@lucian145: niech idą i tak pracy nie dostaną niech każdy myśli za siebie, najlepiej to wszystkiego zakazać żeby sobie duże dziecko 30letni zakolak krzywdy nie zrobiło xD
@ziomik: wielu z mojego osiedla się udało a raz ja im pomagałem nieść starego pijanego jak miałem 12 lat a raz oni pomagali mi mojego pozbierać z krzaków
@pomorskikrzyzak: czyli nie mogę sobie kibicować komu chce, just for fun bez zaciskania gumek na jajcach i siedzenia jak na szpilkach bo obcy chlop z netu tak mówi? :P
Moze jestem nienormalny ale o co chodzi z tym ze ludzie przezywaja w korpo sytuacje niezalezne od nich, ktore nawet nie maja wplywu na ich ocene w pracy. Powiedzmy inny departament/zespol cos zawalil winny jest jasny ale przez to cos w projekcie sie powiedzmy przesunelo o 2 tygodnie. Nie ma to wplywu na ich ocene w pracy. No spoko trzeba naprawic ale o co chodzi z tym stresowaniem sie. Oni przezywaja ten
@lucian145: jesteś kozłem ofiarnym. I nie, to nie jest śmieszne czy uwłaczające. Jeden lub dwoje narcyzów (tak, przeroohane słowo w internecie, wiem) dominuje narracją. Wszyscy "kumają" jak się bawić, i z kogo drze się łacha. I ty tym łachem jesteś.
@przegranyprzegraniec: hehe tez tak miałem. Rodzice moze chociaz zadowoleni chyba ze im sie teraz odmieniło xd Mnie kiedys mama wiozła mnie na wycieczke szkolną i jeszcze po drodze zlapala kogos z mojej klasy do podwózki i mowi ale pamietaj badz grzeczny (tak jakbym nie byl) i ta osoba z klasy az sie dziwila czy moja mama sobie jaja robi ale mowila to na serio. Bo nawet nauczyciele mowili zebym sie
@lucian145: nie idź :) ja już też przestałam gdziekolwiek chodzić, oni zapraszają, żeby lipy nie było, że nie, po prostu z powinności są te zaproszenia, a najlepsze zaproszenia są "przez kogoś", a nie bezpośrednio, a czemu? bo kontaktu nie mają, ale zaprosić przecież wypada :)
Teraz to bliska rodzina trudniej sie wymigac. Wigilie i jakies inne swieta spedzamy z dziadkiem babcia ciotka wujkiem i rodzenstwem ciotecznym. Pewnie marudzic beda jak nie pojde xD
Zalozmy ze wzieliscie dluzszy urlop w korpo. W polowie urlopu ktos pisze do was czy nie lognelibyscie sie i ogarneli cos co zajmie 1-2h ?Przed urlopem robiliscie nadgodziny jednoczesnie dostajac opierdziel za to ze cos jest niedokonczone mimo ze termin nie byl realny.
To jest drobne ulepszenie, cos bez czego firma sie nie zawali a i mozna to zlecic komus innemu (ale ta druga osoba nie chce tego zrobic bo to moje
Wyobraźcie sobie taką sytuację. Jesteście w zespole i regularnie pracujecie po 12–14 godzin dziennie. Nieważne czy jako programista, analityk czy w innej roli – po prostu pracy jest dużo i macie jej więcej niż inni W zespole jesteście traktowani jak każdy inny pracownik – żadnych specjalnych przywilejów ani taryfy ulgowej. Firma organizuje wyjście integracyjne. Menedżerowie podkreślają, że „jesteśmy jednym zespołem”, „trzeba się integrować”, „to ważne dla kultury organizacyjnej”. Wyjście jest oczywiście po godzinach pracy. W dniu integracji
@lucian145: "Wyobraźcie sobie taką sytuację. Jesteście w zespole i regularnie pracujecie po 12–14"
Pomyślałbym że zarzutka ale pracowałem z takim gościem. Robił codziennie tak od 9 do 22. Miał zonę i małe dziecko, żona zapewne myslała że on musi tak zapieprzać a to był pasjonat i cokolwiek szło źle on czuł się odpowiedzialny i musiał się wykazać.
Mógł spokojnie bez żadnych problemów pracować po 3h dziennie tak jak ja. Za
To normalne w korpo ze jedna osoba nie ma czasu podrapać sie po tyłku w pracy zasuwa 14 godzin a druga ma czas na kawkę ploteczki przez pół dnia i nie ma problemu?
Czy reklamy typu pojdz na studia naucz sie programować powinny byc zakazane jak reklamy papierow?