Czy wy też często mając ochotę w końcu powiedzieć, czy nawet wykrzyczeć to, co wam leży od dłuższego czasu na duszy, łapiecie taką blokadę jak przyjdzie co do czego? Głównie jeśli chodzi o pokłócenie się z kimś. Zazwyczaj wtedy już podczas takowej kłótni przychodzi mi taka myśl, że może to ja nie mam do końca racji, albo że to nie jest tego warte, i trzeba jeszcze trochę poczekać. Mimo, że w środku
#anonimowemirkowyznania
Miał ktoś tak, że lek ssri po dłuższej przerwie nagle zaczął wam szkodzić na żołądek?

Brałem ascentrę na przełomie 2020 i 2021 przez 6 miesięcy łącznie, najpierw 25mg potem 50mg, potem przestałem bo czułem się lepiej. Teraz w okolicach czerwca mój problem powrócił(uciążliwe objawy psychosomatyczne). W okolicach maja problem powrócił i wybrałem się do psychiatry, przepisał mi inny lek niż wtedy (sympramol) ale wziąłem go tylko raz bo od razu po
Biorę następujący zestaw leków: medikinet (adhd i dla produktywności w programowaniu), estil, agomelatyna (depresja, lęki). Czasem kiedy się budzę w środku nocy, to zanim się całkiem rozbudzę i kiedy zamknę powieki, to widzę artefakty, które nieustannie morfują np. dzielące się w nieskończoność jakby komórki albo inne formacje, których nie jestem w stanie sobie nawet normalnie wyobrazić i które nieustannie zmieniają kształt czasem z olbrzymią prędkością. To się dzieję tylko kiedy zamykam oczy
Ciekawe, czy w przyszłości SSRI będą uznane za lobotomię XXIw. (coś, co bardziej szkodziło niż faktycznie leczyło), czy może bardziej za odpowiednik picia moczu w celach leczniczych(nieskuteczny w sam sobie sposób leczenia)?

Przecież nie jest możliwe to, że leki powodujące PSSD (trwałe upośledzenie seksualności), mające piękne efekty uboczne (np. ulubione zwiększanie szansy na samobójstwo) i mające niską skuteczność (rzadko kiedy pierwszy lek "pomaga") nie doczekają się dogłębnej analizy i uczciwej krytyki, gdy
Siema, taki wpis bardziej do wyrzucenia myśli z siebie, ale może komuś się przyda.

Na depresję cierpię jakoś od 3-4 lat. Raczej łagodna, bo to tylko ciągłe uczucie pustki i samotności, a raz na 2 czy 3 miesiące pojawiają mi się mocniejsze ataki (myśli samobójcze, ciche krzyki, werbalne znęcanie się nad samym sobą itp.). Żadnych realnych prób zrobienia sobie krzywdy nie było. Oficjalnie nie jest zdiagnozowana, ale byłem na jednej wizycie u
@NazywamSieDiego: Odstręcza mnie gdy ktoś pisze o "leczeniu" wiarą w przypadku ciężkiej choroby jaką jest depresja. Ja na nią choruję ponad 20 lat i #!$%@? mnie strzela jak widzę coś takiego.
Depresję się leczy farmakologicznie, i za pomocą psychoterapii. A nie za pomocą szamaństwa, nie ważne w jakim wydaniu. Tyle że ja to akurat przechodziłem ciężkie epizody depresji, a nie łagodne - bo łagodne wydanie to ja mam w najlepszych wypadkach.
@Floyt: Uznałem, że jeśli coś faktycznie mi pomaga, to dlaczego o tym nie napisać, skoro to taki wpis. Poza tym oczywiście, że to nie miała być rada dla wszystkich. Bardziej napisałem to dla jakiejś ewentualnej osoby wierzącej, która była w podobnej sytuacji do mojej.

Co do farmakologii i specjalistów, po to dałem disclaimer na końcu, żeby nikt nie pomyślał, że samemu można ot tak z tego wyjść.
@uefaman: może w tym artykule znajdziesz jakąś odpowiedź :)
Ludzie różnią się między sobą tym, co wydaje im się zabawne. Jedni odczuwają rozbawienie, słuchając nieprzyzwoitych dowcipów, podczas gdy inni odbierają je jako niesmaczne, wulgarne, czy nawet obraźliwe. Są tacy, którzy śmieją się z komizmu absurdalnego, i tacy, którzy uważają go za nazbyt odległy od rzeczywistości, dziwaczny, wręcz zagrażający swą niezwykłością. Niektórym szczególnie odpowiada tzw. "wisielczy" lub "czarny" humor, gdy tymczasem większość
#anonimowemirkowyznania
Boję się utraty pracy... Mój problem polega na tym, że psychicznie czuję się bardzo źle. Ledwo daję radę. Wiem, że potrzebuję pomocy psychiatrycznej i po prostu chwili wolnego. Ale boję się iść na L4, bo obawiam się, że po powrocie do pracy dostanę wypowiedzenie. Pracuję w ramach umowy na czas określony. Mam raptem kilkumiesięczny staż pracy. Radzę sobie nieźle. Nie widzę powodu, dla którego miałbym zostać zwolniony, a i tak się
Dzisiaj kolejne załamanie nerwowe... I dzień wolny od rana w łóżku, z niechęcią do telewizora, telefonu, wyjścia na spacer...
Czy ktoś był już kiedyś na jakieś zamkniętej psychoterapii, terapii z problemami psychicznymi, albo nawet terapii alkoholowej? Przestaje sobie radzić już z życiem, problemami i kasą... Jak to wygląda, jak się tak dostać itp?
#depresja #psychiatria #zdrowie #alkoholizm
Pobierz
źródło: comment_16637595096FE9JfnIZj3AslqyWRg2tD.jpg
#anonimowemirkowyznania
Dwa lata jestem z dziewczyną. W planach były zaręczyny i ślub bo serio dobrze się nam żyło. Widziałem że wcześniej łyka tabsy jak zapytałem na co to mówiła że na uspokojenie. Nie wnikałem głébiej raz powiedziała że wyjeżdża w delegację i zniknęła na trzy tygodnie. Dzwoniłem codziennie i gadaliśmy sobie na luzie co tam jak tam unikała szczegółowych odpowiedzi chciałem porozmawiać przez kamerkę to nie zgodziła się. Wraca do domu a
Wczorajsza noc była jedną z najgorszych. Nie wiem czy powodem był koniec antydepresantow(a brałem dużo). Czy wzięcie atomoksetyny późnym wieczorem. Miałem koszmarne koszmary, wybudzałem się co pół godziny. W tych koszmarach byłem bity, bito też mojego sjp. psa. Najgorsze było to że byłem pewny że to się dzieje. Patrzyłem się za okno wkręcajac sobie że ktoś pod nim siedzi, i wychyla się kiedy tylko się odwrócę. Czułem też jakbym był dotykany po
Pobierz
źródło: comment_1663747903BASXgHbOWxIep4rcw1EEcO.jpg
komunikując się przez klawiaturę mam lepszego social skilla. Nie mówię że dobrego, ale na pewno lepszego. Powinienem dostać pregabaline albo benzo na rozluźnienie, to by nie było ze mną tak źle, bo to ten lęk robi ze mnie społecznego retarda. Ale dla p0lskiego sykiatry konowała nie liczy się niesienie realnej pomocy. Wypisze eseserajka, skasuje 200 zł i dumny z tego, jakim to on jest empatycznym pomocnym człowiekiem
#przegryw #psychiatria
@michal556: Musisz ego sobie podbudować i pewność siebie jakoś. Trening fizyczny, jakieś kreatywne zajęcia, praca, zadbać o wygląd, nowe ciuchy itp. najlepiej wszystko na raz. Jak tylko zauważysz, że dla kogoś jesteś "planem B", to #!$%@? taką osobę, raczej sobie myśl, że się nawet na "plan A" nie nadajesz bo Ty jesteś S ;)
@Hajden1337: Możliwe, że to wina leków.
U mnie przy iwabradynie na przykład powstają "ślady ruchu". Ma to związek z tym, że iwabradyna wpływa na pewien kanał w oku, ponieważ działa na tej samej zasadzie co kanały sercowe, na które właśnie wpływa wyzej wymieniony lek (mi tak zostało, ale lek nadal biorę).
@nicnievmim: Ja to widzę raczej tak, że prawdziwą siłą jest kreatywność/motywacja/zdolność zamieniania swoich pomysłów w rzeczywistość, poza tym są te 2 siły wabiące ludzi (ja ich nazywam Mamon i Adonis), ale jednak tylko ta siła sprawcza pozwala Ci okiełznać je wszystkie. Jak będziesz ładny to nie zrobisz się od tego bogaty ani kreatywny. Jak będziesz bogaty to też się nie zrobisz od tego ładny ani kreatywny, ale jak masz tę moc