to lokalizacja tego mieszkania. Cały czas myślę o tym, że można było to lepiej wybrać, dłużej poczekać/ poszukać. Trochę tak na szybko było kupowane, żeby się wynieść z domu jak najszybciej.
Mieszkam tu już 1.5 roku i nie wiem co robić. Czy sprzedać i próbować szukać czegoś w innej okolicy/ mieście? Choć teraz jak są te kredyty 2% to ciężko cokolwiek znaleźć. Ja już się też na to nie łapię, więc też lipa. Strasznie o tym rozmyślam i nie wiem co robić? Czy jeszcze pomieszkać, zmienić może pracę na lepiej płatną i spróbować załóżmy za rok. Do domu rodzinnego już raczej nie wrócę, tu gdzie teraz mieszkam też się trochę źle czuje. Nie wiem co robić? Nie wiem czy gdziekolwiek indziej byłoby lepiej, czy znowu by mi nie siadło coś na głowę na bezsensowne rozmyślanie o życiu.
Cały czas mam wrażenie, że moje wybory życiowe są błędne. Dobija mnie też samotność i brak kogoś u boku. Nie wiem jak się pozbyć tego bezsensownego rozmyślania. Dlaczego cały czas w głowie mam tyle myśli? Są czasami okresy kiedy jest okej, ale czasami wejdzie mi coś na głowę i przez tydzień czy dwa czuję się po prostu fatalnie.
Nie wiem jak znaleźć swoje miejsce na ziemi. Cały czas wydaje mi się, że popełniam w życiu błędne decyzję i wracam myślami co mogłem zrobić lepiej. W domu rodzinnym zawsze były awantury i nadużywanie alkoholu przez ojca (+ nadopiekuńcza matka, tak myślę), co wydaje mi się po części zniszczyło mi psychę - i już tego nie da się odwrócić. Dlatego studia wybrałem daleko od domu, żeby odpocząć od tego wszystkiego psychicznie. Po części to była dobra decyzja, ale przychodziły takie momenty, że jednak można było wybrać coś innego, może bliżej domu itp. Po studiach wróciłem na trochę do domu, ale było tak jak kiedyś.
Więc został wynajem albo kupno mieszkania, żeby nie męczyć się psychicznie w domu rodzinnym (bo już ledwo co tam wytrzymywałem psychicznie czasami). Rodzice dołożyli trochę i kupiłem mieszkanie z kredytem. Ale teraz po fakcie cały czas rozmyślam, że to jednak była błędna decyzja. Nie podoba mi się to lokalizacja tego mieszkania. Cały czas myślę o tym, że można było to lepiej wybrać, dłużej poczekać/ poszukać. Trochę tak na szybko było kupowane, żeby się wynieść z domu jak najszybciej.
Mieszkam tu już 1.5 roku i nie wiem co robić. Czy sprzedać i próbować szukać czegoś w innej okolicy/ mieście? Choć teraz jak są te kredyty 2% to ciężko cokolwiek znaleźć. Ja już się też na to nie łapię, więc też lipa. Strasznie o tym rozmyślam i nie wiem co robić? Czy jeszcze pomieszkać, zmienić może pracę na lepiej płatną i spróbować załóżmy za rok. Do domu rodzinnego już raczej nie wrócę, tu gdzie teraz mieszkam też się trochę źle czuje. Nie wiem co robić? Nie wiem czy gdziekolwiek indziej byłoby lepiej, czy znowu by mi nie siadło coś na głowę na bezsensowne rozmyślanie o życiu.
Cały czas mam wrażenie, że moje wybory życiowe są błędne. Dobija mnie też samotność i brak kogoś u boku. Nie wiem jak się pozbyć tego bezsensownego rozmyślania. Dlaczego cały czas w głowie mam tyle myśli? Są czasami okresy kiedy jest okej, ale czasami wejdzie mi coś na głowę i przez tydzień czy dwa czuję się po prostu fatalnie.
@mirko_anonim: its over
- 0
Anonim (nie OP): Mamusia zniszczyła ci główkę
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
- 0
@LicentAbsolweum: ten na zewnątrz
Komentarz usunięty przez autora
Najbardziej ulubioną przeze mnie częścią tej wydmy jest widoczny w tle duży, samotny, uschły pień. Lubię sobie obok niego siadać, czy spać, jest on od wielu lat nieodłączną częścią tego terenu.
Był zapewne kiedyś drzewem, lecz usechł w wyniku działania niesprzyjających mu warunków. Nie ma już czego sobą prezentować, jest jedynie pozostałością tego, czym był kiedyś. Obok niego leżą pół zasypane jego dawne gałęzie tworzące koronę drzewa. Nie miał on wpływu na to, że przez pustynnienie terenu został odcięty od potrzebnych mu zasobów. Kiedyś prawdopodobnie piach całkiem go pogrzebie pod swoją warstwą nanoszoną przez wiatr.
Widzę tu analogię do życia ludzkiego, człowiek tak jak i ten pień bez odpowiednich warunków, czy to emocjonalnych czy fizycznych, po prostu usycha. Najpierw w środku, potem i zewnętrznie. Może być też tak, że odpowiednie warunki były spełnione, lecz los je zabrał. Wynik jest taki sam, uschnięcie. Uchcnięcie na które nikt nie miał wpływu. Kiedyś nas także pokryje piach niesiony przez wiatr przemijalności egzystencji.
My
Był zapewne kiedyś drzewem, lecz usechł w wyniku działania niesprzyjających mu warunków. Nie ma już czego sobą prezentować, jest jedynie pozostałością tego, czym był kiedyś. Obok niego leżą pół zasypane jego dawne gałęzie tworzące koronę drzewa. Nie miał on wpływu na to, że przez pustynnienie terenu został odcięty od potrzebnych mu zasobów. Kiedyś prawdopodobnie piach całkiem go pogrzebie pod swoją warstwą nanoszoną przez wiatr.
Widzę tu analogię do życia ludzkiego, człowiek tak jak i ten pień bez odpowiednich warunków, czy to emocjonalnych czy fizycznych, po prostu usycha. Najpierw w środku, potem i zewnętrznie. Może być też tak, że odpowiednie warunki były spełnione, lecz los je zabrał. Wynik jest taki sam, uschnięcie. Uchcnięcie na które nikt nie miał wpływu. Kiedyś nas także pokryje piach niesiony przez wiatr przemijalności egzystencji.
My
źródło: Compress_20230819_124818_8925
Pobierz- 6
konto usunięte via Wykop
- 3
@Van-der-Ledre: ładny krajobraz , taka mini pustynia brakuje większej oazy jakies mini jeziorko, palmy wokol ( ͡º ͜ʖ͡º)
źródło: 14461363735775
Pobierz@mecenassrenas: i znów wyszedłeś na zwykłego wuja, bo nic naprawdę nie wiesz i gównie się znasz (może)
źródło: 79966686_10221268176164690_4383961784332058624_n
PobierzJako że jest już po 3 w nocy, to odwiedził was Pepe Smoker. Tylko dla najwytrwalszych nocniarzy, przegrywów i samotników. Zaplusuj Go jeśli chcesz mieć spokojną noc oraz dobry sen.
#przegryw #samotnosc #nocnazmiana #pepesmoker
#przegryw #samotnosc #nocnazmiana #pepesmoker
źródło: ultrararepepesmokerbyvanderledre
Pobierz- 73
Kolejny rok życia, kolejny czas, kolejne lato.. mimowolnie się marnuje, kiedy to normictwo w moim wieku korzysta z życia, a ja topię się mimowilnie przed monitorem w koholu.. będę narzekał na to wiecznie póki tu jestem.. Tego nie da się zmienić, taki się urodziłem. Skazano mnie podczas narodzin.
#przegryw #depresja #samotnosc #s----------e
#przegryw #depresja #samotnosc #s----------e
źródło: doomersleep
Pobierz@DamianeX1X: wracałem dziś wieczorem z pracy rowerem i zdecydowałem się przejechać przez starówkę.. dawno nie miałem okazji być w tym miejscu o takiej porze i aż uderzyło mnie ta ilość świateł, par, całych grup, zapach jedzenia, brzękających szklanek i kieliszków, ten gwar, śmiechy, kolorowe stroje itd Skłoniło mnie to do refleksji, że to wszystko wydaję się na wyciągnięcie ręki, ale prawda jest taka, ze dla pewnych osobników to było, jest
@seba76: Po przejrzeniu twojego profilu stwierdzam, że jedyną osobą, która powinna się tu jak najszybciej zutylizować jesteś ty ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wróciłem sobie do miasteczka, po jakimś czasie w miarę oddalania się od tamtego miejsca niepokój ustąpił. Myślałem, że w piątek wieczór będą jakieś pary n0rmickie, kilka chociaż ale nic. Jacyś emeryci tylko i sporadyczne rodziny z dziećmi. A tak to pustki ogółem. Klimatycznie dosyć, bary pootwierane lecz puste, ulice puste, na plaży także pusto.
Dziś mnie nie obchodzi że jest piątek i większość osób w moim wieku spędza czas zupełnie inaczej niż
Dziś mnie nie obchodzi że jest piątek i większość osób w moim wieku spędza czas zupełnie inaczej niż
źródło: Plaza
Pobierz@pepko_pepps: o kurde, ja na szczęście nigdy nie miałem styczności z taką patologią.. ale i tak w sumie zraziłem się do ludzi i wchodzenia w bliskiej relacje, w tym roku odpuściłem sobie szukania towarzystwa, wolę być już sam. Bo w poprzednim przeżywałem hm taki z lekka ciężki czas i zgadnij jaka była reakcja moich "znajomych"? Nikt nie chciał pomóc, słowa wsparcia nic, kontakt się urwał. Tacy to som ludzie... ತ_
@Menel_z_Laos: no niestety musze się z Tobą zgodzić, ja też nie chce już żadnych znajomości i jedyna forma kontaktów społecznych jaką obecnie akceptuje to tutaj jak na tagu sobie z ludźmi popisze
nie chce już rozczarowań na ludziach albo słuchać tekstów, żebym się może troche ogarnął albo "nie zamulał", pier-dole tych którzy tylko potrafią gadać a nie wiedzą jak to jest być psychicznym wrakiem i modlić się o szybką i
nie chce już rozczarowań na ludziach albo słuchać tekstów, żebym się może troche ogarnął albo "nie zamulał", pier-dole tych którzy tylko potrafią gadać a nie wiedzą jak to jest być psychicznym wrakiem i modlić się o szybką i
- 16
Moje życie skończy się w wiadomy sposób w ciągu kilku najbliższych lat. Nie widzę dla siebie żadnych szans na nic co mogłoby mi przynieść jakiekolwiek szczęście. Moja lękliwość mnie zniszczyła. Dosłownie nic nie robię całymi dniami, bo nie jestem w stanie i w niczym nie widzę sensu. Wszystko co mogłoby poprawić moją sytuację jest dla mnie nieosiągalne. Nic nie umiem. Na nic mnie nie stać. Nikt mnie już nie polubi. Widzę siebie
@eisil przykro to slyszec, oby ci się polepszyło :/
Komentarz usunięty przez moderatora
- 3
odnośnie tego wpisu:
https://wykop.pl/wpis/72432999/wpis
Lud przemowił więc pojechałem. była zabawna sytuacja bo pociąg jechał i obok podjechał jakiś typ swoją pierdziawką, kiwnelismy sobie kaskami #lwg, i potem go (na potrzeby wpisu dajmy mu na imię Paweł):
- Paweł co tam masz (wskazuje na silnik)
- 72cc w dwusówie, a Ty? - odpowiedział
https://wykop.pl/wpis/72432999/wpis
Lud przemowił więc pojechałem. była zabawna sytuacja bo pociąg jechał i obok podjechał jakiś typ swoją pierdziawką, kiwnelismy sobie kaskami #lwg, i potem go (na potrzeby wpisu dajmy mu na imię Paweł):
- Paweł co tam masz (wskazuje na silnik)
- 72cc w dwusówie, a Ty? - odpowiedział
źródło: temp_file2901152761226107732
Pobierz- 1
źródło: temp_file1260526662147436470
Pobierz- 1
źródło: temp_file7215932723778430102
Pobierz#przegryw #blackpill #p0lka #logikarozowychpaskow #tinder #samotnosc #depresja
Wielkim problemem dla półki jest odpisać na ogólny sms typu, czy dojechałaś bezpiecznie (bo nawałnice)... Zwykła koleżeńska wiadomość i kolejny shittest, który chyba oblewam, sam się niepotrzebnie podkładam, wypadałoby zapodać tu być może samego TheMyśliciela: ''jestem kukiem, to nic, że d--a ma mnie w dupie... To co się z tymi babami
Wielkim problemem dla półki jest odpisać na ogólny sms typu, czy dojechałaś bezpiecznie (bo nawałnice)... Zwykła koleżeńska wiadomość i kolejny shittest, który chyba oblewam, sam się niepotrzebnie podkładam, wypadałoby zapodać tu być może samego TheMyśliciela: ''jestem kukiem, to nic, że d--a ma mnie w dupie... To co się z tymi babami
- 4
@Matylda_Megara: no to witamy w klubie normalnych, życzliwych i myślących osób, miło mi... wspomniana postać na pierwszy rzut oka wydaje się być sympatyczna, życzliwa, ciepła i na maksa empatyczna, ale jak widać to tylko maska, zakładana głównie na potrzeby biura, nie wiem... może troskę o innych też udaje, bo czeka za to na pochlebstwa i prezenty
@noonchodzewsciekly albo jest zwyczajnie płytka w emocjach..
Ja należę do tego wymierającego gatunku kobiet, że staram się szanować uczucia mężczyzn, nie rzucam fochem tylko mówię co mi zrobiło przykrość i dlaczego jestem zła i że potrzebuje paru godzin by emocje opadły. Nie kupcze d--a, nie zdradzam, nie traktuje seksu w kategorii nagród, gotuje Chętnie wysłucham i sprobuje pomoc, a jak nie mogę pomóc to pociesze i zrobię serniczek.
Najbardziej uwielbiam stan
Ja należę do tego wymierającego gatunku kobiet, że staram się szanować uczucia mężczyzn, nie rzucam fochem tylko mówię co mi zrobiło przykrość i dlaczego jestem zła i że potrzebuje paru godzin by emocje opadły. Nie kupcze d--a, nie zdradzam, nie traktuje seksu w kategorii nagród, gotuje Chętnie wysłucham i sprobuje pomoc, a jak nie mogę pomóc to pociesze i zrobię serniczek.
Najbardziej uwielbiam stan
- 44
Powinien istnieć psycholog/terapeuta "blakpilowiec" profesjonalista który dostaje każdego chłopa w wieku 17-30lat na kilka godzin i przeprowadza wywiad, poznaje jego historię, doświadczenia życiowe, genetykę, jego progres wyglądu jak się zmieniał dorastając itd.
Dzięki temu i jego ogromnemu doświadczeniu mogłyby takiemu chłopu doradzić co warto w jego wylosowanym ciele zmienić, co ma wpływ i na co szkoda czasu i pieniędzy, bo its over. I mógłby się zająć innymi dziedzinami zamiast tracić czas i pieniądze jak #przemcel itd.
Taki chłop by dostawał brutalną ocenę twarzy i szkieletu.
Zostałby ewentualnie odsyłany do chirurga plastycznego lud dietetyka, trenera na siłowni. Ale by np wiedział na czym stoi.
Spermiarze by niebyli już tak liczni. A jeśli by nie przyjeli brutalnej diagnozy to by musieli odbyć kilkudniowy kurs z blackpilla za karę. Inaczej nie mieli by możliwość korzystać z publicznego systemu zdrowia.
Dzięki temu i jego ogromnemu doświadczeniu mogłyby takiemu chłopu doradzić co warto w jego wylosowanym ciele zmienić, co ma wpływ i na co szkoda czasu i pieniędzy, bo its over. I mógłby się zająć innymi dziedzinami zamiast tracić czas i pieniądze jak #przemcel itd.
Taki chłop by dostawał brutalną ocenę twarzy i szkieletu.
Zostałby ewentualnie odsyłany do chirurga plastycznego lud dietetyka, trenera na siłowni. Ale by np wiedział na czym stoi.
Spermiarze by niebyli już tak liczni. A jeśli by nie przyjeli brutalnej diagnozy to by musieli odbyć kilkudniowy kurs z blackpilla za karę. Inaczej nie mieli by możliwość korzystać z publicznego systemu zdrowia.
źródło: 302084
Pobierz@adamsowaanon: Chciałbym żeby istniał terapeuta co po prostu powie "it's over dla chłopa" kiedy rzeczywiście jest over, no ale wtedy by nie mógł zarabiać na frajerze wydającym setki na TE-RA-PIĘ
konto usunięte via Wykop
- 6
Zostałby ewentualnie odsyłany do chirurga plastycznego lud dietetyka, trenera na siłowni.
@adamsowaanon: szkoda tylko że nie da się wyuczyć dynaminy, charyzmy, wyczuwania sarkazmu i ironii, radzenia sobie w towarzyskich sytuacjach i niebycia autystycznym kosmitą ( ͡º ͜ʖ͡º)
- 7
Wolny dzień, myślałem, że pójdę może na jakiś spacer czy coś, ale uznałem, że nie mam ochoty na spierdotripy, i w zasadzie to ostatnio straciłem jakiekolwiek chęci na staranie się i wykorzystywanie najmniejszych szans na poznanie kogoś czy zmianę czegokolwiek. Wcześniej czułem, że mi życie przelatuje przez palce, ale coś tam jeszcze chciałem, a teraz to się dobrowolnie całkiem z niego wylogowałem; trochę to boli, bo wcześniej do mnie jakieś resztki jeszcze
Jako że jest już po 00:00 w nocy, to odwiedził was Pepe Smoker. Tylko dla najwytrwalszych nocniarzy, przegrywów i samotników. Zaplusuj Go jeśli chcesz mieć spokojną noc oraz dobry sen.
#przegryw #samotnosc #nocnazmiana #pepesmoker
#przegryw #samotnosc #nocnazmiana #pepesmoker
źródło: ultrararepepesmokerbyvanderledre
Pobierz@Van-der-Ledre o, a dzis wcześnie :)
@Van-der-Ledre: pale lufke
Raz w roku [zawsze w sierpniu] jadę w tatry na kilka dni nacieszyć się widokami w celu chwilowego zabicia poczucia przegranego życia towarzyskiego. Wczoraj odwołałem przyjazd ze względu na deszczowo-burzową pogodę. Drugi tydzień urlopu mija a jedyne co zrobiłem w tym czasie to 2x wizyty u lekarzy, dentystki + płatna miłość i pomalowanie bramy. Skończę dzisiaj na 2 zimnych piwach, głupotach na yt i do spania :(
#samotnosc #przegryw
#samotnosc #przegryw
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mirki, rzadko cokolwiek piszę na wykopie, ale tym razem nie mam się komu wygadać.
Chciałem zorganizować grilla dla "przyjaciół", chociaż jak teraz na to patrzę to chyba było za duże słowo. Zaprosiłem 5 osób, ze wszystkim się dobrze znam i wydawało mi się, że kiedy się widzimy to super spędzamy czas i jest pozytywne flow.
Tydzień temu, wszyscy mi potwierdzili, że wpadną, były ochy i achy jak fajnie będzie się spotkać.
Nie ukrywam, że cieszyłem się z tego, bo sami pewnie wiecie, że w wieku "po studiach" to robi się coraz trudniej, jeśli chodzi o wyjścia gdziekolwiek z kimkolwiek, nie mówiąc już o spontanicznych wypadach. Z początku, miałem robić tego grilla tydzień temu, ale jednej osobie nie pasowało, więc mówię spoko, zrobimy w następnym tygodniu.
Dzisiaj jedna koleżanka, na którą najbardziej liczyłem i dla której przekładałem imprezę oświadczyła, że "jadą na rowery jednak", kolejna dwójka powiedziała, że "przyjadą później" (chociaż jak patrzę na to jak sytuacja się rozwija, to "później" może się zmienić na "wcale".)
Mirki, rzadko cokolwiek piszę na wykopie, ale tym razem nie mam się komu wygadać.
Chciałem zorganizować grilla dla "przyjaciół", chociaż jak teraz na to patrzę to chyba było za duże słowo. Zaprosiłem 5 osób, ze wszystkim się dobrze znam i wydawało mi się, że kiedy się widzimy to super spędzamy czas i jest pozytywne flow.
Tydzień temu, wszyscy mi potwierdzili, że wpadną, były ochy i achy jak fajnie będzie się spotkać.
Nie ukrywam, że cieszyłem się z tego, bo sami pewnie wiecie, że w wieku "po studiach" to robi się coraz trudniej, jeśli chodzi o wyjścia gdziekolwiek z kimkolwiek, nie mówiąc już o spontanicznych wypadach. Z początku, miałem robić tego grilla tydzień temu, ale jednej osobie nie pasowało, więc mówię spoko, zrobimy w następnym tygodniu.
Dzisiaj jedna koleżanka, na którą najbardziej liczyłem i dla której przekładałem imprezę oświadczyła, że "jadą na rowery jednak", kolejna dwójka powiedziała, że "przyjadą później" (chociaż jak patrzę na to jak sytuacja się rozwija, to "później" może się zmienić na "wcale".)
@mirko_anonim: Mnie to trochę wkurza jak się umawiasz z ludźmi, wszyscy są chętni a w dniu spotkania okazuje się że różnym osobom akurat coś wypadło. I wiadomo są sytuacje awaryjne i niespodziewane ale często to jest jakieś wykręcanie się. Pamiętam jak napisałem do jednego typa z pytaniem gdzie jest i kiedy przyjdzie a ten mi na luzie odpisuje że spotkał znajomego, poszli się napić i nie przyjdzie ( ͡°
@mirko_anonim 5 osób, w tym wieku,w jednym terminie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ja to zapraszam max dwie to wtedy wiem ze jedna przyjdzie
Ja to zapraszam max dwie to wtedy wiem ze jedna przyjdzie





























Wpakowałem się w kiepską sytuację. Zakochałem się w koleżance z biura i totalnie nie potrafię sobie z tym poradzić. Tydzień temu wyciągnąłem ją na spacer i dość ogólnikowo jej powiedziałem, że coś do niej czuję, o dziwo wieczór nie skończył się po tym wyznaniu, ale reszta czasu została spędzona jak typowe znajome osoby, coś tam pogadane i tyle. Nie dawniej jak wczoraj pisaliśmy ze sobą kilka godzin i wyznała, że jest nieszczęśliwie zakochana w jakimś gościu (nie we mnie) ja jej też wprost powiedziałem co czuję.
Postanowiłem ograniczyć do 0 kontakt na fb z nią, natomiast każde wspomnienie jej, czy rozmowy z nią powoduje napływ łez do oczu (płaczący facet, komedia). Jak można sobie z czymś takim poradzić? To jest o tyle przerąbana sytuacja, że w tygodniu się widzimy codziennie w pracy, pracujemy w jednym pokoju (oczywiście jest kilka osób, nie tylko my we 2).
Czuję się totalnie źle, samotnie, proszę o jakieś rady.... (nawet nie wiem jak to otagować)
#zwiazki #samotnosc #przegryw #milosc
Szukanie nowej pracy w toku, akurat ta sytuacja zbiegła się w czasie z tym, gdzie dowiedziałem się od pracodawcy na spotkaniu o swoich nowych obowiązkach, których jest cała masa, po czym dodał na koniec, że od stycznia przechodzę na minimalną krajową... Motywację dał sporą do zmiany pracy, człowiek stara się być specem w branży w jakiej pracuje i po prawie 3 latach dostaje