#anonimowemirkowyznania
Mam 27 lat, studia za soba, mam beton w pracy bo ciezko u mnie teraz o rozwoj w obecnej pracy wiec chcialem cos ze soba zrobic i nauczyc sie nowych rzeczy, Jestem zasranym leniem, nie wiem czy to prokastrynacja, depresja, czy co, ale prawda jest taka ze pracuje zdalnie z domu i moj dzien wyglada tak:
- wstaje o 7:58
- prace zaczynam o 8
- myje sie i jem sniadanie
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Mam 27 lat, studia za soba, mam bet...

źródło: comment_1604526530Z09z8ErA8RdKEvTZZh3SBF.jpg

Pobierz
@AnonimoweMirkoWyznania: Sam nie wiem, siadam do książki do nauki języka, czytam 5 minut i nagle się łapię, że gapię się na stronę, a myślę o czymś całkowicie innym. Z innymi książkami to samo - łapię się na tym, że czytam to samo zdanie po kilka razy. Wszystko mnie już nudzi. To chyba przez brak stymulacji - od jakiegoś roku głównie siedzę w domu, nic ciekawego się nie dzieje. Jak odwiedzam jakieś
Wyższy poziom #prokrastynacja
Gdy byłem w szkole średniej i musiałem uczyć się do matury to zamiast tego miałem ochotę uczyć się programowania i rozwijać własne projekty. Teraz, gdy dostałem się na studia informatyczne nagle mam ochotę uczyć się biologii i chemii, by poprawić maturę i iść na medycynę. Oczywiście tego nie zrobię, bo szansa, że bym się dostał jest minimalna (obiektywnie chyba ciężej niż na infe, a ledwo co się dostałem) no
#anonimowemirkowyznania
Od dosłownie kilku lat wciąż zmagam się z #depresja Wyobraźcie sobie ze potrafię odwlekać najprostrze sprawy, które w żaden sposób obiektywnie nie stanowią dla mnie intelektualnego czy fizycznego wyzwania, do momentu aż na ich wykonanie jest za późno. To jakieś idiotyczne, błędne koło yin-yang stresu i spokoju. Słyszałem o terminie #prokrastynacja oczywiście naczytałem się o tym wszystkiego i na czytaniu się skończyło. Wiem że cierpię na skrajny #perfekcjonizm potrafię redagować, czytać
@AnonimoweMirkoWyznania: Mam podobnie. U mnie chodzi o to, że nie chcę zabierać się za rzeczy które mogą coś zmienić w moim życiu, bo dla mojej podświadomości zmiana to najgorsze co się może wydarzyć(nawet na dobre). Od lat nie mogę zmienić roboty, ani ruszyć sensownie czymś do przodu. Robię wszystko byleby nie zajmować się tym co mam robić. Koszmar.
Chodzę na terapię i to mega pomaga i jestem pewien, że bez pomocy
#anonimowemirkowyznania
Czasami mam wrażenie, że nie mam kontroli nad swoim życiem. Moim życiem kieruje wieczne odkładanie na później. Potrzebuję nad sobą popracować, ale zawsze kiedy mam na to czas wygrywają seriale i granie, a czasami nawet nie wiem na co straciłem czas. Jak z tym skończyć? Czuję, że jeżeli nic z tym nie zrobię, to za kilka lat może się to źle skończyć.
#psychologia #prokrastynacja #rozwojosobisty

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym
#anonimowemirkowyznania
Drogie Mirabelki i Szanowni Mircy,

czy jest tutaj ktoś, kto korzystał z pomocy psychologa, psychoterapeuty ewentualnie psychiatry? Może ktoś z tych zawodów mirkuje i zechce się wypowiedzieć. Czy te wizyty dały Wam cokolwiek? Odnoszę wrażenie, może błędne, że te terapie to pudrowanie rzeczywistości, działania żeby przestać rozmyślać o problemach, które nie mogą zostać rozwiązane i jedynie co, to można się pogodzić.

W czym tkwi problem? Jak w piosence "może coś się
@AnonimoweMirkoWyznania:
Najpierw trzeba zacząć od wyjaśnienie kto jest kim, a mianowicie: psychiatra to lekarz (który skończył takie same studia jak chirurg czy internista, a następnie zrobił specjalizację z psychiatrii) zajmujący się diagnostyką i leczeniem zaburzeń psychicznych. Owszem, często przypisuje leki, ale nie zawsze, może też np. skierować na psychoterapię, która jest formą leczenia. Do wizyty u psychiatry nie trzeba skierowania, a psychoterapia może być refundowana z NFZ.
Psychoterapeuta to osoba, która
@tomislawniepelka: > ja jestem czlowiekiem czynu i lubie klarowne rozwiazania, nie bardzo mi sie podoba chodzenie dla samego pogadania sobie jak z kolega. ja lubie tak: problem - pomysl - praca - rozwiazanie a wizyta mi nie dala nic

Mam dokładnie to samo. Próbowałam dwóch psychiatrów i z 5 psychologów. Żadnej terapii nie ukończyłam. Do niektórych cierpliwość skończyła mi się po 3 wizycie, jeśli po tym czasie nikt mi nie powiedział,