@kubarobotnik: Mialem to samo myslalem ze to zatoki a to TMJ. Napiete miesnie karku rowniez moga powodowac ogromny bol glowy, moge ci podeslac pare rzeczy ale to pozniej, napisz na priv
  • Odpowiedz
Dzień 14: stabilizacja

Kiedyś, przy okazji poprzednich pobytów pisałam, że niedziele w psychiatryku to pomyłka i podtrzymuję swoje stanowisko.
Dziś i wczoraj stabilnie. Ale niech Was to nie zmyli - spotkałam na korytarzu lekarkę, która się mną zajmowała ostatni tydzień i powiedziała, że czuję się tak, bo trochę zwolniła tempo zmiany leków, bo źle reagowałam. Także pewnie od jutra moje wpisy odzyskają pikanterię.
Ja póki co trzaskam kroki i krzyżówki - to są jedne
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dlaczego w kraju, w którym ok. co dziesiąty Polak cierpi na depresję jest tak mała świadomość problemu?

Zadzwonił do mnie kolega, którego już od dawna namawiałem na wizytę u psychologa. Poszedł full nuclear i załatwił sobie psychiatrę i psychoterapeutę. Okazało się, że cierpi na depresję i nerwicę od jakichś 4 lat, tylko bał się pójść. Na szczęście w jego wypadku nie było lekooporności i właśnie mi opowiadał o tym, jak to zaliczył w
TicoTicoTico - Dlaczego w kraju, w którym ok. co dziesiąty Polak cierpi na depresję j...

źródło: comment_16163214086YUrA7AmXnbJjOEbCYSynN.jpg

Pobierz
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TicoTicoTico: Dlatego, że nikt nikogo nigdy nie uczy jak działa psychika. Jak to jest połączone z resztą ciała. Kształtujemy się po omacku. Ludzie nie mają wiedzy czym różni się psychiatra, psycholog i psychoterapeuta. Do każdego idzie się dopiero jak zostaje się "świrem". W medycynie dopiero gdzieś tam w obszarach onkologicznych, gdzie bezpośrednio i na co dzień obcuje się ze śmiercią, dostrzega się pozytywne skutki "zaopiekowania" się psychiką pacjenta (nie dla
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 45
@TicoTicoTico: P.S. teraz jak mam "zejście" psychicznie i myśli samobójcze to robię wszystko żeby jak najszybciej iść spać. Właśnie się kończy okres dwóch tygodni spędzonych w łóżku (poza czasem w pracy). Współczuję ludziom z depresją z całego serca. To wykańcza nie tylko mnie ale też najbliższych jeśli się ich ma. Ja muszę sobie sam jakoś radzić bo przez swoje stany emocjonalne nie został nikt wokół mnie. Nie polecam
  • Odpowiedz
Dzień 13: roszady

Na wstępie przepraszam, że wczoraj nie było wpisu, ale dosłownie cały dzień, od rana do wieczora przespałam. Nic nawet nie zjadłam, wstawałam tylko na leki. Złapał mnie bardzo ciężki dół niespowodowany czynnikami zewnętrznymi, a po prostu niesamowitą i niesamowicie nieodpowiedzialną roszadą leków.
Zwalam ten stan na to, że przez 2 dni dostawałam 5mg escitalopramu zamiast 10mg i mój mózg się na tę sytuację zbuntował. Dodatkowo są roszady w ilości wenlafaksyny, którą
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

sypie mi się zdrówko znowu i trzeba by pójść do lekarzy a ja mam takie wewnętrzne przekonanie, że powiedzą mi coś przykrego albo zwyzywają i z tego stresu jakoś nie potrafię się przełamać (,)

#medycyna #psychiatria
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Hdrunked: ojaaa, 10 lat to bardzo długo, wspaniale że udało Ci się wygrać z chorobą i tak długo już utrzymujesz ją w ryzach, to naprawdę powód do dumy! Musiało Cię to dużo kosztować i nadal pewnie jest ciężko, także kibicuję Ci całym serduszkiem i wierzę, że wytrwasz, na pewno będę trzymać za to kciuki ()

I co racja to racja, nie ma innego
  • Odpowiedz
Jak często kwetiapina (100mg) sama z siebie może wywołać coś jak RLS (zespół niespokojnych nóg)? Albo nie tyle RLS, co przymus ruchu nogami, problem z usiedzeniem w jednym miejscu?
Jest to o tyle problematyczne że od kilku dni potrafi mnie wybudzić wcześnie (o 3-4) w nocy, wtedy radzę sobie lekami jak propranolol i/lub klonazepam. Te przestają działać po kilku godzinach, więc od samego rana potrafię zrobić kilometry siedząc w fotelu.
#psychiatria
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@epigraf akatyzja ;) bardzo długo cierpiałam na nią, właśnie przez neuroleptyki i również przez kwetiapine. Uczucie tak męczące, że miałam nieprzespane i przeryczane noce, i to niestety dosyć często na początku, potem się przyzwyczaiłam - ale i tak raz na jakiś czas mnie dopada, ale na szczęście tak rzadko, że nawet się tym nie martwię przed snem.
Jesteś po prostu wrażliwszy na działanie neuroleptyków, musisz brać mniejszą dawkę albo "osłonkę" -
  • Odpowiedz
@epigraf ojjj tak, nie bez powodu na opakowaniu jest napisane, że zaburza sprawność psychomotoryczną. Pomimo tego że to jest typowy dupochron stosowany przez producenta, to warto wziąć to pod uwagę, w szczególności jak np. prowadzisz auto.

Pridinol! akurat teraz jak pisałam mi się przypomniało :D Mi pomagał, ale ta tolerancja jednak robiła swoje i kiedy musisz brać pięć tabletek, żeby wytrzymać psychicznie, to zaczyna się robić ciężko. Spróbuj może ten lek,
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AxlRose ok 1.5 roku psychoterapii raz w tygodniu x 150 zł . Bywało że miewałam co 2 tygodnie sesje, bo wpadało jakieś święto albo urlop mój lub terapeutki. Dokładnej kwoty nie umiem podać bo tego nie liczyłam, ale raczej sporo wydalam. Jaki efekt? W sumie to czuje się gorzej niż przed terapia i umiem krócej opisywać swoje problemy. To czego nauczyłam się na psychoterapii to to, że jak nie umiesz sam/
  • Odpowiedz
#psychologia #psychiatria #zdrowie

Czy są jakieś leki na uczucie samotności, osamotnienia? Ja mam dobre życie, niczego mi nie brakuje oprócz właśnie innej osoby u boku, jest sens z takim problemem iść do specjalisty?
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@01ab:

zawsze coś lekarz może pomóc


Może też zaszkodzić. Nie ma leku na "samotność", biorąc antydepresanty akceptujesz stępienie odczuwania emocji jako całości. Odnoszę wrażenie, że masz mylne przekonanie o bezpieczeństwie leków i podchodzisz do nich lekkomyślnie.

Konkretne problemy rozwiązuje się u psychologa.
  • Odpowiedz
@send_nudles: ja spędzając dłuższy czas na pół otwartym (na zamkniętym też byłem) zauważyłem że wiele osób nie chce wychodzić do domu.Zwykle są tam osoby po 50 które czują się tam bezpiecznie i spokojnie zdala od swoich problemów i problemów całego świata.I muszę przyznać że coś w tym jest bo sam wyczekiwałem upragnionego wyjścia a kilka dni po wyjściu zacząłem tęsknić za tym spokojem i miła atmosferą tego miejsca.Najzabawniejsze zawsze były
  • Odpowiedz