@Will_Donner super że chodzisz na terapię. Od siebie polecam zagłębić się w medytacje. Całkowicie, samodzielnie wyleczyłam fobie społeczną, w której tkwiłam od 12 lv. Dzięki skupieniu się na sobie i medytacji. Znalazłam dobrą drogę :) swoją własną, jak to piszę to jestem wzruszona.
Cieszę się Mirku, że czujesz poprawę :) wszystkiego co dobre na zawsze !
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Od dłuższego czasu się zastanawiam nad tym, czy moje zachowanie jest w granicach normy, bo u innych ludzi tego nie zaobserwowałem ( ͡º ͜ʖ͡º)

A mianowicie, lubię sobie chodzić w kółko po pokoju i śmiać się jak głupi do sera, ot tak zupełnie bez powodu. Dodatkowo wykręcam swoje ciało jak tylko mogę (coś w stylu zespołu niespokojnych nóg rozszerzonego na całe ciało), siedzę na rękach, często muszę z siebie wytrząsnąć,
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WhitePilled:

co z tego, że się uzależnię?

to przestaje działać i musisz brać coraz więcej. więc to, nikt CI nie będzie zapisywał po 5 opakowań tygodniowo narkotycznych leków bo Ty chcesz. w końcu Ci to wątrobę rozwali choćby. dalej, odstawienie tego to będzie katorga.
dalej, istnieje ryzyko, ze będziesz brał dla zabawy / nie będziesz chciał przestać.

z nieuzależniających masz choćby trazodon.
  • Odpowiedz
OP: @10129: teraz jestem trochę zesrany xD co jest dość ciekawe bo takich obaw nie miałem wobec kwacha, grzybow a co gorsza gówien z ogłaszamy. Ogólnie to palę kompulsywnie palę zielsko - dwa tyg jak smok, potem dwa tyg zero. I tak się kula. Jak się domyślasz to nie mam problemów z zasypianiem kiedy sobie zapale.

No nic, trzeba będzie spróbować. Póki mam L4 od psihuszki to będę się
  • Odpowiedz
gdy w jednym oku jest znacznie gorszy wzrok, niż w drugim, to duży wysiłek dla mózgu? Może to być przyczyną przewlekłego zmęczenia i słabego przyswajania wiedzy(znacznego pogorszenia względem przeszłości)? Ma ktoś jakieś opracowanie na ten temat?

#neurologia #psychiatria #mozg #zdrowie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Najgorszy dół minął, ale pani depresja dalej sobie nie chce pójść. Wczoraj po pracy poszłam w kimę o 16 i tak spałam/leżałam do 7 rano. Super życie.
Apetytu jak nie było tak nie ma, to już 7kg w dół przez 2 miesiące.
Zaczynam się martwić i bać. Martwić, bo nie tak wyobrażałam sobie utratę wagi a bać, bo nie wiem co wymyśli mój psychiatra. Najpewniej zwiększy dawkę wenlafaksyny do 300 ale wtedy znowu
  • 43
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dół to mało powiedziane.

Czuję się, jakbym miała ciężką depresję. 100kg przywiązane do głowy, każda czynność przychodzi z ogromnym trudem. W dodatku brak energii. Mogłabym spać dosłownie cały dzień, ale zmusiłam się, żeby chociaż na chwilę pojawić się w pracy. Jest beznadziejnie. Jest naprawdę źle. Początki na wenli były nawet śmieszne, bo miałam dużo energii i w ogóle, ale teraz jak to wszystko zeszło to mam ochotę położyć się i umrzeć. W
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@10129: Chodzi o to, że nazywanie czegoś takiego "leczeniem" i "pomaganiem" jest nietrafione. Ani to leczenie, ani pomaganie tylko pacyfikowanie wariata. Natomiast opinia publiczna jest informowana iż owemu wariatowi udzielana jest "pomoc"...
  • Odpowiedz
@10129:

ale jak po włączeniu leczenia się pojawią negatywne to raczej lekarz powinien to zauważyć i starać się coś zdziałać w tej kwestii. zmiana leku, dołączenie innego a nie olać bo 'już niegroźny / nie każe do siebie mówić per Jezusie'.


No powinien, tylko nie za bardzo potrafi.
  • Odpowiedz