#programista15k

Fajnie sie skakało po projektach i kontraktach. Fajne się robiło podwyżki z roku na rok.

Ale teraz czas osiąść gdzieś gdzie jest sporo legacy i mnóstwo regulacji. Za przeciętny jak na stawki rynkowe hajs. Zainstalować się tam jak p------n i porobić masę ukrytych darmowych nadgodzin na start. Postawić usługi na jakichś Gentoo i Indie-opensource-startup techach tak żeby jak za 10 lat w końcu przepchną wdrożenie LLM to copilot popełnił
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@JamesJoyce: tak se przysłowie wkleiłem bo nie ogarnąłem o co ci chodziło z morałem i czemu ma jakiś być. Ot luźna obserwacja że leniwe dziady co w jednej firmie siedzą odkąd komputery wynaleziono są najczęściej dziś najspokojniejsi w kontekście zwolnień. Zwłaszcza w jakiś bankach ubezpieczalniach gdzie core stoi dalej na powerach czy innych amigach
  • Odpowiedz
Uwielbiam te posty "AI mnie nie zastąpi bo moja praca wymaga KREATYWNOŚCI i ZROZUMIENIA BIZNESU" xD

Serio, to jest najczystsze copium jakie widziałem od czasów "nauczę się programować i będę zarabiał 30k". Pamiętacie jak taksówkarze mówili, że Uber nigdy nie wejdzie do Polski? Albo jak kasjerki w Biedronce śmiały się z kas samoobsługowych?

"Ale AI nie rozumie kontekstu!" - nie musi. Wystarczy, że jeden senior z Cursorom/Claude/Codexem zrobi robotę pięciu juniorów. A potem przyjdzie
  • 136
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 91
@BlackpillMonster: Nie do końca się zgodzę. Jak spojrzysz na to stricte jak na grę, tak masz rację. Jak dodasz do tego czynnik ludzki, społeczny, politykę, to może się okazać, że konsumenci wybiorą inne firmy i innych polityków. Człowiek jest ostatecznym egoistą. Jeżeli AI będzie rozwalać ład społeczny, AI będzie miało duże problemy. Świat to ludzie i emocje, nie zapominaj o tym.
  • Odpowiedz
#programista15k #pracait
każda dyskusja tutaj o sytuacji na rynku kończy sie ostatecznym argumentem, że przecież wymiatacze siedziący od 9 roku życia w kodzie i robiący 16 godzin dziennie projekty po godzinach sobie poradzą, albo, że programiści języka C++--2137 i MONGOŁSQL zawsze znajdą prace
nie wiem czy wykopki chcą sie dowartościować powtrzając ten oczywisty argument w kazdej dyskusji czy o co chodzi
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Scrum Master jako brygadzista w firmach IT

Rola Scrum Mastera miała być jednym z najbardziej rewolucyjnych elementów zwinnych metodyk. Facylitator, lider służebny, strażnik wartości Scruma i katalizator zmiany organizacyjnej. W praktyce wielu polskich firm IT Scrum Master coraz częściej przypomina jednak postać dobrze znaną z poprzedniej epoki: brygadzistę pilnującego normy.

Od servant leadera do nadzorcy tablicy

W
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ksiega_dusz: a nie było czasem tak że skrum master miał być rolą w projekcie a nie stanowiskiem samym w sobie. Kiedyś w miarę komunikatywny dev zostawał SM i se prowadził te spotkania tabelki robił itp. Ot 2-3 godziny w tygodniu poświęcone na pierdy zamiast kodzenia

To firmy źle zrozumiały manifest i pozatrudniał nadzorców z batem w ręce zamiast mózgu w głowie
  • Odpowiedz
Kiedyś w miarę komunikatywny dev zostawał SM i se prowadził te spotkania tabelki robił itp. Ot 2-3 godziny w tygodniu poświęcone na pierdy zamiast kodzenia


@Lurlve: historia zatacza zdrowe koło, bo u mnie na zakładzie jest dokładnie tak jak piszesz
  • Odpowiedz
@model_trzy_zmianowy: Snowflake w górę idzie i widziałem fajne oferty pracy w tym, ale nie mam jak się przebrażowić bo szukają kogoś z doświadczeniem, najlepiej 5 lat+. A moim zdaniem wystarczyłoby 3 msc wdrożenia. I tak ogłoszenie już wisi pół roku.
  • Odpowiedz
Przez lata uchodzili za wygranych transformacji cyfrowej. Programiści w kontrze do klasycznch „korposzczurów” — mieli być nową elitą rynku pracy: mobilną, niezależną, świetnie opłacaną i odporną na kryzysy. Kapitalizm w wersji startupowo-technologicznej wydawał się im systemem idealnym. Dziś jednak coraz wyraźniej widać, że ta narracja była iluzją, a rachunek właśnie przychodzi do zapłacenia.

Model B2B, elastyczne kontrakty, brak „zbędnych” zabezpieczeń socjalnych — wszystko to sprzedawano jako wolność. Wielu programistów z entuzjazmem odrzucało etaty,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ksiega_dusz: prawda jest taka, że całe IT to banda indywidualistów i tu jest problem. Przez brak poczucia jedności z innymi zatopią statek na którym płyną przez zawodowe życie.
Wielu się tu uważa za indywiduum, które rozgryźli życie i świat bo zarabiają 3-10 x tyle co ich rodzice a tak naprawdę są niezorganizowani i wystarczy że firma wystawi managera i scrum mastera ogarniętych w social skills I zaczynają biegać w kołowrotku
  • Odpowiedz
@fervi: w sumie dobre pytanie i tak naprawdę to jedynie kwestia prędkości. Najnowsze modele są już tak dobre, że Pro które jest niby mądrzejsze nie przyda mi się jakoś bardziej w 99% zapytań. Powoli uczę się, że mogę delegować prawie wszystko do AI, trochę poiterowac i działa. O ile Pro też to umożliwia to na zapytanie przy którym grepuje mi monorepo i pisze testy muszę czekać kilka minut i się
  • Odpowiedz
✨️ Czy programiści w Polsce mają się czego bać?
Jak to jest że programiści nagle obawiają się umowy EU-Indie że Hindusi ich zastąpią? Przecież wg programistów jest "kryzys IT" mimo że oni od dzieciaka pasjonaci, tyle lat doświadczenia, nauki po nocach a mimo to jakiś gość z takiego kraju po kilku szkoleniach jest w stanie tak o ich zastąpić? To może nie ma żadnego kryzysu w IT tylko ego programistów jest większe
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: nie wiem czemu marnuję czas odpowiadając na tego baita, ale niech stracę. Nie wiem kto się martwi umową EU-Indie, ale nie o tym jest ta odpowiedź. Wszystko tu jest kwestią skali, jeśli chodzi o kwestię możliwości zastąpienia kogoś w pracy.

Jeśli weźmiesz hipotetycznego programistę X posiadającego umiejętności A,B,C,D,E,F,G na poziomach od 70-100%, to przy odpowiedniej ilości możesz te umiejętności rozdzielić między N ludzi. Gdy N dąży do bardzo dużej
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
uważny-przyjaciel-19: ale co to za pytanie. Oczywiście, że wymiataczy na roku było do policzenia na palcach jednej ręki, takich co rozumieli co robią te algorytmy i matematyka pod nimi. Resztę można by zastąpić skończoną liczbą małp. Dla przeciętnych i słabych każda konkurencja jest realna, a takich jest większość.

A wymiatacze jeszcze muszą mieć gdzie się wykazać, bo równie dobrze mogą skończyć po prostu na uczelni albo też w przeciętnej robocie poniżej
  • Odpowiedz
✨️ List do Wujka: Lekcja dla przyszłych pokoleń
Wujku, jeśli to czytasz, to chcę żebyś wiedział.

Nie winię Cię. Naprawdę. W 1998 roku nikt nie mógł tego przewidzieć. Informatyka była przyszłością. Komputery były magią. A Ty chciałeś dla mnie jak najlepiej.

Pamiętasz? Pierwsza Komunia. Biała alba, świeczka, rodzina przy stole. I Ty z wielkim pudłem. Komputer. Pentium, Windows 98, monitor CRT który ważył więcej niż ja.
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 22
@mirko_anonim: prawda jest taka, że to nie system zniszczył tych ludzi z korpo tylko ludzie z korpo zniszczyli ten system. Młody na budowie ma głęboko, że szef ma terminy i zarabia więcej od juniora w korpo. Majstry przychodzą se od środy bo w piątek tygodniówka. Ale neurotyczny Krzyś (klasowa p---a, którą bronily dziewczyny bo chlopcy sie z niego śmiali. Z resztą dziewczyny tez tylko nie w oczy) będzie siedział po
  • Odpowiedz
Porównajmy sobie sytuacje programistów i sprzątaczek.

Sprzątaczka: ludzie w korpo mijając kłaniają się i mowia dzien dobry - wiedza że jej praca jest potrzebna.
Programista: jak sam nie powie cześć to nikt mu nie powie, a potraktowanie jak powietrze to i tak nie najgorszy scenariusz

Sprzataczka: nie ma daily, sprint planningu, retro. Nie musi nikomu mówić co i jak robi, nikt nie pyta co w tym sprincie było dobrze posprzątane a co
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lucian145: i jeszcze coś przebąkują o life work balance. Life work balans to ma brzuchaty Mietek po 50tce w wodociągach co połowę zmiany przesypia a drugie połowę udaje że coś tam robi.
  • Odpowiedz
ByczekRozplodowy - Mały poradnik dla kolegów z branży IT, ale i nie tylko. #pracbaza
...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

O kolejny wpis na #linkedin

Gdzie jakiś burak Team Lead wyśmiewa 20-letniego developera. Patrzcie w normalnym zawodzie ktoś z 20-letnim doświadczeniem to jest gość. Fachura. Jakby jakiś młokos podskoczył staremu mechanikowi na warsztacie to by zbierał śruby po warsztacie.
Patrzcie jak go wyśmiewa

20 lat jedynym wyzywaniem było dowiezienie kolejnego prostego modułu
ByczekRozplodowy - O kolejny wpis na #linkedin

Gdzie jakiś burak Team Lead wyśmiewa ...

źródło: KOMPROMITACJA 20 LETNIEGO DEVA

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To jest dokładnie ten double bind, o którym mówisz.
Zostałeś 20 lat? “Zero wyzwań, stagnacja.”
Zmieniałeś co 2 lata? “Skoczek, brak lojalności.”
A na końcu i tak trafiasz do legacy udającego greenfield, gdzie “oranie trudnych projektów” oznacza nadgodziny za darmo.
  • Odpowiedz