Jednym z filarów #przegrywpo30tce jest jakieś uzależnienie. Mi sie trafiło zielone. I słabo u mnie. Motywacji zero, nawet potrafie pół dnia nie jesc, jak w weekend sobie załatwiłem to już kolejny dzień zawalony, na L4 bo... nie wiem, nawet umyć sie nie potrafie a co dopiero isc do pracy (którą do tej pory nie zawalałem). Nie wiem na co zrzucić, czy to na wyjazd współlokatorów, czy na dobrą pogode, czy

LittleStulej










