#zwiazek #praca #mobbing #milosc #rozstanie #depresja
Półtora roku temu byłam szczęśliwa. Właśnie zamieszkałam ze swoim partnerem, rozpoczęłam pracę marzeń, miało być pięknie. Niestety po niecałym roku "praca marzeń" wypaliła mnie na tyle, że wpadłam w epizod depresyjny (choruję na depresję, ale to był mój pierwszy epizod od 4 lat). No i się zaczęło.
Terapia dzienna, zmiana leczenia, 5 miesięcy wyjęte z życia.
Półtora roku temu byłam szczęśliwa. Właśnie zamieszkałam ze swoim partnerem, rozpoczęłam pracę marzeń, miało być pięknie. Niestety po niecałym roku "praca marzeń" wypaliła mnie na tyle, że wpadłam w epizod depresyjny (choruję na depresję, ale to był mój pierwszy epizod od 4 lat). No i się zaczęło.
Terapia dzienna, zmiana leczenia, 5 miesięcy wyjęte z życia.

























Współczuję lasce. Marnujesz jej czas bo Tobie cos nie pasuje, ale nie umiesz zerwać bo nie bedziesz mógł się utrzymać. Piszesz, że kilka lat sie miotasz, a Ona kilka lat jakos daje radę w tym beznadziejnym związku...
Jak dla mnie Ty przesadzasz i okradasz ją z najlepszych lat życia, bo w przeciwieństwie do was facetów nam zegar biologiczny tyka, a tym juz się zaden nie przejmuje, bo gałąź puści dopiero