Jak tam u was święta? U mnie całkiem nieźle. Byłam u rodziców w tym roku i sporo rodziny było w tym moja "ulubiona" ciotka siostra mamy. Stara wariatka nigdy mnie lubiła i tak od zawsze się mnie czepiała jak dzieckiem byłam xD. A to że za cicha, za grzeczna, a w ogóle to dziwne dziecko jakieś nie to co moja Karolinka (XD).

No i tak co roku przypominam sobie o jej istnieniu
twojastaraglosujena_korwina - Jak tam u was święta? U mnie całkiem nieźle. Byłam u ro...

źródło: comment_1640459624T5rfCV9NDEezJPn72WnLaQ.jpg

Pobierz
Będzie długo, w tl;dr niestety nie jestem w stanie tego streścić. Tak, wiem, że nikogo nie obchodzą żale anonka z wykopu, ale mam potrzebę się publicznie rozpisać.

W wieku 11 lat nauczyłem się HTML-a z czasopisma o grach o nazwie "Click!". W czwartej klasie podstawówki miałem już własną stronę internetową - oczywiście o grach - gdzie pisałem krótkie recenzje gierek dodawanych do czasopism. Wrzucałem ją do internetu raz w tygodniu, wydając krocie
enslavedeagle - Będzie długo, w tl;dr niestety nie jestem w stanie tego streścić. Tak...

źródło: comment_1640436013zO8GpexHqWm69cg3ioSSkq.jpg

Pobierz
Nie spędzam w tym roku świat z rodzicami, oni zresztą też spędzili je osobno.. Zadzwoniłam do mamy, rozmowa trwała 5 minut. Krótkie życzenia, machnie do kamerki do wszystkich ludzi na wigilii i w sumie tyle. Później mi jeszcze wysłała swoje zdjęcie z choinką.
Później zadzwoniłam do taty i przez godzinę rozmawialiśmy. Nawet życzeń jako takich nie było, po prostu pogadaliśmy co nam w tym roku wyszło, a co nie, co byśmy chcieli
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
Bardzo przykre jest to, że tak o to ciężko. Jeśli chodzi o mnie i o tatę, to był to ciężki rok pod względem naszej relacji. Mama nastawiała mnie przeciwko ojcu, a ja mimo że dorosła, uwierzyłam jej. Cieszę się, że przejrzałam na oczy i udało mi się z tatą odzyskać dawny dobry kontakt.

@Lala-Sassy: to jest takie dobre.
Jeszcze kilka lat temu na wigilię czy tak po prostu, bez okazji zjeżdżała się rodzina było fajnie i przede wszystkim było się do kogoś odezwać . A teraz ?
Jedni #!$%@?ą że nie mają pieniędzy i czasu na wyjazdy ( w międzyczasie sprzedali 5 działek w okolicy Warszawy po 150k każda i przepisali jeszcze po 2 dla synów )
Drudzy #!$%@? focha gdyż siostra nie pojechała na urodziny chrześnicy ( było akurat
Jak co roku spędzam święta rodzinnie w gronie zgranej, zdrowej relacyjnie, wspierającej się rodzinie dzieląc się opłatkiem z 24 osobami. Po za pandemią od śmierci dziadka niezmiennie w tym samym gronie jedząc pyszności, śpiewając kolendy i pijąc wino przy kominku. Wszystkim mirkom i mirabelkom, którzy nie mieli tyle farta w życiu życzę wszystkiego najlepszego oraz żeby nie czuli się samotnie w te święta. Jeżeli chcecie pogadać - piszcie, odpiszę każdemu chociaż chwilkę
@szzzzzz nie płacz, nie chciałam wywoływać tak negatywnych emocji. Pamiętaj że zawsze możesz sama stworzyć taka rodzinę w przyszłości. Moi dziadkowie byli w opór toksyczni, od śmierci dziadka alkoholika święta są jeszcze szczęśliwsze :) wszystko praca ojca i matki którzy chcieli być przeciwieństwami swoich rodziców i zjednoczyli wokół siebie wszystkich.
jak czytam takie rzeczy to mi się na płacz zbiera. Dziękuję za życzenia mirabelko


@szzzzzz: no, ale to nie jest taki zły płacz, tylko pokazuje Twoje pragnienia, czyli wiesz co jest w życiu ważne i chcesz do tego dążyć i próbujesz zmienić swoją sytuację.
#patologiazewsi #rodzina

Mam taką patusiarę kuzynkę która pewnie za jakiś czas w Żabce będzie pracować i jakiś łobuz ją zaleje, słyszałem od "kolegi" z byłej klasy, że ćpała z innymi patusami w piwnicy, mam nadzieję że przećpie się bo ciotka przepisała na mnie i na nią połowę mieszkania, tak bym miał całe dla siebie a tak jest ryzyko, że jak patus ją zaleje to ciotka przepisze wszystko na nią.
W te święta dowiedziałem się dlaczego dyskusja z prostszymi (i edukowanymi w innym systemie) ludźmi 40+ jest tak ciężka. Dziś pojawił się u mnie temat rodzicielstwa i teza, że do tego trzeba dorosnąć, a rodzicielstwo to praktycznie największe szczęście. Generalnie nie zaprzeczam, że może to dać dużo szczęścia, są plusy i minusy itd. WIĘC POSTANOWIŁEM PODYSKUTOWAĆ.
Jako kontrargument, że można żyć w różny sposób i nie zawsze kwestia odpuszczenia rodzicielstwa jest niedorośnięciem,
via Wykop Mobilny (Android)
  • 9
O zaczęło się xD
Ojciec mówi że idzie zapalić i lepimy te uszka, przy okazji postanowił "wyczyścić filtr" w piecu gazowym. Piec się wyłączył, skutek:
Mama #!$%@? wyżywa się na cieście i lepi uszka na speedzie XD

Ahhh te magiczne święta ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mirki i Mirabelki, wesołych świąt ( ͡° ͜ʖ ͡° )*:

#bozenarodzenie #swieta #
@rafesto: Zajebisty pomysł "a zapytam ją w wigilię! na pewno mi nie odmówi bo wigilia jest!" hooy z tym, że może się czuć w #!$%@?ę niekomfortowo odmawiając komuś w taki dzień, wyebane! ważny jestem ja! ! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
via Wykop Mobilny (Android)
  • 13
Ja #!$%@?ę. Przyjedzie czlowiek na swieta do rodziców to zaraz słyszy, że do dupy robotę ma, że wykształcenie za słabe, że z kuzynostwem o minimum 10 lat starszym się nie utrzyuje kontaktu, że się nie spotyka. #!$%@? mac
I tak za każdym razem... ja to jestem taki i owaki i rozumy postradałem
#rodzina #polskiedomy #polakicebulaki #polactwo #polska #swieta #wigilia #zalesie #gownowpis
via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@smacznyy: przyjezdzam do rodziców co 2 tydzień. Jest przyjemnie dopoki im nie #!$%@? ojcu i zacznie gadać o moich zarobkach i tym, że dawali mi takie możliwości finansowe, a ja nie wykorzystałem tego. Że mam kuzynów na wysokich stanowiskach i czemu nie kontaktowałem się z nimi czy mi pracy jakiejś nie ogarna. #!$%@?
I co te 2 tygodnie słyszę to samo.
Ojezu jak zgniłem.

Dzisiaj moi starzy wezwali do domu brata, który robi "kariere" w big4. Brateł przyjechał swoim SUVem Volvo i wlazł do domu. W domu siedzieli starzy, siostra, jej Seba i ich guwniak. Siostra płacz no i brat pyta po #!$%@? go w tygodniu ściągają do domu. Stary Janusz zaczyna opowieść, żę młody guwniak jest prawie ślepy i trzeba operacje a NFZ nie pokryje w terminie i za oko trzeba 16,5k
@xWiteQx: matka patologiczny narcyz, ojciec uzależniony alkoholik i współuzależniony matki narcyzmem. Oboje bez predyspozycji do okazywania uczuć, ani do ich rozpoznawania, rozumienia, nazywania. Zablokowani emocjonalnie w wieku dziecięcym. Latka lecą, ale tylko dla ciała i warstwy logicznej mózgu. Emocjonalnie umrą jako dzieci ponieważ brak intencji zmiany.

Jestem im wdzięczna że dali mi życie bo ni chooya nie mieli do tego predyspozycji, a jednak jestem